Prezydent Jacek Jaśkowiak chce w Poznaniu skweru Marii i Lecha Kaczyńskich. Decyzja w rękach radnych. Zapadnie na sesji

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
– Skwer między ulicami Kutrzeby i Księcia Józefa nie rodzi takich konsekwencji – mówi Mateusz Rozmiarek, radny PiS. – To miejsce godne, nie budzi wątpliwości, w okolicy jest pomnik Armii Poznań, przy którym odbywają się uroczystości patriotyczne. Dobrze stałoby się, gdyby para prezydencka została upamiętniona
– Skwer między ulicami Kutrzeby i Księcia Józefa nie rodzi takich konsekwencji – mówi Mateusz Rozmiarek, radny PiS. – To miejsce godne, nie budzi wątpliwości, w okolicy jest pomnik Armii Poznań, przy którym odbywają się uroczystości patriotyczne. Dobrze stałoby się, gdyby para prezydencka została upamiętniona Robert Woźniak
Czy skwer między ulicami Kutrzeby i Księcia Józefa przy skrzyżowaniu z al. Niepodległości w Poznaniu będzie nosił imię Marii i Lecha Kaczyńskich? O tym zdecydują na wtorkowej sesji poznańscy radni. Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania liczy, że ta propozycja spotka się z akceptacją.

Uchwała w tej sprawie nie ma jednak opinii Rady Osiedla Stare Miasto (na jej terenie znajduje się skwer), która na ostatnim posiedzeniu nie zajęła się nią, chcąc propozycję skonsultować w szerszym gronie. Pomysł budzi też emocje w samej Radzie Miasta. Z pewnością poprą go radni PiS. Nie wiadomo, jak zachowa się Wspólny Poznań. – Zastanawiam się. Nie jestem w komisji nazewniczej. Decyzję podejmę po dyskusji na sesji – twierdzi Paweł Sowa z klubu Wspólny Poznań.

Czytaj też: Czy jeden z poznańskich skwerów będzie nosił imię Marii i Lecha Kaczyńskich? Decyzja należy do radnych

Henryk Kania ze Wspólnego Poznania podczas opiniowania projektu uchwały, dotyczącego nazwania skweru imieniem Marii i Lecha Kaczyńskich, na posiedzeniu komisji kultury i nauki wstrzymał się od głosu. – Podczas głosowania na sesji będą decydowały pewne względy kalkulacji politycznej – twierdzi Kania.

Pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego na placu Piłsudskiego:

W przeciwieństwie do klubu Wspólnego Poznania, który na razie nie chce jednoznacznie wypowiedzieć się w tej kwestii „za” lub „przeciw” w Koalicji Obywatelskiej rysuje się jednoznaczny podział na zwolenników i przeciwników patronów skweru. Pogłębił go wpis Rafała Grupińskiego, posła KO, który zaapelował do radnych, by nie poprali tego projektu. „ Lechowi Kaczyńskiemu zapewne obojętne jest dziś, ile i gdzie ma pomników, ulic czy skwerów. Natomiast nieobojętne to jest tym, którzy na Jego śmierci zbudowali katastrofalny podział w narodzie i w efekcie antywolnościową, depczącą Konstytucję RP, władzę. Nie róbmy im prezentu w Poznaniu...” – napisał Grupiński.

Wojciech Chudy, przedstawiciel Nowoczesnej w klubie KO podziela ten pogląd. – Jestem przeciwny nazywaniu skweru imieniem pary prezydenckiej, ponieważ Lech Kaczyński był słabym prezydentem, nie ma związku Marii i Lecha Kaczyńskich z Poznaniem, wyborcy, z którymi rozmawiam nie chcą tego. Generalnie jestem na nie – mówi Chudy. – Temat katastrofy smoleńskiej wywołuje duże emocje, a nazwanie skweru imieniem pary prezydenckiej jeszcze bardziej je spotęguje. Ponadto kontrowersje budzi fakt, że duża część środowiska związanego z PiS nadal wierzy w zamach w Smoleńsku.

Jednocześnie Chudy przyznaje, że jest świadomy arytmetyki w radzie i jego zdaniem, projekt przejdzie. Do jego poparcia zachęca KO wpisem na Facebooku sam prezydent Jacek Jaśkowiak, który stwierdził, że chce, by w Poznaniu był skwer Marii i Lecha Kaczyńskich.

– Osoby o poglądach konserwatywnych, dla których para prezydencka była ważna, powinny mieć poczucie, że w Poznaniu jesteśmy otwarci i tolerancyjni dla wszystkich. Wszyscy w naszym mieście powinni czuć się, jak u siebie – podkreśla prezydent Jaśkowiak. I dodaje, że jest dobrej myśli, jeśli chodzi o wynik głosowania w tej sprawie.

Marek Sternalski, szef klubu radnych KO podtrzymuje wcześniejsze swoje stanowisko. Jego zdaniem, uhonorowanie w ten sposób pary prezydenckiej zamknie ciągłe dyskusję na ten temat. Radny docenia też politykę wschodnią prezydenta Kaczyńskiego oraz Marię Kaczyńską za walkę o prawa kobiet.

– W Poznaniu jest miejsce na skwer upamiętniający parę prezydencką, która zginęła w katastrofie wypełniając swoje obowiązki – uważa Grzegorz Ganowicz, przewodniczący rady z KO. I zaznacza, że tę kwestię oddziela od bieżącej polityki. – Dla części poznaniaków to jest ważne.

Radni KO na komisji kultury i nauki poparli propozycję upamiętnienia pary prezydenckiej co wywołało reakcję posła Grupińskiego, który skomentował to na Twitterze: Część radnych KO w Poznaniu, pod naciskiem prezydenta Jaśkowiaka woli przegłosować skwer Marii i Lecha Kaczyńskich. Proponuję zatem na koniec sesji uroczysty seans filmu „Smoleńsk”.

Zobacz też:

Czarnucha? Mylna? Zobacz, skąd wzięły się nazwy ulic w Poznaniu

Poznań w latach 30. XX wieku. Tak wyglądał przed wojną! Uwie...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie