Poznański inkubator przedsiębiorczości: Zarzuty wyłudzeń i areszt dla zarządu

Łukasz Cieśla
Poznański inkubator przedsiębiorczości: Zarzuty wyłudzeń i areszt dla zarządu
Poznański inkubator przedsiębiorczości: Zarzuty wyłudzeń i areszt dla zarządu archiwum Polska Press Grupy
Prezes i wiceprezes Poznańskiego Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości w środę trafili do aresztu. Za wyłudzenia pieniędzy przy realizowaniu dotacji z UE. Oboje, zanim sąd zdecydował o ich aresztowaniu, mieli się przyznać do winy.

Na początku tygodnia CBA, na polecenie poznańskiej Prokuratury Okręgowej, zatrzymało Wojciecha G. i Katarzynę P. ws. wyłudzeń pieniędzy pochodzących z UE. To efekt śledztwa rozpoczętego jeszcze w 2014 roku.

G. jest prezesem, P. wiceprezesem Poznańskiego Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości. Zajmuje się on m.in. doradztwem dla początkujących firm. Obojgu zarzucono wyłudzenia oraz oszustwa „w stosunku do mienia znacznej wartości”. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzić ma o kilkaset tysięcy złotych.

W środę w poznańskim sądzie odbyło się posiedzenie aresztowe. Podejrzani mieli założone kajdanki, każdemu z nich towarzyszyło po kilku funkcjonariuszy CBA. Młoda wiceprezes PAIP była w złym stanie psychicznym. Sąd nie zezwolił dziennikarzowi „Głosu Wielkopolskiemu” na udział w posiedzeniu aresztowym, podczas którego podejrzani składali wyjaśnienia. Jednak, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, oboje w sądzie przyznali się do winy.

Czego dotyczą zarzuty? Prowadząca postępowanie prokurator Jolanta Balawander nie chciała odpowiedzieć na nasze pytania. Powołała się na dobro postępowania.

Z naszych ustaleń wynika, że Wojciechowi G. i Katarzynie P. zarzucono popełnienie około 40 przestępstw na łączną kwotę kilkuset tysięcy złotych. Mieli wystawiać fikcyjne faktury na niewykonane prace i usługi, by w ten sposób wyłudzać pieniądze pochodzące z Unii Europejskiej. Poszczególne zlecenia dotyczyły kwot sięgających kilkunastu tysięcy złotych. Nieoficjalnie usłyszeliśmy również, że w proceder zamieszane były inne osoby, które usłyszały lub usłyszą zarzuty.
Obojgu członkom zarządu PAIP grozi do 10 lat więzienia. I właśnie grożącą surową karą oraz dobrem postępowania sąd miał uzasadnić zastosowanie dwumiesięcznego aresztu dla prezesa i pani wiceprezes. Oboje w najbliższym czasie mają składać dalsze wyjaśnienia i niewykluczone, że opuszczą areszt.

Poznański Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości działa od 2005 roku. Wojciech G. jest jego prezesem od 2006 roku. Katarzyna P. także jest związana z PAIP prawie od początku jego działalności. Organizacja współpracuje m.in. z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Poznaniu. Korzysta z dotacji unijnych, które miały być przeznaczane na promocję i wspieranie przedsiębiorczości.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nieznany 13
Znaczy się UKŁAD ... Gratuluję pisobolszewickiej czujności
k
konkret
Może konkretniej? Jeżeli coś wiesz, to powinieneś to zgłosić, a nie insynuować. Ja zajmuje się projektami UE i mam diametralnie inne zdanie. Z drugiej strony pewnie po numerze IP i tak śledczy mogą się do Ciebie zgłosić...
j
jakiś ktoś
W końcu prokuratura zaczęła się interesować funduszami unijnymi. Siedzę w temacie i wiem, że naprawdę baaaardzo dużo pieniędzy wypływa z systemu różnymi drogami. Życzę śledczym powodzenia, to będzie dla nich ciekawa przygoda.
m
myslący
Jak skąd? W artykule o tym jest napisane.
e
eda
-w papiórach ma być porzundek - słyszę to do dzisiaj mimo ,że dawno na emie.
j
ja
nikt nie musiał im stanowisk dawać - to prywatna firma, więc sami ją sobie prowadzili
a skąd wiesz, że wystawiali fikcyjne faktury???
c
czytelnik
Za uprowadzenie dziewczynki powinien siedzieć co najmniej 15 lat, chyba ze jest psychicznie chory jak to sugerują co niektóre tabloidy.
m
myślący
Przyjrzeć się tym co dali te stanowiska młodym niedoświadczonym... Często coś za coś....Jak wystawiali fikcyjne faktury to musieli na jakieś firmy prawda? To mi wygląda na całą siatkę przestępczą.
o
obserwator
Wyłudzanie pieniędzy to jest dobre kombinowanie? TO JEST OSZUSTWO! I dobrze że ścigają za takie rzeczy bo później takie osobniki pną się coraz wyżej po szczebelkach kariery i efekty w Polsce wiadomo jakie mogą być!Poza tym są to młodzi wykształceni ludzie przygotowani przez uczelnie do rzetelnego wykonywania swojej pracy a nie oszukiwania. Obydwoje ukończyli państwowe uczelnie (pan prezes nawet 2 kierunki) a za to płaciliśmy my podatnicy! Uprowadzenie dziewczynki to to inna kategoria przestępstwa.
S
Steff
Prezes Zarządu młody człowiek, po dwóch kierunkach na UAM. I po co to było?
P
Przemek
Nie mylić z Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości, Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości Politechniki i Inkubator Przedsiębiorczości Poznań (Noble Tower) - to różne organizacje
M
MojPodpis
Wszystko spoko, tylko 10lat za to że dobrze kombinują ? a ten dupek co porwał 10letnią dziewczynke ostatnio ma dostać max 5 lat?
i
ignor
znowu z UEP... przykre nawet samo podejrzenie.
k
kleon
Miliardy euro na wsparcie polskiej gospodarki z funduszy unijnych. 95% znika w formie łapówek, gównianych, nikomu niepotrzebnych szkoleń albo zwyczajnie zdefraudowanych (czytaj: ukradzionych). By żyło się lepiej. Cwaniakom.
p
poznanianka
Młoda dziewczyna po UEP i takie rzeczy na starcie jej kilkuletniej dopiero co kariery zawodowej. Nie tego ją tam uczyli. Ślubowała uczciwą i rzetelną pracę... Co "siedzi w ludziach"?
Za szybko znalazła się w Zarządzie tej fundacji, zaledwie rok po ukończeniu studiów no i w głowie się poprzewracało! Kto dał stanowisko tak młodej niedoświadczonej zawodowo dziewczynie?
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie