MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mniej Uberów i Boltów na poznańskich ulicach? Są nowe przepisy! Taksówkarz musi mieć polskie prawo jazdy. Policja w zapowiada kontrole

Karol Pomeranek
Karol Pomeranek
W związku z koniecznością posiadania przez przewoźników polskiego prawa jazdy, w wydziale spraw obywatelskich i uprawnień komunikacyjnych poznańskiego magistratu od dłuższego czasu panował wzmożony ruch.
W związku z koniecznością posiadania przez przewoźników polskiego prawa jazdy, w wydziale spraw obywatelskich i uprawnień komunikacyjnych poznańskiego magistratu od dłuższego czasu panował wzmożony ruch. Robert Woźniak
Kierowców taksówek nie posiadających polskiego prawa jazdy oraz przebywających w kraju krócej niż 185 dni od poniedziałku, 17 czerwca wykluczyły znowelizowane przed rokiem przepisy ustawy o transporcie drogowym. – Bardzo się cieszymy, że chociaż coś zaczyna się dziać, ale potrzebne są kolejne regulacje na rynku – mówi nam Zbigniew Wrona, prezes Poznańskiego Stowarzyszenia Taksówkarzy.

Spis treści

Resort infrastruktury przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że celem wprowadzenia takiego rozwiązania jest zwiększenie bezpieczeństwa przewożonych osób oraz uniemożliwienie świadczenia usług przewozowych przez kierowców, którzy nie spełniają wymagań niezbędnych do wykonywania zarobkowych przewozów osób samochodami osobowymi i taksówkami.

W wydziale komunikacji już spokojniej

W związku z koniecznością posiadania przez przewoźników polskiego prawa jazdy, w wydziale spraw obywatelskich i uprawnień komunikacyjnych poznańskiego magistratu od dłuższego czasu panował wzmożony ruch. Dziś jest już spokojniej.

W tym roku złożono około 6 tys. wniosków o wymianę zagranicznych praw jazdy. W ostatnich dwóch tygodniach zauważyliśmy spadek zainteresowania – wcześniej było to ponad 100 złożonych wniosków dziennie, obecnie około 40 – przekazał nam Marcin Szwed, zastępca dyrektora wydziału.

Koszt wymiany prawa jazdy na polskie to wydatek 100 zł. Ale trzeba też spełnić określone warunki.

– Trzeba spełniać ustawowe wymogi, czyli m.in. posiadać udokumentowany pobyt od co najmniej 185 dni na terenie RP, być mieszkańcem Poznania, w zależności czy dotychczasowe prawo jazdy spełnia wymogi załącznika VI konwencji wiedeńskiej należy zdać egzamin teoretyczny (nie zawsze jest taki obowiązek) – dodaje dyrektor Szwed.

„Bardzo dobre rozwiązanie. Czekamy na kolejne regulacje”

O tym, że wprowadzenie nowych przepisów jest dobrym rozwiązaniem nie ma wątpliwości Zbigniew Wrona, prezes Poznańskiego Stowarzyszenia Taksówkarzy.

– Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że konkurencja jest dobra, wskazana i zdrowa, ale pod warunkiem, że wszystkich obowiązują te same reguły. Tymczasem taksówki aplikacyjne to jedna wielka szara strefa. Budżet państwa tylko na tym traci. To nie są zarejestrowani kierowcy, nie są znani nikomu, są anonimowi. Dlaczego taksówkarz licencjonowany musi ponosić określone przepisami koszty, a nowy kierowca aplikacyjny jest z tego wszystkie zwolniony?

I podaje analogiczny przykład z życia.

– Gdyby pan prowadził sklep powiedzmy z alkoholami i sprzedawał wszystko z akcyzą, a ja bym obok otworzył drugi i sprzedawał bez akcyzy, to byłoby w porządku?

W ocenie szefa Poznańskiego Stowarzyszenia Taksówkarzy, należałoby również wprowadzić jakieś regulacje wobec firm rozwożących posiłki.

– Firmy te często zatrudniają nie wiadomo kogo, a nasze służby nie są w stanie wyegzekwować przestrzegania prawa. – uważa nasz rozmówca.

Czy wzrosną ceny za kursy?

W ocenie prezesa Wrony wprowadzenie obowiązkowego przepisu dot. konieczności posiadania prawa jazdy, nie wpłynie znacząco na taryfy przewozowe.

Licencjonowanych taksówkarzy w Poznaniu obowiązują nałożone przez władze Miasta ograniczenia w postaci cen maksymalnych. Opłata początkowa za wynajem i pierwszy kilometr nie może przekraczać kwoty 9 złotych oraz 4 zł za każde kolejne 500 metrów. Taksówkarz wyposażony w legalny taksometr, nie jest w stanie przestawić takiego urządzenia w dowolny dla siebie sposób. Tymczasem kierowca aplikacyjny raz jest dużo tańszy, a raz dużo droższy. Może dowolnie manipulować ceną, nie zważając na żadne jej ograniczenia. U nas panuje w tej kwestii „wolna amerykanka”.

Jak zaznacza, prawo idzie w dobrym kierunku, ale konieczne są dalsze kroki w tym zakresie, tak jak chociażby konieczność rejestracji wszystkich wykonujących usługi taksówkarskie.

– I sprawa najważniejsza – nowe przepisy muszą być bezwzględnie egzekwowane przez odpowiednie służby – dodaje.

Policja przeprowadzi zmasowane kontrole

Tymczasem prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień jest poważnym wykroczeniem w ruchu drogowym. I kosztownym. Jak podaje policja, zgodnie z obowiązującymi przepisami, policjant obligatoryjnie wobec sprawcy takiego wykroczenia kieruje wniosek o ukaranie do sądu. Rozpoznający sprawę sąd może nałożyć grzywnę nie niższą niż 1.500 złotych, a maksymalnie aż 30.000 złotych. Ponadto sędzia obligatoryjnie orzeka też środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdu na okres minimum 6 miesięcy.

– W najbliższym czasie planujemy przeprowadzenie szerokiej akcji kontrolnej w tym zakresie – zapowiada mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.

Co na to operatorzy taksówek na aplikację?

Jak dowiedział się portal money.pl, FreeNow dokonało ostatnio blokady blisko 15 proc. kierowców, którzy nie zdążyli dostarczyć polskiego prawa jazdy. Uber z kolei zapewnił, że z dniem 17 czerwca uniemożliwili wszystkim nowym kierowcom nieposiadającym polskiego prawa jazdy dołączanie do platformy, Bolt zaś przekazał, iż z dniem wejścia nowych przepisów wszyscy kierowcy współpracujący z tą platformą posiadają ważne polskie prawo jazdy, zweryfikowane zgodnie z wymogami obowiązujących przepisów.

Jak z kolei przekazało nam Biuro Prasowe Uber, od momentu wejścia w życie przepisów, z platformy Uber odpłynęło już blisko dwóch na dziesięciu kierowców.

– Spodziewamy się, że liczba ta będzie rosnąć. Wpływ opuszczenia platformy przez kierowców jest od początku odczuwalny dla klientów w postaci dłuższego czasu oczekiwania i wyższych cen. Po wejściu w życie przepisów zaobserwowaliśmy 35% wzrost czasu oczekiwania (w Warszawie nawet 50%), a blisko 30% przejazdów zostało anulowanych z powodu zbyt długiego czasu oczekiwania. Pasażerowie najdłużej czekali na przejazd w Katowicach i Poznaniu.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected] 

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kraków: testy miniautobusu elektrycznego PEV6 marki King Long

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski