Poznań: Torowiska oraz sieć trakcyjna zabrane z MPK!

Katarzyna Fertsch
Torowisko na ulicy Winogrady już przejął Zarząd Transportu Miejskiego
Torowisko na ulicy Winogrady już przejął Zarząd Transportu Miejskiego Marek Zakrzewski
Do końca tego roku torowiska oraz sieć trakcyjna w mieście mają przejść w ręce Zarządu Transportu Miejskiego. Obecnie w zdecydowanej większości należą one do MPK i to przewoźnik wykonuje bieżące remonty i naprawy. Zarówno pracownicy, jak i związkowcy MPK obawiają się kopiowania wrocławskiego pomysłu. Tym bardziej, że we Wrocławiu okazał się on niewypałem.

Dzisiaj we władaniu ZTM są tylko torowiska i sieć na ulicach Winogrady, cała trasa kórnicka oraz budowane torowiska do Dworca Zachodniego PKP i na Franowo.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Poznań: Strajk w MPK coraz bliżej
Poznań: Herb Poznania zostaje na tramwajach [NOWE]
Poznań: MPK sprzedaje wysłużone MAN-y [ZDJĘCIA]

- Ta dwoistość władania infrastrukturą torowo-sieciową wymaga uporządkowania - uważa Beata Kocięcka, dyrektor biura nadzoru właścicielskiego w poznańskim Urzędzie Miasta.

CZYTAJ KOMENTARZ AUTORKI:
MPK działa sprawnie. Po co to zmieniać?

Wyjaśnia też, że o przejęciu sieci i torów przez ZTM zdecydowali miejscy radni w chwili, gdy powoływali zarząd do życia. Podziałom w MPK sprzeciwiają się związkowcy. Obawiają się, że wpłynie to na pogorszenie funkcjonowania komunikacji miejskiej.

Chodzi na przykład o sytuację, kiedy zamarznie zwrotnica. Dzisiaj wystarczy, że motorniczy poinformuje nadzór ruchu i już po kilku minutach na miejscu pojawia się pogotowie techniczne MPK.

- Kiedy tory przejdą w inne ręce, komu będzie zależało na takim pośpiechu? - zastanawia się Marek Wojciechowski, przewodniczący związku zawodowego motorniczych. - I kto będzie ponosił odpowiedzialność za to, że nie została ona natychmiast odmrożona?

W chwili, gdy torowiska oraz sieci przejdą do ZTM, wydziały torów i sieci w MPK przestaną być potrzebne. Przewoźnik nie będzie już mógł na bieżąco remontować i naprawiać torów, po których jeżdżą jego tramwaje.

- Już sama próba wydzielenia ich z MPK jest błędem. Pokazał to przykład choćby Wrocławia - dodaje Stanisław Drzewiecki, szef związku zawodowego kierowców i motorniczych.

Obawy wydają się nie być bezzasadne. Tym bardziej, że wrocławskie MPK odczuwa to, że torami oraz siecią zarządza ktoś inny (tam jest to Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta). Agnieszka Korzeniowska, rzecznik prasowy wrocławskiego MPK mówi, że często ich tramwaje muszą przez to jeździć wolniej lub zmieniać trasę.

- Zarząd ma na torowiska określoną pulę pieniędzy. Gdy się skończą, nie możemy liczyć na żadne prace - wyjaśnia. - Tym bardziej, że tak samo ważne dla zarządu są torowiska, jak i drogi, więc o przesunięcie pieniędzy z jednej puli do drugiej jest niezwykle trudno.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:
Poznań: Nowa zajezdnia częściowo pod dachem [ZDJĘCIA]
Poznań: Obserwatorzy sprawdzą komunikację miejską

Obecnie w jednej z części Wrocławia tory tak się pochyliły, że tramwaje muszą się mijać. Gdyby oba postanowiły przejechać tym odcinkiem jednocześnie, obtarłyby się.

- Niekiedy musimy wprowadzać ograniczenia prędkości nawet do pięciu kilometrów na godzinę - dodaje A. Korzeniowska.

Jednak poznańscy związkowcy boją się, że sytuacja może pójść jeszcze dalej i że zarząd nad torami i siecią przejmie jakaś prywatna firma. Wtedy dodatkowo będzie dyktować warunki i zasady napraw. Wzrosną też koszty funkcjonowania komunikacji tramwajowej. Dziś za korzystanie z przystanków i dworców autobusowych (które już przejął ZTM), przewoźnik musi płacić: 5 gr za każdy wjazd na przystanek i 1 zł za dworzec.

