18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Jakie majątki mają wielkopolscy posłowie? Sprawdziliśmy ich oświadczenia [ZDJĘCIA]

Paulina Jęczmionka
Stanisław Kalemba, poseł PSL, minister. W porównaniu do 2011 roku przybyło mu ok. 53 tys. zł. Ale od końca lipca 2012 r. ma też dodatkową funkcję - ministra rolnictwa. I dodatkowe pieniądze. Wyliczył, że jako szef resortu osiągnął dochód ok. 73,2 tys. zł. Wspólnie z żoną ma dom o powierzchni 169 m kw. Jeździ 9-letnią skodą octavią. Jest członkiem kilku stowarzyszeń.
Oszczędności liczone w setkach tysięcy złotych, kolejne setki w papierach wartościowych, kilka nieruchomości, akcje spółek, kilka samochodów, które w niektórych przypadkach dopiero wyjechały z salonu - tak wygląda majątek wielu wielkopolskich posłów. Kancelaria Sejmu opublikowała ich najnowsze oświadczenia majątkowe. Są krezusi, ale są też i tacy, którzy zarobki wydają na bieżące życie. Wielu musi też spłacać po kilka kredytów, a także pożyczki z sejmowego funduszu świadczeń socjalnych.

Bogaci z długim stażem
Politycy, którzy dopiero rozpoczęli przygodę w Sejmie, mogą zacierać ręce. Oszczędności posłów z długoletnim stażem robią wrażenie. W rankingu najbogatszych w regionie prym wiedzie Romuald Ajchler z SLD, który w ławach sejmowych zasiada piątą kadencję (z jedną przerwą). Choć jego oszczędności w porównaniu do 2011 r. zmalały, to nadal są o wiele większe niż innych. Ok. 374,5 tys. zł, ok. 6 tys. euro i 235,5 tys. zł w papierach wartościowych - tyle Ajchler wykazał w oświadczeniu za 2012 r. Łącznie ok. 635 tys. zł.

- Pracuję zawodowo od 45 lat, to dorobek całego życia - podkreśla Ajchler. - Gdybym go nie miał, czułbym, że zmarnowałem życie. A wyborcy pomyśleliby, że jestem niegospodarny.

Ajchler dodaje, że nie da się porównać jego majątku z tym, co mają posłowie, którzy niedawno rozpoczęli pracę.

Spoglądając na nazwiska najbogatszych parlamentarzystów z regionu, można uznać, że tak jest. Poza jednym wyjątkiem. To Paweł Szałamacha, poseł PiS, który od 2005 r., nie mając mandatu, pracował w resorcie skarbu. W Sejmie zasiadł w 2011 r. Na koniec ubiegłego roku jego oszczędności - w różnych walutach, a także obligacjach skarbowych - wyniosły około 406 tys. zł.

Niemal 38 tys. zł mniej wykazał w swoim oświadczeniu Paweł Arndt, poseł PO z okręgu konińskiego, który w Sejmie jest czwartą kadencję (z przerwą). Jednak poza poselskim wynagrodzeniem, zarabia też, pracując na pół etatu jako dyrektor administracyjny Kolegium Europejskiego UAM w Gnieźnie. Arndt zdecydowaną większość (ok. 287 tys. zł) oszczędności ulokował w obligacjach, polisach i funduszach inwestycyjnych.

Top 20 - Najbogatsi politycy Wielkopolski. Zobacz zestawienie!

W papiery wartościowe nie inwestują z kolei wielkopolscy krezusi z PSL. Oni też, jako jedni z nielicznych, nie mają żadnych kredytów do spłacenia. Eugeniusz Grzeszczak, poseł PSL i wicemarszałek Sejmu ze Słupcy, na koncie zgromadził ponad 344 tys. zł. Do tego ma polisę na życie - 8621 zł. Jego partyjny kolega - Stanisław Kalemba, poseł od pierwszej kadencji, zaoszczędził natomiast 315 tys. zł.

Z zerem na koncie
Podczas gdy wielu posłów liczy swoje pieniądze w setkach tysięcy zł, dwóch wielkopolskich polityków - Andrzej Dera z Solidarnej Polski i Jacek Kwiatkowski z Ruchu Palikota - nie ma żadnych oszczędności.

- Zarobki dają bieżący komfort życia, bo nie trzeba kalkulować każdego zakupu, można spłacać kredyt - mówi Dera. - Ale nie pozwalają zgromadzić kapitału.

Poseł SP ma jednak mieszkanie oraz dwa samochody - citroena C5 z 2010 r. i toyotę yaris z 2004 r. Spłaca też dwa kredyty i - jak wielu posłów - pożyczkę z sejmowego funduszu.

Zbyt wielu oszczędności nie udało się też zgromadzić np. Agnieszce Kozłowskiej-Rajewicz z PO, choć poza pracą w Sejmie, pełni funkcję minister w kancelarii premiera. Pełnomocniczka rządu ma na koncie 5 tys. zł. Do oświadczenia wpisała jeszcze tylko mieszkanie i roczne dochody - łącznie 162 tys. zł. Jej kolega z partii Killion Munyama zaoszczędził 6,9 tys. zł. Dokonał jednak sporego zakupu.

Potrzebny duży garaż
Munyama postawił na samochód. W garażu ma nową Kię Sportage. Ale nie jest jedynym posłem, który kupił auto. Nową skodą octavią jeździ teraz Józef Racki z PSL. Wcześniej, jak tłumaczy, też miał octavię, ale oddał ją córce i zięciowi. W garażu ma jeszcze forda fiestę z 2004 r. Z kolei Paweł Arndt z PO zrezygnował z 7-letniego volvo s40 i kupił sobie - prosto z salonu - volvo s60. Nowe (ale używane) auto ma też Romuald Ajchler z SLD. W jego garażu stoją więc dwa mercedesy.

Bo dwa samochody to u posłów niemal standard. Są jednak i tacy, którzy wyraźnie w koniach mechanicznych się lubują. Małgorzata Adamczak, posłanka PO z Kościana, poza ciągnikiem rolniczym i ciężarówką DAF, ma dwie osobówki - citroena C5 z 2004 r. i 20-letniego land rovera oraz dwa motocykle harley. Z kolei Tomasz Górski z Solidarnej Polski wspólnie z żoną ma aż trzy samochody - fiata seicento, chryslera cruisera oraz land rovera. Dodatkowo posiada też przyczepę kempingową.

Poza pojazdami, nasi posłowie nie wykazują innych ruchomości wartych więcej niż 10 tys. zł. Wyjątkiem jest tu Arkady Fiedler z PO, który wpisał do oświadczenia księgozbiór wart 20 tys. zł i eksponaty muzealne wycenione na 200 tys. zł. - Prowadzę z bratem muzeum, wiele eksponatów to cenne pamiątki z moich podróży, więc nie będę udawał, że ich nie mam - mówi Fiedler.

Domów i działek bez liku
Jedni lubią samochody, drudzy inwestują w akcje, inni kupują domy czy działki. Wśród rekordzistów są Maria Małgorzata Janyska z PO i Tadeusz Tomaszewski z SLD, którzy mają po sześć nieruchomości. Janyska dom o powierzchni 232 mkw. wyceniła na 600 tys. zł. Pozostałe (m.in. działkę czy pawilony handlowe) warte są łącznie ok. 451 tys. zł. Tomaszewski wszystkie domy, mieszkania czy działki wycenia łącznie na ok. 1,3 mln zł.

Pięcioma nieruchomościami może już pochwalić się wielu posłów. Wśród nich np. Krystyna Łybacka i Romuald Ajchler z SLD, Maciej Orzechowski z PO, Krzysztof Kłosowski z RP. Tych z czterema jest jeszcze więcej. Adam Szejnfeld, Arkady Fiedler z PO, Paweł Szałamacha, Adam Rogacki z PiS, Jacek Najder z RP - to przykłady "nieruchomościowych bogaczy".

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
KTS

nazwiska tych złodziejaszków proszę bo każdy złodziej czy to komuch czy solidaruch czy śmietankowy czy innego koloru powinien siedzieć

a
antylewak

i co głupie komuszki i wieśniaki. kto nakradł po 89 roku najwiecej to PSL I SLD

V
Viking z Szelagawskiej

Widac ze napisane od serca i chyba wiekszosc z nas ma podobnie jak KL

C
Czytelnik

Wielu ludzi pracuje zawodowo 30,40 lat a w dorobku mają tylko kredyty i myślą jak związać koniec z końcem. Do tych oszczędności należałoby dodać koszty związane z codzienną egzystencją i to jeszcze z uwzględnieniem ile i jak kto jada, ile paliwa samochód pali i inne nie określone wydatki związane z poziomem życia.Jaką emeryturę będą mieć tacy Panowie?, czy daliby rade żyć za 800,00 zł miesięcznie tak jak niektórzy ludzie po 45 latach?.

P
Piero

Jak żeś dupa to tak masz,przez 45 lat mozna było trochę uskubać .

T
TTT

ciesz się że masz pracę i coś tam zgromadziłeś bo w ukochanej Najjaśniejszej są miliony nic nie mające a opowiadano im bajeczki o równych żołądkach i bułkach z szynką.

K
KL

"Pracuję zawodowo od 45 lat, to dorobek całego życia - podkreśla Ajchler. - Gdybym go nie miał, czułbym, że zmarnowałem życie. A wyborcy pomyśleliby, że jestem niegospodarny. "
Panie Ajchler, pracuję zawodowo też 45 lat (wykształcenie wyższe), mój dorobek życia, to:
- mieszkanie komunalne,
-samochód 10 letni,
-odłożone na tzw. czarną godzinę 30 tys.
- dziecko jedno ale fest wykształcone, bo człowiek sobie odmawiał aby ono miało.
-na wypoczynek tylko w kraju i to po najmniejszych kosztach,
- nigdy na wczasach, dziecko nie jeździło na kolonie bo nie stać nas było.
Wiele jeszcze można by było przytoczyć, więc nie chwol się chwol Panie. Pamiętaj Pan jedno, ostatnia koszula bez kieszeni. To nasza sprawiedliwość społeczna.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3