MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Poznań: Fundacja "Pomost" walczy o Dom Tramwajarza

Mateusz Pilarczyk
Dom Tramwajarza miał ożywić Jeżyce
Dom Tramwajarza miał ożywić Jeżyce Waldemar Wylegalski
Do Domu Tramwajarza przy ulicy Słowackiego po dwóch latach przerwy miało wrócić życie. W konkursie wyłoniono operatora, który z podupadłego budynku chce zrobić centrum kultury dla Jeżyc. Tymczasem okazuje się, że wszelkie plany mogą wziąć w łeb, gdyż o Dom Tramwajarza walczy zapomniana przez miasto fundacja "Pomost" z Poznania. Sprawa jest w sądzie.

- Zdecydowaliśmy się na ten krok, bo od kilku lat pisaliśmy do prezydenta, aby zrealizowano uchwałę Rady Miasta z 2000 roku, która powoływała fundację i przekazywała jej Dom Tramwajarza. Niestety, nasze apele pozostawały bez rezultatu. - tłumaczy Waldemar Owsianowski, prezes fundacji pomocy socjalnej "Pomost".

CZYTAJ KOMENTARZ:
DOM NA PRAWNEJ MINIE

O powstaniu fundacji przed dwunastoma laty rzeczywiście zdecydowali radni. Stało się to przy wydzielaniu ze struktury miasta poznańskiego MPK. Utworzono z niego niezależną spółkę.

"Pomost" miał przejąć tzw. majątek socjalny MPK i zająć się "ochroną socjalną ludzi oraz jak najlepszym zaspokojeniem ich potrzeb bytowych". Fundacji przekazano ośrodki wypoczynkowe w Kletnie i Skorzęcinie, dwa turystyczne Jelcze oraz Dom Tramwajarza, z wyjątkiem mieszkań, które znajdują się po bokach budynku.

Uchwała Rady Miasta nigdy nie została jednak w pełni zrealizowana. Choć "Pomost" przez kilka lat działał w Domu Tramwajarza, gdzie prowadził m.in. kino Amarant, to nigdy nie dostał budynku na własność. Co więcej, musiał go opuścić przez zaległości w opłatach.

Czemu fundacji nie przekazano budynku? Miasto w pismach do "Pomostu" tłumaczy, że z budynku nie można trwale wydzielić środkowej części, czyli tej, gdzie znajduje się część użytkowa Domu Tramwajarza - to ona miała trafić w ręce fundacji.

- Zdecydowaliśmy się na pomoc prawną. Adwokaci uważają, że przy dobrej woli miasta można by wydzielić środkową część Domu Tramwajarza. Takiej woli jednak nie ma. Jest to chyba jedyna sytuacja, w której fundator działa na niekorzyść fundacji - uważa Waldemar Owsianowski.

- Do tej pory odbyła się tylko jedna rozprawa, na której obydwie strony zgodziły się co do tego, że sąd powinien wyznaczyć mediatora - komentuje sprawę Rafał Łopka, rzecznik Urzędu Miasta.

Gdy mediacje nie przyniosą rezultatu, wtedy sąd sprawę rozstrzygnie. Jeżeli fundacja nie otrzyma od miasta Domu Tramwajarza, to będzie domagała się odszkodowania w wysokości około 4 mln złotych.

Co z konkursem na operatora DT?
Budynkiem zarządza Estrada Poznańska. Na remont w DT wydała 300 tys. zł. Okazało się jednak, że Estrada nie będzie w stanie zarządzać Domem. Rozpisała więc konkurs na operatora, który wygrało Cafe Dylemat i Przyjaciele (pisaliśmy o tym w czwartek). Nowy operator już po konkursie dowiedział się o pozwie fundacji "Pomost".

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski