Nauka zdalna dla wszystkich uczniów już przed świętami. Co na to poznańscy nauczyciele? Zdania są podzielone. "Szkoda, że tak późno"

Sylwia Rycharska
Sylwia Rycharska
Lekarz dr Ewelina Gowin tłumaczy, że zamykanie szkół przy pozostawieniu wciąż otwartych miejsc rozrywki, jak centra handlowe, kina czy baseny, nie znajduje uzasadnienia epidemiologicznego. Dlatego też kolejne przerwanie cyklu edukacyjnego na tak długi czas, aby ograniczyć transmisję wirusa, będzie mało skuteczne
Lekarz dr Ewelina Gowin tłumaczy, że zamykanie szkół przy pozostawieniu wciąż otwartych miejsc rozrywki, jak centra handlowe, kina czy baseny, nie znajduje uzasadnienia epidemiologicznego. Dlatego też kolejne przerwanie cyklu edukacyjnego na tak długi czas, aby ograniczyć transmisję wirusa, będzie mało skuteczne Konrad Kozlowski/Polskapress
Udostępnij:
W związku z sytuacją pandemiczną Ministerstwo Zdrowia postanowiło wprowadzić naukę zdalną dla wszystkich szkół od 20 grudnia - tylko żłobka i przedszkola będą działać normalnie. Uczniowie będą uczyć się zdalnie przynajmniej do 9 stycznia. Jednak tydzień później rozpoczynają się ferie zimowe w Wielkopolsce. Nauczyciele nie dostali jeszcze konkretnej decyzji z resortu, a o nowych obostrzeniach dowiedzieli się dopiero z wtorkowej konferencji 7 grudnia. Czy popierają powrót nauki zdalnej? Zdania są podzielone. Poznański pediatra stanowczo odrzuca pomysł rządu: "Zamykanie szkół przy pozostawieniu wciąż otwartych miejsc rozrywki, jak centra handlowe, kina czy baseny, nie znajduje uzasadnienia epidemiologicznego".

Od 20 grudnia nauka zdalna obejmie wszystkich uczniów – tylko żłobka i przedszkola będą działać normalnie. Uczniowie będą uczyć się z domu przynajmniej do 9 stycznia. Jednak tydzień później – od 17 stycznia – rozpoczynają się ferie zimowe dla części województw – w tym wielkopolskiego. Oznacza to, że w Wielkopolsce w ciągu półtora miesiąca tylko kilka dni będą uczęszczać na lekcje: od 23 grudnia do 2 stycznia trwa przerwa świąteczna, czyli nie ma zajęć, a 6 stycznia przypada Święto Trzech Króli, więc ten i następny dzień – piątek – też są wolnymi.

Zobacz też: Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Nauka zdalna w szkołach: "Mało skuteczne rozwiązanie"

Decyzję rządu dotyczącej całkowitego przejścia dzieci na naukę zdalną nie popiera poznański pediatra.

- Zamykanie szkół przy pozostawieniu wciąż otwartych miejsc rozrywki, jak centra handlowe, kina czy baseny, nie znajduje uzasadnienia epidemiologicznego. Dlatego też kolejne przerwanie cyklu edukacyjnego na tak długi czas, aby ograniczyć transmisję wirusa, będzie mało skuteczne

- wyjaśnia dr hab. n. med. Ewelina Gowin, zastępca kierownika oddziału obserwacyjno-zakaźnego w SZOZ nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu oraz pracownik Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego.

Lekarka mówi również, że w działaniach rządu zabrakło pewnego rodzaju kampanii edukacyjnej zachęcającej do szczepień: - Tym bardziej, że na dniach będziemy mogli szczepić tych najmłodszych od 5 lat. Warto uświadomić ludzi, że "jeśli chcecie mieć zdrowe święta, to ograniczcie aktywność w miejscach publicznych przed świętami, wykorzystajcie ten czas na szczepienie dzieci. A w drugim semestrze, kiedy cała klasa będzie zaszczepiona, bez obaw uczniowie będą mogli realizować materiał w normalnej - stacjonarnej nauce".

