Poznań: SBB zagrało w katakumbach

Marek Zaradniak
Józef Skrzek i Apostolis Anthimos
Józef Skrzek i Apostolis Anthimos Metal Mind
Grupa SBB zagrała w sobotę w poznańskim klubie Blue Note

Kto miał nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią na koncercie w poznańskim klubie "Blue Note" w sobotę grupa SBB podobnie jak na swej najnowszej płycie zagra jako duet Józef Skrzek i Apostolis Anthimos ten się zawiódł. Był bowiem ten trzeci - perkusista Irek Głyk. Powód takiego podejścia do sprawy przez muzyków jest prosty. W studio można nagrywać ślad po śladzie. Na koncercie jeden muzyk nie mógłby zagrać jednocześnie na perkusji i fortepianie, a przecież jak się ma taką markę jak SBB, trzeba być wiarygodnym.

Nowa płyta, zatytułowana po prostu "SBB" to szesnaście opowieści o tym co dla grupy od początku było ważne. Dlatego koncert w katakumbach (jak określił klub Blue Note Józef Skrzek) rozpoczął się od otwierającego płytę utworu "Piwnica". Od legendarnej piwnicy w Siemianowicach Śląskich rozpoczęła się bowiem artystyczna droga cenionych dziś instrumentalistów. Liryczne, ciepłe solo syntezatora wspartego wokalizą dialoguje z gitarą. Do tej muzycznej rozmowy włącza się też perkusja.

W kompozycji "Niemen" dedykowanej temu, który odkrył trzech Ślązaków także jest sporo perkusji, a przede wszystkim jest syntezator o ciemnych (jak w czasach albumu Niemena "Marionetki") barwach. "Bunkry wiedeńskie" to kompozycja nastrojowa również z ciepłym solo gitary. I wreszcie "74", typowy rock and roll z niezapomnianą solówką Apostolisa trochę w klimacie Santany. Gdy nadszedł moment na "Nowy wiek" i Apostolis Anthimos siadł do klawiszy, Skrzek żartobliwie porównał go do Krystiana Zimermana.

Kultura na gloswielkopolski.pl
- recenzje, zapowiedzi, relacje, konkursy, bilety

Były nowości, ale powiał wiatr historii. Najpierw pochodzący jeszcze z roku 1974 słynny utwór "Odlecieć z wami" z rozbudowaną solówką Apostolisa i z popisową grą Skrzeka na dwóch syntezatorach. Widać było, że jest w swoim żywiole. Było też tego wieczoru "Memento z banalnym tryptykiem", utwór, który zamykał pierwszy okres działalności zespołu.

Sobotni koncert, jak i repertuar nowej płyty pokazują, że zespół SBB, który kiedyś grał przede wszystkim rozbudowane kompozycje w dużych halach, dziś doskonale czuje się w warunkach kameralnych, dostosowując też do nich swój repertuar.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie