MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mieszkańcy osiedla w Poznaniu murem za listonoszem. "To ktoś na kogo się czeka"

Nicole Młodziejewska
ANDRZEJ BANAS / POLSKA PRESS
Mieszkańcy poznańskiej Wildy zaniepokojeni decyzją przedstawicieli Poczty Polskiej, postanowili stanąć w obronie swojego listonosza. Piszą petycję, by nie przenosić go w inny rejon.

Listonosz - pan Tomasz, jak piszą mieszkańcy, na Wildzie pracuje już 17 lat. Opisują go jako lubianego, szanowanego, uprzejmego i punktualnego. Dodają, że jest on bezproblemowy.

-  Listonosz to nie tylko doręczyciel poczty. To ktoś pomiędzy lekarzem a powiernikiem. To ktoś na kogo się czeka. To ktoś z kim, szczególnie osoby starsze i samotne mogą choć przez chwile porozmawiać. To ktoś, kto dla wielu staje się łącznikiem ze światem zewnętrznym - Jacek Tylewicz, autor petycji.

I dodaje: -  Nie należy również zapominać, że listonosz poznaje zwyczaje mieszkańców swojego rejonu. Im dłużej w nim pracuje, tym staje się skuteczniejszy. Ergo, tym lepszym jest przedstawicielem Poczty Polskiej. Nie bez znaczenia jest reakcja mieszkańców na tę, błędną i krzywdzącą nas decyzję.

Z tych powodów mieszkańcy postanowili zareagować. Napisali petycję w internecie, pod którą podpisało się już ponad 100 osób.

- Domagamy się zmiany tej decyzji podjętej w Urzędzie Pocztowym nr. 5 w Poznaniu i pozostawianie Pana Tomasza w dotychczasowym rejonie. 

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected].

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski