Festiwal Transatlantyk 2014 na półmetku. Rewelacja: "Duży zeszyt"

Kamil Babacz
"Duży zeszyt" przewrotnie pokazuje absurd wojennego świata odwróconych zasad
"Duży zeszyt" przewrotnie pokazuje absurd wojennego świata odwróconych zasad Materiały organizatorów
Przez pierwsze cztery dni festiwalu Transatlantyk filmy w pięciu kinach i w Mobilnym Kinie Skody obejrzało prawie 19 tysięcy osób.

Codziennie przez sale poznańskich kin przewijają się tłumy. W samym Multikinie 51 do 11 sierpnia sprzedano i wydano prawie 16,3 tys. biletów i darmowych wejściówek. Podczas 8 seansów, które miały miejsce w poniedziałek, sale były pełne. Największym zainteresowaniem cieszyły się jak dotąd m.in. "Czarny węgiel, czarny lód", "Początek", "Ulica w Palermo" "Bardzo poszukiwany człowiek" i "Strażnicy nieba".

Zobacz też: Festiwal Transatlantyk 2014: Twarzą w twarz z lektorami filmowymi [ZDJĘCIA]

Tłumnie było też w CK Zamek - na projekcji filmu "Powstanie Warszawskie" oraz spotkaniu z jego twórcami, a także z lektorami filmowymi. Pełna sala była na spotkaniu z kompozytorem Johnem Ottmanem, który tego wieczoru zaprezentował tematy m.in. z "Kiss Kiss Bang Bang", "Podejrzanych" i "X-mena 2". Biletów nie dostaniemy już na jutrzejszy seans filmu "Czarny węgiel, cienki lód", "O krok od sławy" i "Gloria" oraz na czwartkowy "Początek".

Zobacz także: Festiwal Transatlantyk 2014 otwarty. Zdjęcia z gali w CK Zamek!

Każdy ma swojego faworyta, a chwile oczekiwania przed pokazami to dobry moment na rozmowy o filmach. Kasi, która w studenckiej stacji radiowej prowadzi audycję filmową, na razie najbardziej podobały się "20 000 dni na Ziemi" o Nicku Cave'ie i "Ulica w Palermo":

- "Ulica w Palermo" urzekła mnie połączeniem absurdalnej sytuacji z całkiem poważnymi tematami. Jest w tym filmie specyficzny włoski klimat. Dwa samochody stają na przeciw siebie w wąskiej uliczce i żadna z kierujących nimi kobiet nie chce się wycofać. Rozpoczyna się pojedynek, ale dramaty dzieją się też w środku tych samochodów - opowiada.

Jej kolega z radia, Emil, stawia na "Duży zeszyt": - Nie sądziłem, że o wojnie da się opowiadać w tak oryginalny i nienadęty sposób - mówi.

Ten film to też mój faworyt. Jacek Sobczyński, programer festiwalu, zapowiedział go jako jeden z najsmutniejszych filmów. Mogę się i zgodzić, i nie zgodzić jednocześnie.
Akcja dzieje się na Węgrzech w czasie II wojny światowej. Przygraniczna wieś staje się dla dwóch bliźniaków mikrokosmosem, w którym jak w soczewce skupiają się cały terror wojny i wszystkie jej absurdy. Z drugiej strony jest w tym małym świecie coś z bajki - tym bardziej że ten trudny czas spędzają w domu swojej babci - ale też z jej rąk doświadczają przemocy. Bije ich, zmusza do pracy, nazywa bękartami. Ten paradoksalny kontrast brutalnej rzeczywistości i bajkowości, zabawy i tragedii czyni "Duży zeszyt" wyjątkowym.

Zobacz: Festiwal Transatlantyk 2014: Kino łóżkowe na placu Wolności [ZDJĘCIA]

To, co początkowo straszne, staje się codziennością. A w końcu nawet robi się zabawne. "Duży zeszyt" sprytnie budzi w widzu emocjonalny dysonans. Z jednej strony oczywiście niezwykle smutne jest dzieciństwo w świecie, w którym wszelkie relacje między ludźmi są zaprzeczeniem człowieczeństwa. W którym przyjaciel może okazać się wrogiem, a wróg przyjacielem. Z drugiej - to wciąż dzieciństwo. I bliźniacy, by przetrwać, w gruncie rzeczy się bawią, choć w tej zabawie znika ich cała niewinność. Stają się brutalni, ale są też ostoją specyficznie rozumianej moralności - tylko że w porównaniu do moralności otaczającego ich świata, uporządkowanej jednak wedle jakichś zasad.

Z tą zmianą wiąże się szereg komicznych sytuacji, związanych najczęściej z ich babką, przypominającą nieco miks Jabby z Gollumem. A w samych bliźniakach jest coś z bohaterów komiksu. Tylko trochę dziwnie się z tego śmiać, bo straszna rzeczywistość wojny jakoś nie pasuje ani do bajek, ani do komiksów. Ale czy na pewno?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie