Lech Poznań jest uzależniony od Darko Jevticia, a ten zgubił formę. Fatalne statystyki Szwajcara po meczu w Gdańsku

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Zaktualizowano 
Lech Poznań bez dobrej gry Darko Jevticia nie istnieje w ofensywie. Czy można uzależniać grę zespołu od tak chimerycznego piłkarza?
Lech Poznań bez dobrej gry Darko Jevticia nie istnieje w ofensywie. Czy można uzależniać grę zespołu od tak chimerycznego piłkarza? Grzegorz Dembiński
Lech Poznań po raz pierwszy w sezonie 2019/20 przegrał dwa razy z rzędu i to w tym samym bilansie bramkowym. Cracovia i Lechia wpakowała najpierw lechitom dwa gole, zanim Kolejorz zabrał się za odrabianie strat. W obu meczach to nie wyszło i duża jest w tym zasługa Darko Jevticia. Kapitan Lecha w ostatnich dwóch meczach zagrał bardzo słabo, a jego dyspozycja ponownie przełożyła się na wynik całego zespołu.

Do 6. kolejki PKO Ekstraklasy Darko Jevtić był bezapelacyjnie najlepszym rozgrywającym w lidze. Jego gra porywała i nawet w przegranym meczu ze Śląskiem Wrocław kapitan Lecha strzelił gola i brał na siebie ciężar gry. Niestety dla kibiców Kolejorza Szwajcar załapał dołek już w meczu z Cracovią i ekipa Dariusza Żurawia zagrała najgorszy mecz w całym sezonie. Tak niestety było do soboty, bo Lech Poznań powtórzył swój występ z Cracovią w Gdańsku i wrócił do stolicy Wielkopolski bez punktów, a sam Jevtić zagrał jeszcze gorzej niż z ekipą Michała Probierza.

Zobacz też: Lech Poznań: Tym piłkarzom wygasają w czerwcu kontrakty z Kolejorzem. Czy odejdą z klubu za darmo?

Statystyki Szwajcara w meczu z Cracovią wyglądały bardzo słabo. Jevtić wykonał 39 podań, z czego 27 było celnych (71 proc. skuteczności). 4 zagrania były uznane jako kluczowe, ale tylko jedno z nich było celne. Kapitan Lecha stoczył 17 pojedynków o piłkę, ale tylko 7 z nich wygrał. Podobnie było z dryblingami. Tylko jeden z nich był udany na cztery próby. Najgorzej w meczu z Pasami wyglądał jednak bilans strat Jevticia. Rozgrywający Lecha zanotował ich aż 9, co było najgorszym wynikiem w całym zespole. Jeśli takie statystyki ma "mózg" drużyny, od którego ekipa Żurawia jest uzależniona, to próżno szukać sukcesu.

Zobacz też: Lechia Gdańsk - Lech Poznań 1:2: Oceniamy piłkarzy Kolejorza po porażce. Kto był najsłabszy na boisku?

Niestety Darko w meczu z Lechią wyglądał jeszcze gorzej i znowu był najgorszy pod względem liczby strat piłki. Ponownie zanotował ich dziewięć, co ponownie było "rekordem" w zespole. Jeszcze gorzej wyglądały inne jego statystyki indywidualne. Przez całe spotkanie kapitan Lecha wykonał tylko 21 podań i tylko 11 było celnych (52 proc. skuteczności). Rozgrywający stoczył 12 pojedynków i tylko 1 był wygrany. O dryblingach nawet szkoda pisać. Szwajcar wykonał dwie próby i obie były nieudane. Jevtić nie miał do tego żadnych odbiorów. Podsumowując - dramat.

Po meczu z Cracovią statystyki Szwajcara nie były jeszcze tak widoczne. Tam dobrze został przykryty przez środkowych pomocników Pasów i mimo starań, nie mógł za dużo zrobić. W Gdańsku Jevtić miał dobre wejście, ale z biegiem minut szło mu coraz gorzej. Aż dziw bierze, że Dariusz Żuraw ściągnął kapitana z boiska dopiero w 75. minucie. Szkoleniowiec Lecha miał ostatnią zmianę do wykorzystania i mógł się wahać, czy ściągać Jevticia albo Muhara, bo obaj wyglądali fatalnie. Ponownie dopiero zmiana ustawienia i przejście na 1-4-4-2 dodało Lechowi animuszu i Kolejorz stworzył w końcówce dogodne sytuacje do wyrównania.

Zobacz też: Lech Poznań: 5 wniosków po porażce Kolejorza z Lechią Gdańsk

Tutaj pojawia się także drugie pytanie. Czy nie warto zatem posadzić Jevticia na ławce? Dariusz Żuraw zapewne nie bierze takiego scenariusza nawet pod uwagę, bo Jevtić jeszcze do 7. kolejki miał wraz z Jesusem Imazem najlepsze noty w tym sezonie, ale Szwajcar w przeciwieństwie do Imaza zagrał ostatnie dwa mecze dramatycznie słabo. Najgorsze w sytuacji Lecha jest także to, że rywale mają już świadomość, że wyłączenie Jevticia praktycznie wyłącza ofensywną siłę Lecha. Kolejorz jest uzależniony od dobrej formy Jevticia, a kiedy jej nie ma, to Lech ma za mało argumentów w ofensywie.

Zobacz też: Lech Poznań: Ponad 1000 kibiców wspierało Kolejorza w Gdańsku

Niestety Darko po fantastycznym początku znowu gaśnie, a już w piątek do Poznania przyjeżdża Jagiellonia na czele ze wspomnianym Imazem. Zobaczymy, która gwiazda zabłyśnie mocniej w piątkowy wieczór, ale nic nie wskazuje, żeby miał to być Darko Jevtić. Dariusz Żuraw musi odbudować piłkarza albo po prostu go zmienić i oddać kierownicę w inne ręce.

Lechia - Lech 2:1. Zbyt późne "przebudzenie" Kolejorza w Gda...

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Sprawdź też:

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

P.R wykalkulował że brak kompetencji nadrobi gdy postawi na niedoświadczonych chłopaków . Zawsze można zwalić to na karb braku doświadczenia. Trener też na dorobku itd itd. A ryba psuje się od głowy. Psuje i już coraz bardziej delikatnie mówiąc zalatuje.

c
cyk

Moim zdaniem to po prostu został otoczony specjalną opieką przez kopaczy przeciwnej drużyny.Lechia grała trzema środkowymi pomocnikami a z Cracovią to Gol z Lusiuszem.

G
Gość

Uzależnionym można być od używek. Nie od jednego zawodnika? Taka sama bzdura jak z Trałką że zwalniał trenerów. A skoro gramy jak gramy to problem tkwi gdzie indziej. I napewno nie biega po boisku!!!!

G
Gość

Dajcie szansę Marchwinskiemu, Jevtic zawodzi od kilku lat. Bierzcie przykład z Ajaksu jak im nie szło postawili na młodych zdolnych. A u nas Żuraw pełne gacie i sami obcokrajowcy. Do bramki za tego Vana niech wejdzie Mleczko, który w młodzieżówce na równi rywalizował z Majeckim.

G
Gość

Ta liga nie ma sensu. Które miejsce zajmą, to zajmą. Eliminacje europejskich pucharów to max. Sprzedać kogo się da, i tyle. Tak to niestety wygląda.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3