Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Pedofil udawał wolontariusza. Mężczyzna molestował chorą na raka dziewczynkę? Został skazany na ponad trzy lata więzienia

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Sebastian L. został skazany na trzy i pół roku więzienia za molestowanie kilkuletniej dziewczynki chorej na białaczkę
Sebastian L. został skazany na trzy i pół roku więzienia za molestowanie kilkuletniej dziewczynki chorej na białaczkę Marta Żbikowska
Udawał wolontariusza, a następnie podstępnie wykorzystał chore dziecko, które molestował? Pedofil Sebastian L. został skazany przez poznański sąd na trzy i pół roku więzienia za dotykanie po miejscach intymnych siedmioletniej dziewczynki chorej na raka. Odwołanie od wyroku zapowiada prokuratura, która domaga się surowszej kary. Wcześniej Sebastian L. był już karany za molestowanie.

Wydawało się, że stał się bliskim przyjacielem rodziny, który nawiązał świetny kontakt z siedmiolatką chorą na białaczkę. – Przyjaciel, dobra dusza – mówiła o Sebastianie mama dziewczynki.

Czytaj też: Gwałcili małego chłopca. Dwóch pedofili: ojciec dziecka i jego kolega w końcu trafią do więzienia. Koniec przerażającej sprawy spod Poznania

Sebastian L. wraz z upływem czasu zdobywał coraz większe zaufanie siedmiolatki. Opowiadał rodzinie, że w przeszłości sam walczył z chorobą. – Wierzyłam mu, nie miałam wtedy pojęcia, że to wszystko jest ukartowanym przez niego planem – opowiadała nam mama dziewczynki.

Chora siedmiolatka uśmiechała się tylko przy nim, pozwoliła mu czesać w trakcie choroby swoje włosy, a potem je obciąć. Sebastian opowiadał jej rodzicom o swojej działalności wolontariusza i pozował do zdjęć z chorą dziewczynką. Mówił też, że ma misję. Było nią demaskowanie osób, które wykorzystują chore dzieci, aby wyłudzać pieniądze na leczenie. Chwalił się, że ma kilka sukcesów i dzięki niemu udało się wykryć oszustów. Opowiadał też o innych chorych dziewczynkach, dla których sam prowadził akcje pomocowe. Na swoim profilu umieszczał zdjęcia, które miały potwierdzić jego zaangażowanie w pomoc chorym dzieciom.

Zobacz też: Kibice z zarzutami po kradzieży oprawy! Policja zatrzymała prowadzącego doping i ultrasów, którzy ukradli sektorówkę Lechii

Po kilku miesiącach znalazł się dawca szpiku dla siedmiolatki. Dziewczynka przeszła przeszczep, a następnie wróciła do domu.

– Sebastian już wtedy był jak członek naszej rodziny, pomagał w zakupach, spędzał u córki w szpitalu mnóstwo czasu, towarzyszył jej każdego dnia – mówiła mama siedmiolatki, która niedługo później zdemaskowała pedofila.

Kobieta zaczęła zauważać, że Sebastian starał się jak najwięcej czasu spędzać sam na sam z dziewczynką. – Zaryzykowałam i powiedziałam mu, że wszystko wiem, że córka mi powiedziała, że widziałam, co jej robi. Przyznał się i powiedział, że nas zniszczy, jak ktoś się dowie – wspominała mama dziewczynki.

Sprawdź też: Policjant zastrzelił 21-latka w Koninie. Kiedy funkcjonariusz zostanie przesłuchany? Prokuratura przedłuża termin na opinię biegłych

W marcu 2018 roku Sebastian L. został aresztowany, a już w lipcu do sądu trafił akt oskarżenia. Mężczyzna miał postawiony zarzut doprowadzenia siedmiolatki do innej czynności seksualnej. Miał ją dotykać po miejscach intymnych. W listopadzie 2018 roku ruszył jego proces. Wcześniej, już w 2010 roku, Sebastian L. został skazany za takie przestępstwo na karę więzienia w zawieszeniu. Tym razem pobytu w więzieniu nie uniknie.

W tym roku poznański sąd skazał go na trzy i pół roku więzienia. Ponadto Sebastian L. ma zakaz zbliżania się do skrzywdzonej dziewczynki, nie będzie mógł wykonywać działalności związanej z wychowywaniem czy edukacją małoletnich przez 10 lat oraz musi zapłacić pokrzywdzonej dziewczynce 10 tys. zł.

Odwołanie od wyroku zapowiedziała już prokuratura. – Złożymy apelację dotyczącą wysokości kary. Będziemy się domagali, aby była surowsza – mówi prokurator Piotr Kotlarski.

Apelacji nie planuje za to składać rodzina pokrzywdzonej dziewczynki. – W naszej ocenie wymierzona oskarżonemu kara jest adekwatna do zarzucanego czynu, w związku czym nie będziemy wnosili apelacji – mówi mecenas Grzegorz Koźmicki, pełnomocnik rodziny dziewczynki.

Czytaj więcej o sprawie:

Sprawdź też:

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski