Pive posprzątał, ale Potse nie wypełnia postanowień sądu

Anna Jarmuż, Marcin Idczak
Bazgroły zniknęły. Tager wynajął firmę, która usunęła wyrządzone przez niego szkody. Na Wildzie prace trwały około 4 miesięcy
Bazgroły zniknęły. Tager wynajął firmę, która usunęła wyrządzone przez niego szkody. Na Wildzie prace trwały około 4 miesięcy Waldemar Wylegalski/Maciej Urbanowski
Pive i Potse - te słowa są znane większości poznaniaków. A to dlatego, że mogli zobaczyć je w całym mieście. Czy ich autorzy naprawili szkody? Jeden tak, drugi - nie.

Większość bazgrołów, namalowanych przez poznańskiego tagera Pive - zniknęło. Niestety, ze swoich zobowiązań, nakazanych przez sąd, nie wywiązał się drugi wandal - Potse.

Mężczyźni przez wiele miesięcy szpecili miasto. W końcu policji udało się ująć obydwu sprawców rysunków, które "zdobiły" wiele poznańskich kamienic i środków komunikacji miejskiej. Pierwszy z nich, Pive - czyli Marek S. wpadł w ręce funkcjonariuszy wiosną 2012 roku, a kolejny, Potse - Jakub D. - w sierpniu 2013 r. Okazuje się jednak, że już po złapaniu i wyznaczeniu kary losy dwóch tagerów potoczyły się zupełnie inaczej.

W tym samym czasie, gdy policja ujęła drugiego wandala, zapadła decyzja, co z Pive. Marek S. - autor ponad 100 tagów - głównie na terenie Wildy i Starego Miasta - został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Sąd orzekł też, że musi on naprawić szkody, które oszacowano na ponad 200 tys. zł. Na spłatę długów wyznaczono mu 3 lata (do końca sierpnia 2016 r.). Jak się jednak okazuje, Pive spłacił większość zobowiązań przed terminem.

- Najwięcej należności miał on do wypłacenia Spółdzielni Mieszkaniowej im. Hipolita Cegielskiego. Było to ponad 147 tys. złotych - tłumaczy Joanna Ciesielska - Borowiec, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Poznaniu. - Kolejna duża kwotę - ponad 14 tys. zł. - miała trafić do poznańskiego MPK.

Jak wyjaśnia rzeczniczka Sądu Okręgowego, należności te już zostały przez Marka S. uiszczone. Pive spłacił też wiele mniejszych należności (za szkody wyrządzone m.in. właścicielom prywatnych kamienic). Były to kwoty od 300 do 6 tys. zł.

Ze współpracy z poznańskim tagerem zadowolone jest kierownictwo Spółdzielni Mieszkaniowej im. H. Cegielskiego.

- Szkody były bardzo duże. Zniszczone budynki zajmowały powierzchnię od 1,5 do 2 tys. mkw. - mówi Andrzej Samolczyk, zastępca kierownika spółdzielni ds. technicznych. - Prace trwały około czterech miesięcy. Wszystkie uszkodzone budynki zostały jednak odmalowane. Niestety, już pojawiły się tam nowe tagi, tym razem innego autorstwa - dodaje.

Jak przyznaje Andrzej Samolczyk, spółdzielnie trochę tagerowi pomogła.

- Niczego mu nie utrudnialiśmy. Pracę wykonywała na zlecenie ta sama firma, która wcześniej robiła elewacje budynków. Pewne rzeczy udało się zrobić trochę taniej - wyjaśnia zastępca kierownika ds. technicznych.

Niestety, sprawa nie wygląda już tak kolorowo w przypadku drugiego poznańskiego tagera - Potse. Jakub D. został skazany za uszkodzenie elewacji budynku przy ul. Wolnica. Sąd skazał tagera na prace społeczne (30 godzin miesięcznie przez okres 8 miesięcy), a także zobligował do naprawy szkody, którą oszacowano na ok. 3 tys. zł.

- Nie odbył prac społecznych, wiec nie wywiązał się z zobowiązań. Dlatego, sąd zmienił mu karę - z 8 miesięcy ograniczenia wolności do 4 miesięcy pozbawienia wolności. Karę tę odbywał w dozorze elektronicznym - tłumaczy Joanna Ciesielska - Borowiec.

Sprawa Potse jeszcze się nie zakończyła. Sąd uznał, że część postawionych tagerowi zarzutów nie można uznać za wykroczenie, lecz przestępstwo. W związku z tym sprawę na powrót skierowano do prokuratury.

- Sprawa jest w toku. Zarejestrowaliśmy je i przekazaliśmy policji. To ona wykonuje, pod nadzorem prokuratora, szczegółowe czynności - wyjaśnia Marek Marszałek, zastępca prokuratora rejonowego Poznań Stare Miasto.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan
Kary są zbyt małe.
O
Odmienne spojrzenie
Bazgroły, szkody ... jakie macie dziwne podejście. Zastanawiam się, czy wam miasta nie szpeci tysiące reklam, szyldów, ogłoszeń. Miasto wygląda jak szpetna choinka. Wolę bazgroły na ścianach niż burdel w głowach spowodowany graniem na naszych podstawowych instynktach. Takie dziwne oburzenie na jakiegoś chłopaczka i cieszenie się, że go złapano. Jak politycy codziennie plują wam w twarz, kradną na lewo i prawo, wyzyskują społeczeństwo to nikogo nie rusza. Jesteście śmieszni, wydaje się wam że to wolność, białe puste ściany. Jeśli miasto żyje to i ściany żyją. Poczytajcie trochę a później się dopiero wypowiadajcie.
k
karol
Rzadko jezdze po Poznaniu - ale jak juz jestem, to nie zdarza sie bym z okna samochodu nie zobaczyl tramwajow popisanych bazgrolami Pive. Czyli jednak szkody nie zostaly usuniete...
kilka godzin temu jechałem tramwajem zniszczonym przez tego wandala pIVo. Spółdzielnie i prywaciarze ściągną długi, bo to ich interes. A komunalka?
Dodaj ogłoszenie