Rafał Kupś, szef Zarządu Transportu Miejskiego uważa, że jest za wcześnie, by komentować obawy związkowców. Nie potrafi też wskazać konkretnej daty przejęcia sieci i torów.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? k.fertsch@glos.com

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
poznańczyk

Przekazywanie torowisk pod zarząd ZTM to jedno wielkie nieporozumienie. Teoretycznie będzie miejskim operatorem, ale wcale nie będzie zainteresowany utrzymywaniem infrastruktury, w przeciwieństwie do MPK, dla którego nowoczesny tabor będzie (i jest) wartością samą w sobie, której nie wolno zmarnować na kiepskich trasach. Obym się mylił, ale doczekamy się sytuacji z Wrocławia, gdzie nowoczesne Skody mogą jeździć wyłącznie na niektórych liniach.

Inny przykład: piątkowy wieczór, wsiadam przy Niedziałkowskiego do Solarisa na '71' (na szczęście mam sieciówkę) i widzę jak kilka osób usiłuje kupić bilety w biletomacie. Na nim jednak napis "Automat nieczynny - proszę zgłosić kierowcy". Na Dębcu zgłaszam kierowcy, ale ten odpowiada mi tak - Panie, wóz od rana tak jeździ, zgłaszaliśmy do ZTM, ale oni nawet na pętlę nie przyjechali. To samo dzieje się w Tramino. I ciekaw jestem, gdzie np. na Drodzę Dębińskiej (albo na Hetmańskiej) można kupić bilet, jeśli nie w biletomacie. Jeszcze bardziej interesująca byłaby odpowiedź ZTM na pytanie o to, jak w takiej sytuacji ma się zachować pasażer w przypadku kontroli?

Jeżeli ZTM na takie podejście, spodziewajmy się, że wkrótce obecny stan torowiska na Towarowej będzie przez nas traktowany jako luksus, bo inne trasy będą w jeszcze gorszym, "normalnym eksploatacyjnie" (przecież można jeździć) stanie. A ZTM zajmować się będzie wyłącznie cenami biletów oraz dostosowywaniem rozkładów jazdy do coraz bardziej "normalnego" stanu technicznego tras tramwajowych.

p
poznaniak

Ledwo kupiono nowe, niskopodłogowe i bardzo ciężkie tramwaje, a już okazuje się, że - o czym nie pomyślano wcześniej - trzeba przerobić torowisko przy teatralce. Teraz "wysiada" Towarowa, bo dawno nic tam nie robiono. Nasze miasto wpadło w korkociąg remontów, tylko czy o tym myślano na trzeźwo, czy tak własnie planowano?

M
MAC

W ostatnich latach MPK robi niewiele tzn prawie nic w zakresie modernizacji , remontów czy utrzymania torowisk ,sieci trakcyjnej wraz z kablami zasilającymi i powrotnymi.
Szefostwo MPK twierdzi że nie ma na to pieniędzy ,natomiast są pieniądze na zakup taboru tramwajowego ,autobusów i budowę nowej zajezdni na Franowie.
Zdaniem MPK to ZTM powinien to wykonywać więc skąd ten wielki płacz nad tym że w niedalekiej przyszłości MPK
ma przekazać infrastrukturę torowo-sieciową właśnie ZTM-owi.
Pisanie bredni że we Wrocławiu zdaniem tamtejszego MPK podniosły się koszty utrzymania tej infrastruktury poprzez powierzenie jego firmom zewnętrznym jest jest olbrzymim nadużyciem.
W strukturach MPK Poznań zatrudnionych jest miń 150 pracowników zajmujących się utrzymaniem torowisk, sieci i podstacji trakcyjnych.
Jakiekolwiek prace "utrzymaniowe" wykonywane są tyko w ciągu 4 godzin nocnych z wyjątkiem zimy gdy niskie temperatury na to nie pozwalają.
W dzień wykonywane są prozaiczne prace jak czyszczenie zwrotnic itp oraz ewentualne naprawy awaryjne
,a płaci się za cały czas zatrudnienia.
Więc się pytam - czy to może być taniej w sytuacji kiedy udział płac w koszcie utrzymania infrastruktury torowo - sieciowej znacznie przekracza 50% ?
W dniu dzisiejszym pieniądze przeznaczone w wynegocjonowanym z ZTM wozokilometrze na utrzymanie ww infrastruktury są przeznaczane przez MPK na inne cele min na płace i stąd ten lament związkowców.
Najnowszym przykładem "dalekowzrocznej "polityki władz miasta i MPK w zakresie utrzymania infrastruktury jest sprawa stanu torowiska w ul.Towarowej. Zawsze było wiadomo , że przed długotrwałymi remontami mostu Dworcowego czy też Kaponiery należy torowisko na tej ulicy poddać remontowi z uwagi na fakt ,że jego konstrukcja jest archaiczna i dłuższym okresie czasu podlega ono deformacji, a dzisiaj słyszymy że należy je zamknąć , co jest kolejną bzdurą ponieważ torowisko to ma charakter torowiska awaryjnego i związku z tym musi zawsze być sprawne technicznie.

