Poznań: Nowa szkoła i przedszkole coraz bliżej [WIZUALIZACJE]

Anna Jarmuż
Tak ma wyglądać nowe przedszkole na Strzeszynie
Tak ma wyglądać nowe przedszkole na Strzeszynie PIM
Lada dzień w Poznaniu rozpoczną się dwie duże inwestycje oświatowe. Zyskają na tym najmłodsi poznaniacy - ze Strzeszyna i Szczepankowa.

6 milionów złotych - tyle miasto Poznań zainwestuje w rozbudowę Zespołu Szkół nr 6 na Szczepankowie. Prace mają rozpocząć się już w lipcu. Dzieci zyskają lepsze warunki nauki już we wrześniu 2017.

- Od wielu lat borykamy się z brakiem miejsca - przyznaje Tamara Przybyła-Bartczak, dyrektorka Zespołu Szkół nr 6. - O rozbudowę staraliśmy się wspólnie z radą rodziców i radą osiedla.

Obecnie w szkole na Szczepankowie uczy się ponad 600 dzieci (ze Szkoły Podstawowej nr 61 i Gimnazjum nr 35). Znajduje się tam 27 oddziałów, a tylko 17 sal lekcyjnych.

- Jest bardzo ciasno. W szkole musieliśmy wprowadzić zmianowość, także w klasach 1-3 - mówi Tamara Przybyła - Bartczak. Jak wyjaśnia, po rozbudowie pedagodzy zyskają pokój nauczycielski z prawdziwego zdarzenia, a uczniowie siedem nowych sal lekcyjnych, piękną bibliotekę i dużą salę gimnastyczną.

- Obecne jest za mała na nasze potrzeby. W nowej będą mogły ćwiczyć jednocześnie dwie grupy dzieci - tłumaczy Tamara Przybyła-Bartczak.
Miejsce dla najmłodszych

W lipcu rozpocznie się też budowa 10-oddziałowego przedszkola na Strzeszynie. Całość inwestycji będzie kosztować 8 milionów złotych. Nowa placówka stanie na skrzyżowaniu ulic Marka Hłaski i Haliny Poświatowskiej. Znajdzie się tam 10 sal dydaktycznych (każda na 25 dzieci) - z własną łazienką i zapleczem, a także blok kuchenny i pomieszczenia administracyjne. Obok zaplanowano parking dla samochodów i miejsce postojowe dla autokarów. Prace mają się zakończyć do sierpnia 2016 roku.

Jak tłumaczą władze Poznania, budowa przedszkola w tej części Poznania jest inwestycją strategiczną. Obecne, które znajduje się przy ul. Biskupińskiej jest przepełnione i nie spełnia wymogów nowoczesnej placówki. Rady nie dają już też oddziały przedszkolne w szkole przy ul. Hezjoda.

- Bardzo się cieszymy z tego przedszkola. Jest ono bardzo potrzebne. Już teraz wiadomo jednak, że będzie ono przepełnione - tłumaczy Wojciech Bratkowski, przewodniczący zarządu Osiedla Strzeszyn.

Na dowód przytacza prognozy demograficzne. Miejscowy plan zagospodarowania dla Strzeszyna zakłada zabudowę na 30 tys. mieszkańców (obecnie jest ich 10 tys.). W najbliższych latach Poznańskie TBS chce postawić 1200 mieszkań, kolejne kilkaset Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych i prywatni deweloperzy.

- W ciągu najbliższych kilku lat potrzebne będzie jeszcze jedno przedszkole i szkoła podstawowa - przewiduje Wojciech Bratkowski.
Inne inwestycje

Łącznie w latach 2015-2019 na inwestycje związane z edukacją przeznaczone zostanie aż 93 mln zł.

- Dawno nie było takiego okresu w poznańskiej oświacie - mówi wiceprezydent Mariusz Wiśniewski. - Mamy do nadrobienia wieloletnie zaległości. W każdej dzielnicy Poznania będzie się coś działo - zapowiada.

W planach znalazły się m.in. budowa sal gimnastycznych i boisk sportowych. Wiele szkolnych budynków zostanie zmodernizowane lub rozbudowane, a na Umultowie powstanie zespół szkolno-przedszkolny.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec
Tymczasem wyprowadzając się z Poznania do Lubonia trafiam na podstawówkę, w której jest 800 dzieci. Młodzi chodzą na dwie zmiany, a lekcje nawet w pierwszej klasie kończą się o 17:25. Pani burmistrz tyle naobiecywała, a teraz nic z tym nie robi. Za to kolejne osiedla rosną!
A
Asia
w dodatku nieotwierane, bo będzie wentylacja to ... nóż się w kieszeni otwiera. Uczę właśnie w takiej klasie - od południa mam salę. Projektant wyliczył, że w sali wystarczy jeden kanał wentylacyjny fi 110 gdy jest tam 25 dzieci. Efekt: w sali jest prawie 30 stopni krew z nosa u dzieciaków... skończy się prokuratorem.
Dodaj ogłoszenie