Poznań: Przestraszyli się remontu - myśleli, że ich dom został sprzedany

Beata Marcińczyk
Lokatorzy tej willi z ulicy Wolsztyńskiej, mogą, przynajmniej na razie, spać spokojnie
Lokatorzy tej willi z ulicy Wolsztyńskiej, mogą, przynajmniej na razie, spać spokojnie Grzegorz Dembiński
Udostępnij:
Koszmarem lokatorów mieszkających w Poznaniu w kilkudziesięciu budynkach o tzw. nieuregulowanym stanie prawnym jest wizja prywatnego właściciela. Jak taki wywalczy od miasta zwrot kamienicy, to wiadomo, że dobrze nie będzie. Przynajmniej nie dla wszystkich.

Czytaj też: Konflikt w kamienicy przy Niegolewskich
Czytaj też:Lokatorzy kontra zarządca - bez porozumienia

Lokatorzy, którzy płacą czynsze boją się, że opłaty niebotycznie wzrosną. Ci, którzy nie płacą, że wylądują na bruku. Czasami pogłoski i jeszcze kilka innych zdarzeń powodują, że wizja zaczyna nabierać realnych kształtów. Dla lokatorów willi z ulicy Wolsztyńskiej, na szczęście, czarny scenariusz się nie spełni.

- Niedawno po kamienicy chodzili jacyś obcy i spisywali, ile osób tu mieszka. Potem pojawił się mężczyzna z pękiem kluczy. W tym samym czasie, w jednym z lokali rozpoczął się gruntowny remont - opowiada jeden z mieszkańców chcący zachować anonimowość.

Ktoś podsłuchał jak "obcy", spacerując wokół posesji, planował tu kuchnię, tam pokoje. Natychmiast pojawiła się plotka, że budynek został zwrócony dawnym właścicielom, został sprzedany i że teraz będzie w nim hostel.

- My i tak płacimy tu bardzo wysoki czynsz, od 11 do około 13 złotych za metr kwadratowy. Przez dziesiątki lat w willi nie przeprowadzano większych remontów. Ściany budynku od dołu są przemoknięte, nikt nie dba o zieleń, ale cała posesja to niezły "kąsek" - dodaje mieszkaniec. - Stąd nasze zdziwienie, że nagle rozpoczęto tu jakiś remont, łącznie ze skuwaniem ścian.

- Mieszkamy tu od kilkudziesięciu lat. Każdy dba, jak może, o swoje mieszkanie. Niestety, nie mamy szans na zamianę i przejście z nieuregulowanego stanu prawnego do budynku komunalnego. Dziwne, że ktoś, kto tu wchodzi, tak inwestuje w nie swoje mieszkanie - dodaje inny.

Tak się jednak stało. Jakiś czas temu z willi wyprowadziła się kobieta, dla której czynsz był zbyt dużym obciążeniem. Do wolnego lokalu wprowadził się nowy najemca, nie właściciel i zaczął kompleksowy remont.

- Toczą się postępowania dotyczące różnych budynków o nieuregulowanym stanie prawnym, na pewno jednak nie jest tak z willą przy ulicy Wolsztyńskiej - uspokaja dyrektor Tomasz Bojarski z MPGM. To właśnie MPGM, na zlecenie miasta, ma w zarządzie przymusowym takie budynki. W ubiegłym roku było ich 70.

Co to jest NSP?
NSP to skrót od budynków o nieuregulowanym stanie prawnym. Są to kamienice, które nie zostały skomunalizowane (czyli nie należą do miasta), ale nie mają też swoich właścicieli. Nawet gdy pojawiają się ich spadkobiercy, muszą przejść długą drogę do odzyskania budynku. Bywa też, że właściciele są, ale nie decydują się na podjęcie procedury zwrotu, bo wiedzą, że nie będzie ich stać na utrzymanie domu.

Czytaj też: Wandale i pożary niszczą piękną kamienicę
Czytaj też: Zielona perła trafiła do prokuratury

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jerzy
nie ma się czego bać,trzeba bulic a kapitalizm wam krzywdy nie zrobi
Dodaj ogłoszenie