b
binio

Cała zabawa z ZTM-em polega na tym aby powstała konkurencja. Tak jak masz... w przypadku firm kurierskich. Jeżdżą po państwowej infrastrukturze, ale to są prywatne firmy. Czy to się sprawdzi zobaczymy. W Warszawie ten system działa doskonale, autobusy (obsługiwane przez ok 5 operatorów w tym prywatnych) nawet w święta przed 8 jeżdżą co 10 min.

b
bnino

No i skutkiem powstania spółek na kolei jest to, że Wi-Fi jest tylko w pociągach Regio Ekspress (d. przyspieszone), kiedyś jak wszystko należało do PKP to w każdym pociągu był Internet. Obiad do wagonu dziś przyniosą jedynie w IC, EC, EX i TLK, jak była jedna spółka kolejowa to w każdym pociągu były takie usługi, o promocjach weekendowych, biletach podróżnika, które po podziale kolei na spółki powstały nie wspomnę...

m
motorniczy

Docieram do zwrotnicy, k... nie przełożyła, biorę wajchę, wyskakuję z wagonu,próbuję przełożyć ręcznie, zwrotnica ani drgnie. Wracam do wagonu, papuga do ręki, szybkie zgłoszenie problemu przełożonym. Po trzech minutach pojawia się brygada fachowców z ZTM. Klucze, miotły, dorniki, świeża oliwka! Nie wierzę własnym oczom SIWY DYM!!! Potem słyszę: panie motorniczy ruszamy! No cóż ruszam a w kartę drogową wpisuję: przerwa w ruchu 72min. JAPONIA!!! TAK TRZYMAĆ!!!

J
Jerzy

czakam na odpowiedż kto naprawdę rządzi Poznaniem ,czy to miasto posiada prezydenta ,czy wybrani radni żyja miastem wogule żyją!Kto wydaje decyzje w tym zdewstowanym /pod kazdym względem / mieście

a
abc

Niestety nie tylko pasażer. Gdyby płacił tylko pasażer, to sprawa byłaby prosta - rezygnujesz z usług MPK i nie płacisz. A tak niestety płacą wszyscy, którzy odprowadzają w Poznaniu podatki. Bo to z podatków są utrzymywane te wszystkie dodatkowe stołki dla urzędasów i z podatków finansowane są ich wszystkie genialne pomysły.

P
Poznanianka

Totalne idiotyzmy z tym dzieleniem a płaci za to kto ? PASAŻER !!!!!!

p
poznaniak

rewelacyjne pomysly zeby mpk stalo sie ztm a moze bilety po 5pln a bimby jezdza parzyste w dni nieparzyste pospieszne w dni swiateczne z rozkladem obowiazujacym po 23 pomyslcie tegie glowy pozdrawiam poznaniak

M
Marych

I będę pobierał słoną opłatę za każdy przejazd tramwaju :).

z
zniesmaczona

Mnożenie etatów dyrektorskich, rozpieprzanie czegoś co funkcjonowało w miarę sprawnie. ZTM to jakaś jedna wielka pomyłka. Czekam jeszcze tylko na połączenie tej instytucji z ZDM. MPK padnie a o to przecież ZTM chodzi...to smutne że ludzie którzy pracowali razem przez tyle lat w MPK, nagle się podzielili i próbują utrudniać sobie życie...

t
taki jeden

Nie dawno był artykuł o tym ile zarabiają miejscy urzędnicy za zasiadanie w radach nadzorczych miejskich spółek. Każda spółka to dodatkowy zarząd, rada nadzorcza = dodatkowa kasa dla swoich. Za JEDNO posiedzenie w miesiącu rady nadzorczej spółki taki urzędas z UM dodatkowo kasuje parę tysięcy miesięcznie. Nic dziwnego, że urzędnicza armia Grobelnego tak go broni i tak ochoczo na niego głosuje wraz z całymi rodzinami. Oby żyło się lepiej ....

s
stary poznaniak

Jeszcze podzielić na właściciela prawej i lewej szyny.Głupota nie zna granic.
Co Poznań zyskał na sztucznym tworze jakim jest Zarząd Transportu Miejskiego. Było MPK i wszystko było jasne. Teraz szyny są własnością jednego a zwrotnice drugiego. To jakieś daleko posunięte nieporozumienie.
Może trzeba zlikwidować nazwę MPK i przemianować na ZTM. Byłaby jedna firma odpowiedzialna za całość funkcjonowania transportu. Po podziale możemy spodziewać się typowej dla takiej sytuacji totalnej niemocy.

P
Pio

Wiaty tramwajowe i autobusowe dać kolejnej spółce i nowemu kolesiowi prezesowi, biletomaty i kostkę brukową na przystankach kolejnej spółce i kolejnemu kolesiowi, krawężniki i .... itd, itd. Skąd my to znamy!

Dodaj ogłoszenie