Lech Poznań: Polacy i byli lechici wyrzucają nasze drużyny z europejskich pucharów

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Nie tak Waldemar Fornalik wyobrażał sobie grę mistrza Polski w Europie. Piast poległ w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów (przegrał z mistrzem Białorusi - Bate Borysów) i w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy (przegrał z mistrzem Łotwy - Ryga FC). Arkadiusz Gola
Kolejny ciężki czwartek dla polskiego futbolu miał w miejsce 1 sierpnia 2019 roku. Do Cracovii dołączyły Piast Gliwice i Lechia Gdańsk, które pożegnały się latem z europejskimi pucharami. Co najśmieszniejsze - spory udział w odpadnięciu naszych drużyn mieli byli lechici i nasi rodacy grający za granicą.

Czwartkowe męki rozpoczęła Legia Warszawa. Po beznadziejnym starciu przypominającym B-klasowe zawody na sztucznej murawie, wyrwała remis z gardła fińskiemu KuPS. W 86. minucie wicemistrzowie Polski mieli rzut karny, a fatalny tego dnia Sandro Kulenović nie zdołał z jedenastu metrów pokonać bramkarza fińskiej drużyny, która w weekend przegrała z przedostatnią drużyną tamtejszej ligi. Co by nie mówić... Legia jednak awansowała i w III rundzie eliminacji Ligi Europy zmierzy się z greckim Atromitosem Ateny. Drużyna Dawida Korta (były zawodnik Wisły Kraków i Pogoni Szczecin) pokonała kata Cracovii - DAC Dunajska Streda. Stołeczni pierwszy mecz zagrają 8 sierpnia przed własną publicznością. Rewanż zaplanowany jest na 14 sierpnia w Grecji.

Czytaj też: Warta Poznań. Piotr Tworek: - Nie będziemy czuli się jako faworyt meczu z GKS-em Bełchatów

Piast Gliwice jechał, podobnie jak Legia Warszawa, z zaliczką do stolicy Łotwy. Niestety, mistrz Polski roztrwonił swoją przewagę, a duży udział mieli w tym były zawodnik Śląska Wrocław Kamil Biliński i były piłkarz Lecha Poznań Deniss Rakels. Biliński pojawił się na boisku w 82. minucie, a dwie minuty po wejściu na plac gry pokonał Frantiska Placha. Asystę przy jego golu zaliczył właśnie Rakels, który na placu gry pojawił się w 67. minucie. Asystował były lechita, strzelał Polak i mistrza Polski nie ma już w europejskich pucharach. W zeszłym roku naszą najlepszą drużynę pokonał w dwumeczu mistrz Luksemburga, a w tym roku mistrz Łotwy. Brak słów.

Lepiej od podopiecznych Waldemara Fornalika zaprezentowała się ekipa Lechii Gdańsk, ale także w Danii były lechita i Polak mieli spory udział w odpadnięciu ekipy Piotra Stokowca. Pierwszą bramkę dla Broendby IF zdobył dobrze znany w Poznaniu Paulus Arajuuri. Fin w 15. minucie strzelił gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Piłkarz jest nadal lubiany w Poznaniu, bo podczas sparingu Lech - Broendby zawodnik nie grał, a kibice wykorzystali tę okoliczność do wspólnych zdjęć. Uśmiechnięty stoper chętnie do nich pozował.

Zobacz też: Lech Poznań: Magazyn "Piąta Trybuna" przed spotkaniem z ŁKS-em Łódź. Zobacz kolejny odcinek programu o Kolejorzu

Na boisku w Broendby wystąpił także Maciej Gajos w barwach Lechii, który na boisku pojawił się w 57. minucie spotkania. Pomocnik swojego występu nie zaliczy do udanych, a jego gra przypominała kibicom z Poznania "starego, dobrego" Gajosa w niebiesko-białych barwach. Z dużo lepszej strony pokazał się napastnik niegdyś wiązany z transferem do Lecha, czyli Kamil Wilczek. Największa gwiazda i kapitan duńskiego zespołu był cały mecz groźny. Zdobył bardzo ważną bramkę na 2:0 i poprowadził swój zespół do awansu. Wychodzi zatem, że były lechita i Polak w składzie są gwarancją na wyeliminowanie polskiego zespołu z europejskich pucharów.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3