MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Odwołanie koncertu Behemota: Poznańskie elity padły na kolana? Tylko przed wyborami

Karolina Koziolek
Studenci protestowali w poniedziałek przed rektoratem Uniwersytetu Medycznego przeciwko decyzji rektora
Studenci protestowali w poniedziałek przed rektoratem Uniwersytetu Medycznego przeciwko decyzji rektora Paweł Miecznik
"Poznań na kolanach", "Poznań skręca w prawo", "zaścianek, który trudne tematy woli ukrywać za szczelnie zasłoniętymi firankami mieszkań" - tak od pewnego czasu mówi się o stolicy Wielkopolski. Elity intelektualne ubolewają nad takim stanem rzeczy, a elity władzy coraz częściej podejmują decyzje, które można określić jako zachowawcze.

Komentarze o zachowawczości i konserwatyzmie poznaniaków na masową skalę pojawiły się po odwołaniu spektaklu "Golgota Picnic" podczas Festiwalu Malta, teraz słychać je na nowo w związku z odwołaniem wczorajszego koncertu grupy Behemotha.

Rektor Uniwersytetu Medycznego, prof. Jacek Wysocki, wydał oświadczenie, w którym tłumaczy decyzję o odwołaniu koncertu względami bezpieczeństwa. Decyzja rektora była poprzedzona protestami środowisk katolickich i konserwatywnych. Lider Behemotha Adam Nergal Darski skomentował decyzję jako polityczną. "Zapadła na szczeblach wyższych niż fotel rektora" - stwierdził.

Zobacz też: Akcja "Wstyd": Poznaniacy protestowali przeciwko odwołaniu Behemotha [ZDJĘCIA]

Skręt w prawo
- Przykładów na skręt w prawo jest więcej: spór wokół Ewy Wójciak i Teatru Ósmego Dnia, niechęć władz wobec finansowania przedsięwzięć awangardowych, lewicowych czy krytycznych, jak festiwal No Women No Art - wylicza Agnieszka Ziółkowska, poznanianka związana z partią Zielonych, obecnie mieszkająca w Warszawie. - W Poznaniu władza schlebia konserwatywnym gustom, opowiada się za mieszczańską tożsamością - uważa Ziółkowska.

- Nawet od osłów w ZOO oczekuje się, by zachowywały się jak osły chrześcijańskie - dorzuca kulturoznawca dr Przemysław Rotengruber, nawiązując do rozdzielenia kopulujących zwierząt w starym poznańskim ZOO (w związku z oburzeniem radnej PiS).

Czytaj też: Przeciwnicy Behemotha o koncercie: Zło w Auschwitz też było zamknięte

Poważniejszym problemem od rozdzielenia osłów jest jednak cenzurowanie dostępu do kultury. - Jeśli ktoś nie zgadza się z przesłaniem, jakie niesie spektakl, nie musi kupować biletu, w żadnym razie nie powinno się jednak takiego wydarzenia zakazywać - uważa Rotengruber, na co dzień życzliwy wobec Kościoła.

O tym, do czego dostęp mają poznaniacy, powinni decydować fachowcy (np. dyrektor Eskulapa organizujący koncert), a nie, jak w przypadku koncertu Behemotha, rektor uczelni, uważa kulturoznawca. - Walka z symbolami jeszcze nikomu się nie udała. A w przypadku odwołania obu wspomnianych wydarzeń kulturalnych, nie tyle mieliśmy problem z zapewnieniem bezpieczeństwa, jak tłumaczy się oficjalnie decyzję o odwołaniu wydarzeń, co z walką o wartości - stwierdza Rotengruber.
- I to wartości urojone. Bo spektaklu "Golgota Picnic" przed odwołaniem przecież nikt nie widział - dodaje dr Piotr Korduba z Instytutu Historii Sztuki UAM i badacz poznańskiego mieszczaństwa.

Jak przypomina, Poznań zawsze był mieszczański i przez to konserwatywny. - Poznaniacy nigdy nie byli skorzy do awangardy. Z drugiej strony obecna władza prześciga w tym względzie resztę społeczeństwa - zauważa Korduba.

Zobacz: Wiadomości z Poznania. To poszło "w Polskę" [GALERIA]

Władza na kolanach
Skoro Poznań od zawsze bliższy był wartościom konserwatywnym, a przez to również tym związanym z religią katolicką, to co takiego stało się w ostatnim czasie, że "władza padła na kolana", jak twierdzą niektórzy?

- Ma to związek w nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Prezydent Grobelny, który walczy o reelekcję, stracił przecież poparcie PO, więc obecnie walczy o elektorat PiS-u, który z założenia jest konserwatywny - interpretuje socjolog prof. Krzysztof Podemski.

Aby przypodobać się katolickiemu elektoratowi, Grobelny musi zdobyć poparcie hierarchów, dlatego puszcza oko do abp. Stanisława Gądeckiego, poznańskiego metropolity (m.in. zamówił też mszę na rozpoczęcie roku akademickiego w poznańskiej katedrze).

- Tymczasem poznański Kościół zaczął bardzo się radykalizować. Wcześniej abp Gądecki uchodził za umiarkowanego, dziś należy do jastrzębi Kościoła. Kiedyś odróżniał się od swojego poprzednika na stanowisku szefa Konferencji Episkopatu Polski, dziś mówi Michalikiem - ocenia prof. Podemski.

Jego zdaniem taka zmiana nie pozostaje bez wpływu na władze Poznania, zarówno te samorządowe, jak i naukowe, które w części zasiadają w Radzie Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim.
- W przypadku polityków czy samorządowców takie sympatyzowanie z Kościołem jest wyłącznie politycznym wyrachowaniem. Decyzje mające pokazać wzmożoną moralność władzy, nie są odbiciem prawdziwych przekonań, ale grą wyborczą - uważa Podemski.
Tadeusz Zysk, właściciel wydawnictwa Zysk i S-ka uważa, że Kościół ma prawo wywierać wpływ na życie społeczne, ale władze nie muszą mu ulegać. - Władze zauważają w społeczeństwie trendy konserwatywno - prawicowe i się im poddają. Gdyby powszechna była myśl lewicowa, ulegliby tej stronie - mówi wydawca.

Poznaniacy też?
Nasi rozmówcy zgodnie oceniają, że poznaniacy sami w sobie nie zmienili światopoglądu, nie są bardziej konserwatywni czy "katoliccy" niż kiedyś.

- Z Poznaniem nic się dzieje - mówi Podemski. - Nie jest bardziej konserwatywny niż dwa lata temu.

Polaryzacja postaw ma miejsce nie tylko w Poznaniu czy Polsce, ale na całym świecie, uważa z kolei Rotengruber. - Przykładem tego jest działalność islamistów - mówi.

- Poznań to miasto niebezpiecznego precedensu. Jako pierwsze w Polsce swoimi decyzjami legitymizuje działania jednej ze stron trwającego sporu - twierdzi Ziółkowska.

Korduba z kolei żałuje, że decyzje władz powodują, że młodzi ludzie, skłonni do modernizacji, wyjeżdżają z Poznania do Warszawy czy Berlina. - Nie widzą tu przestrzeni dla swoich działań - komentuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski