Ile kosztuje utrzymanie parafii i kościoła? Proboszcz Ryszard Skowronek z Żor podaje wyliczenia. Ile z tego trafia do kurii?

Jacek Bombor
Jacek Bombor

Wideo

Prześwietlamy budżet największej żorskiej parafi, św. Stanisława, liczącej ponad 16 tysięcy mieszkańców. Proboszcz Ryszard Skowronek, jako jeden z nielicznych duchownych, stawia w tym względzie na pełną jawność. - To przecież nie moje pieniądze, tylko parafian. Mają prawo wiedzieć, na co idzie każda złotówka – mówi.

Parafia św. Stanisława w Żorach: znacznie mniej pieniędzy w roku pandemii

Budżet w 2020 roku w żorskiej parafii św. Stanisława wyniósł łącznie 547 tysięcy, co w porównaniu z 806 tysiącami uzyskanymi w 2019 roku daje widoczny spadek przychodów. Ale proboszcz nie narzeka, tylko informuje.
- Nie jesteśmy jedyną instytucją, która w roku pandemii odnotowuje takie spadki, więc tym większa wdzięczność dla was wszystkich, którzy się na kwotę 547 tysięcy złożyli przez swoją ofiarność – mówi proboszcz.
506 tysięcy (93 proc.) to ofiary składane podczas kolekt, zbiórek, do skarbonek, darowizny. Co ciekawe, około 20 procent tej sumy to bezpośrednie wpłaty na konto parafialne. - To znaczny wzrost tej formy wsparcia w czasie, gdy panują obostrzenia. A więc parafianie, którzy z różnych przyczyn nie mogą uczestniczyć w eucharystii, pamiętają o nas – mówi ksiądz proboszcz.
Inne źródła przychodów objęły 41 tysięcy (7 proc.).

Ile kosztuje utrzymanie parafii i kościoła?

Nieco ponad połowa wydatków to koszty utrzymania kościoła, a także probostwa – poszło na ten cel 355 tysięcy złotych (51 procent budżetu). To te wszystkie koszty, które znamy z naszych domów. A więc koszty rachunków za ogrzewanie, prąd, wodę, gaz. A także koszty zapewnienia odpowiedniego poziomu sanitarnego, czy zakupu środków dezynfekujących.
- W tej sumie mieszczą się też koszty osobowe, związane z zatrudnieniem w naszej parafii czterech osób. Kościelnego, organisty, gospodyni, kancelistki. I zakupy związane z liturgią, kościelne zaopatrzenie w paramenty liturgiczne, a więc przedmioty sakralne, służące w celu podkreślenia czynności związanych z celebracją kultu i używane w przestrzeni kościoła. Szaty kościelne, naczynia, sprzęty – wylicza proboszcz Skowronek, którego w parafii wspiera czterech wikariuszy.

Nie przeocz

163 tysiące trafia do kurii

171 tysięcy złotych (25 proc.) parafia wydała na inwestycje. Ponad 150 tysięcy to spłata prac związanych z utwardzeniem placu z budową miejsc parkingowych, co miało miejsce na przełomie 2019/2020. Pozostałe kilkanaście tysięcy poszło na zakup traktorka ogrodowego (służy teraz także do odśnieżania kościelnego placu) i sprzętu, którego zakup wymusiła pandemia. A więc komputera, kamerki, aby można było przeprowadzać transmisje online, czy nagrywać filmy na YouTube. Bo właśnie o budżecie ksiądz proboszcz po raz pierwszy w historii parafii poinformował 13 lutego za pośrednictwem YouTube.
- Takie czasy, więc uznałem, że to dobre miejsce na omówienie budżetu. Ja nigdy nie mam nic do ukrycia, bo to przecież nie moje pieniądze, a parafii. Pełna jawność finansów parafialnych przyświeca mi od 2,5 roku, gdy objąłem urząd proboszcza. W poprzednich latach podawałem informacje w gablocie parafialnej, a także podczas komunikatu na mszy – dodaje proboszcz Skowronek.
Ostatnia pozycja w budżecie wynosi 24 procent – 163 tysiące złotych. Te pieniądze idą na cele pozaparafialne – to wydatki ogólnokościelne: misje, utrzymanie kurii, kolekty ogólne, seminaria.

Zobacz koniecznie

126 tysięcy - tyle parafia z Żor ma dziś na koncie

Łącznie wydatki znacznie przekroczyły przychody – wyniosły 689 tysięcy złotych. Żorska parafia skończyła więc rok 2020 na finansowym minusie – który wyniósł 141 tysięcy złotych. Ale spokojnie, dzięki oszczędnościom choćby z 2019 roku, saldo obecnie wynosi 126 tysięcy na plusie – tyle wynosi obecnie budżet parafii. Mając na uwadze niepewność wpływów, trwający czas pandemii, parafia w tym roku planuje niewielkie inwestycje. Pewna jest tylko jedna.

- To zakup ławek w dolnym kościele. Uzupełnienie postawienia ławek tam, gdzie aktualnie stoją poksręcane krzesła. Już mamy zamówione. Chodzi o estetykę kościoła, aby ujednolicić całość. W ten sposób będzie kilkadziesiąt nowych miejsc siedzących. Druga inwestycja to instalacja fotowoltaiczna, która może przynieść sporo oszczędności przy opłatach za prąd. Ale to będzie zrobione, gdy wystarczy pieniędzy – mówi proboszcz obiecując parafianom, "oszczędne gospodarowanie".

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Ile kosztuje utrzymanie parafii i kościoła? Proboszcz Ryszard Skowronek z Żor podaje wyliczenia. Ile z tego trafia do kurii? - Dziennik Zachodni

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czyt

Wydaje mi się że jak tak dalej pójdzie to zamiast księży będą książęta.

G
Gość

Jedna parafia wiosny nie czyni. Instytucja , nie placaca podatkow i nie chcaca ujawnic majatku to przypomina mafie

Dodaj ogłoszenie