Matka traci córkę, a sąd i biegła nie mają zastrzeżeń

Krystian Lurka
Matka traci córkę, a sąd i biegła nie mają zastrzeżeń
Matka traci córkę, a sąd i biegła nie mają zastrzeżeń archiwum
O sprawie kontrowersyjnej decyzji sądu wobec pani Agnieszce pisaliśmy w poniedziałek. Publikujemy kolejne komentarze przedstawicieli poznańskiego wymiaru sprawiedliwości i stanowisko biegłej Marii Kapicy-Szczepanek.

Przypomnijmy, pani Agnieszka ma ograniczoną władzę rodzicielską. Straci część praw do swojego dziecka, a jej ośmioletnia córka będzie musiała przeprowadzić się do ojca, bo matka jest za biedna, aby odpowiednio wychowywać dziecko. Kobieta doskonale radzi sobie z opieką nad córką. Ma na to dowody. Zbiera pozytywne dla siebie dokumenty, z których jednoznacznie wynika, że dziecko jest szczęśliwe, a ona odpowiednio się nim zajmuje. To jednak nie przekonało sędziego, dla którego kluczowy był dokument biegłej Marii Kapicy-Szczepanek. Jedyny negatywny dowód przeciwko pani Agnieszce.

Czytaj:
Sąd w Poznaniu: Mama straci córeczkę, bo... jest na nią za biedna

Odpowiedzialnych za dobro dziecka nie przekonują takie wnioski psychologów i pedagogów, oraz dyrekcji przedszkola i szkoły podstawowej jak: "większe gwarancje stabilnego wykonywania władzy rodzicielskiej daje matka", "wyniki badań wskazują, że matka jest silnie emocjonalnie związana z córką" czy "matka interesuje się dzieckiem. Zawsze pyta o zachowanie córki. Interesuje się rozwojem i postępami". Coś zupełnie odwrotnego czytamy w opinii Marii Kapicy-Szczepanek. Reprezentanci poznańskiego sądu bronią ją.

Jarema Sawiński, wiceprezes Sądu Okręgowego, nie ma wątpliwości, że biegła dobrze wykonuje swoją pracę. Podkreśla także, że Maria Kapica-Szczepanek, co cztery lata przedłuża swój kontrakt.

- Regularnie dba o swój rozwój. Ma kilkadziesiąt certyfikatów, które potwierdzają to, że jest kompetentna i cały czas poszerza swoją wiedzę. Ostatnio przeszła szkolenie "Rola dorosłego w wspieraniu rozwoju seksualnego dziecka". Było to w kwietniu tego roku -mówi Jarema Sawiński. Maria Kapica-Szczepanek pracuje jako biegła od 1997 roku. - Od tego czasu otrzymaliśmy tylko jedną skargę pod jej adresem - mówi wiceprezes i dodaje, że nieuzasadnioną.
O wątpliwościach wobec wyroku Joanna Ciesielska-Borowiec, rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu, mówi:
- W przypadkach ograniczania lub odbiera władzy rodzicielskiej zawsze jedna ze stron czuje się pokrzywdzona.

Jak przyznaje, biegła jest jednym z najrzetelniejszych pracowników, którzy współpracują z sądem. Sama Maria Kapica-Szczepanek, w odpowiedzi na smsową prośbę kontaktu odpisała:
- Nie mogę rozmawiać o sprawie. Przestrzegam tajemnicy zawodowej. Mam jednak przekonanie, że taka publikacja może szkodzić dzieciom.

Z ojcem do tej pory nie udało nam się nawiązać kontaktu, a sędzia Krzysztof Kaźmierski, wciąż nie sporządził uzasadnienie do postanowienia. Jak mówi Katarzyna Błaszczak z biura rzecznika prasowego sądu, sędzia zrobi to do środy.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga

Proszę o kontakt osoby pokrzywdzone przez biegłą kapice szczepanek na mail [email protected]

m
mAGDALENA kRÓLCZYK

Dzień dobry
Mój partner uprowadził córkę 3,5 letnią, zmienił jej przedszkole bez mojej zgody nie pozwala na jakikolwiek kontakt.Córeczki nie widziałam od 7 miesięcy!!! Sprawa w sądzie i poprosiłam o psychologa. Natrafiłam na panią Kapice. Po badaniu, rozmowie usłyszałam JAK PANI MOŻE SIE ZAJMOWAĆ DZIEĆMI JAK JEST PANI TAK ROZCHWIANA EMOCJONALNIE!!!!!! ręce mi opadły !!!! nie widuje córki, dzień w dzień tęsknie i myślę JAK JA MOGĘ FUNKCJONOWAĆ NORMALNIE w takiej sytuacji ???? Jestem bezsilna, ostateczna sprawa w marcu a dziś mamy spotkanie u pani Kapicy z dzieckiem ktorego tak długo nie widziało swojej mamy ! i co po wizycie mam jej pokiwać, pocałować i rozejdziemy się ??? Jestem załamana ....

A
Ade

Żyjemy w czasach, gdzie w nosie ma się jakiekolwiek wartości ... światem rządzi tylko pieniądz. Kobieta ma nienaganną opinię, dba o dziecko jak tylko może - nie chodzi głodne i zapuszczone, to nie ważne, bo najważniejsze to to że nie żyje na najwyższym poziomie. W ilu to "majętnych" rodzinach jest patologia... Skoro tak im zależy na kasie, a tatuś dziecka jest taki majętny to niech dowalą mu wyższe alimenty

...

Raz na milion przypadków sąd przez pomyłkę swoją i biegłej ograniczył władzę rodzicielską a opiekę powierzył OJCU, tak ojcu-nie komuś obcemu, i robi się z tego wielka tragedia. Zróbcie materiał o ojcach którzy z automatu przy rozwodzie muszą pożegnać się ze swoimi dziećmi. To przecież kara za to np że matka zdradziła w delegacji i ojciec chciał rozwodu. Może szanowni panowie prezesi zaczną obsadzać "rodzinne" stanowiska w okręgach albo rejonach sędziami-mężczyznami. Tak na próbę chociaż. Bardzo ciekawe jak wtedy toczyły by się sprawy o opiekę

o
obywatelek

Totalitaryzm w pełnym rozkwicie.

o
obserwator

To przypomina mi czasy II wojny światowej - wtedy również odbierano dzieci Polakom.
Do czego my zmierzamy?

Dodaj ogłoszenie