Sprawdź więcej:

Nauka zdalna w szkołach: Zdanie poznańskich nauczycieli

Część poznańskich szkół z nauką zdalną miało kontakt nieprzerwanie, ponieważ co chwilę poszczególne klasy, a niekiedy całe szkoły, kierowane były na nią. W SP nr 51, jak poinformowała nas dyrektor Kamilla Pona, ok. 40 proc. klas tygodniowo trafia na nauczanie online (wczoraj było ich 6). Dlatego też zamknięcie szkół nie jest czymś nowym i nauczyciele są na to przygotowani. Co więcej, jak usłyszeliśmy od Małgorzaty Dembskiej, dyrektor II LO, od września towarzyszyła im świadomość, że zdalne nauczanie w każdej chwili może wrócić.

W Zespole Szkół Łączności im. Mikołaja Kopernika w Poznaniu na 35 oddziałów 7 klas w środę uczyło się w trybie zdalnym. Jest to efekt około 80-proc. zaszczepionej młodzieży oraz przeszło 90-proc. - nauczycieli. Jak podkreślił dyrektor Jerzy Małecki, szkoły obecnie czekają za rozporządzeniem, które wyraźnie określi zasady ich funkcjonowania, jak i obowiązkowych szczepień nauczycieli.

- Decyzja o wprowadzeniu nauki zdalnej odgórnie nie jest dobra. Bezpośredni kontakt z rówieśnikami i nauczycielami jest bardzo ważny, tym bardziej że od 10 stycznia rozpoczynają się egzaminy zawodowe. Zabranie tych kilku dni nauki stacjonarnej maturzystom jest dla nich bardzo ważne

- zwrócił uwagę Małecki. Podczas rozmowy wspomniał również, że forma zdalna powinna zostać wprowadzona tylko miejscami - tam, gdzie sytuacja epidemiologiczna jest najgorsza.

Inaczej na wprowadzenie lockdownu w szkołach patrzy dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 im. Dezyderego Chłapowskiego w Poznaniu, Marek Kmieciak: - Jest to z pewnością dobra decyzja, jednak szkoda, że tak późno ją rząd podjął. Patrząc na to, co się dzieje w szkołach, wielokrotnie rozmawialiśmy i zastanawialiśmy się, czy takiego kroku nie byłoby lepiej wprowadzić wcześniej.

- Jako dyrektor, wolałbym mieć większą możliwość decydowania i - w porozumieniu z rodzicami - dostosowania decyzji do tego, co się dzieje w mojej szkole - dodał.

Natomiast, jak usłyszeliśmy w niewiadomej sytuacji znalazły się też zajęcia dodatkowe, w tym sportowe, które w klasach sportowych są obowiązkowe. Poza tym nie wiadomo też, czy ostatnie rekomendacje MEiN dotyczące umożliwienia uczniom - którzy nie są objęci kwarantanną - uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych na terenie szkoły będą aktualne.

Dyrektor Kmieciak zwrócił uwagę na jeszcze inną kwestię - potrzebę częstszego testowania uczniów zwłaszcza po długich nieobecnościach. - Uczniowie ci wracają do szkoły i tego samego dnia zgłaszają, że czują się źle. Następnego dnia mają robiony test i wynik wychodzi pozytywny, a przez to cała klasa kierowana jest na kwarantannę. Rodzice, zanim zdecydują o powrocie dziecka do szkoły, powinni go wpierw przetestować, aby unikać takich sytuacji - podkreślił.

Szczepionki są niebezpieczne, zmieniają DNA, wywołują choroby lub zarażają wirusem – to parę mitów na temat szczepionek, które trwają do tej pory. Wywołują kontrowersje i sprzeciw wielu osób, które nie wierzą w słuszność szczepień, co uniemożliwia zdobycie zbiorowej odporności na COVID-19. Często jedna teoria zasłyszana od danej osoby, zmienia swoją formę i przeobraża się w kolejną. W ten sposób powstaje szereg mitów, które odstraszają ludzi przed zaszczepieniem. Czytaj więcej. Przejdź do kolejnego zdjęcia --->

Czy szczepionki są niebezpieczne? Popularne internetowe mit...

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie