Ogród botaniczny w Poznaniu: Automat policzy wchodzących

SAGA
Ogród Botaniczny UAM
Ogród Botaniczny UAM Agnieszka Smogulecka
Za tydzień uroczyste otwarcie sezonu w ogrodzie botanicznym. Co roku 1 maja rozpoczyna się „majówka”, w czasie której – po zimowej przerwie – otwierane są bramy do ogrodu dla zwiedzających. Choć w tym roku – otwarta zostanie tylko jedna brama. Oficjalnie nikt tego nie potwierdza, ale plotkuje się, że to może być „wstęp” do wprowadzenia biletów do botanika.

– Rzeczywiście, wejście od Botanicznej będzie zamknięte. W tym sezonie otwarta dla zwiedzających będzie tylko brama główna od strony ulicy Dąbrowskiego – mówi Justyna Wiland-Szymańska, dyrektor Ogrodu Botanicznego UAM. Potwierdza, że zamontowany zostanie tam licznik wejść.

Z naszych informacji wynika, że to może być przygotowanie do wprowadzenia biletów do botanika. Choć żadna decyzja jeszcze nie zapadła, niewykluczone, że w przyszłości za wejście do botanika trzeba będzie zapłacić.

– Elektroniczny licznik ma tylko pomóc nam określić ile osób wchodzi do ogrodu. Dziś po prostu nie wiemy ilu poznaniaków i turystów do nas zagląda – przekonuje jednak Justyna Wiland-Szymańska.

Ogród, choć przede wszystkim służy celom dydaktyczno-naukowym, jest jednym z ulubionych miejsc spacerów poznaniaków. Dlatego miasto wspiera go finansowo. Sęk w tym, że w ostatnich latach dofinansowanie znacznie spadło, a koszty m.in. zatrudnienia portierów, sprzątania alejek parkowych, napraw ławek czy koszy na śmieci – nie.

W 2010 roku miasto przeznaczyło na ogród 210 tys. zł, w 2011 roku – 100 tys., w 2012 - 90 tys. złotych. Od 2013 botanik dostaje od miasta 50 tys. zł rocznie.

Radny Mariusz Wiśniewski kilka lat temu apelował o wydłużenie godzin otwarcia botanika. – To miejsce ważne dla Poznania, odwiedzane przez seniorów, matki z dziećmi. Zamknięcie jednej z bram, czy groźba wprowadzenia biletów z pewnością nie wzbudzą entuzjazmu mieszkańców – mówi.

Poznańscy radni, których pytaliśmy o sytuację komentują krótko: – Szkoda byłoby, gdyby ograniczony został dostęp do parku. Ale to UAM jest gospodarzem terenu.

– Terenów zielonych, ogólnodostępnych, nie ma w mieście wiele. Jestem przekonany, że sytuację uda się rozwiązać – mówi Tomasz Lewandowski, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej Rady Miasta Poznania. a

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
IKS

Miasto musi płacić wielomilionowe odszkodowania deweloperom za błędne decyzje radnych i urzędników.

f
franek

bo musi ciągle finansować fuszery na stadionie. Kto ważniejszy - dzieci, czy stadionowe bydło?

Dodaj ogłoszenie