Rekonstrukcja rządu jednak bez rewolucji? Politycy z Wielkopolski raczej utrzymają swoje stanowiska

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
Robert Nowicki (pierwszy od lewej) również ma zachować stanowisko wiceministra rozwoju. Grzegorz Dembiński
Planowana na jesień rekonstrukcja rządu najprawdopodobniej nie dotknie w żaden sposób polityków Zjednoczonej Prawicy z Wielkopolski. - Przypuszczam, że poza ograniczeniem liczby wiceministrów, wszystko zostanie po staremu - mówi Witold Czarnecki, poseł i szef wielkopolskich struktur PiS.

Od kilku tygodni mówi się o planowanej na jesień rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego. Plan premiera zakłada fuzję Ministerstwa Edukacji Narodowej z resortem szkolnictwa wyższego. Oprócz tego, premier chce połączenia ministerstw klimatu i środowiska oraz rozwoju i polityki regionalnej.

Dodatkowo zlikwidowane miałyby zostać Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Gospodarki Morskiej oraz Ministerstwo Sportu. - Celem planowanej rekonstrukcji jest przyśpieszenie działania, uproszczenie procesu decyzyjnego, zwiększenie skuteczności rządu według idei "less is more" - powiedział tygodnikowi "Sieci" Mateusz Morawiecki.

Czytaj też: Poseł PO Rafał Grupiński: Jeśli Jaśkowiak źle się czuje w naszym towarzystwie, to ma problem, który sam musi rozstrzygnąć

Przypomnijmy, że premier po wyborach prezydenckich przedstawił kierownictwu Prawa i Sprawiedliwości projekt likwidacji lub połączenia kilku ministerstw, przez co liczba resortów spadłaby z obecnych 20 do 15. Ten scenariusz nie spodobał się jednak koalicjantom - Solidarnej Polsce Zbigniewa Ziobry oraz Porozumieniu Jarosława Gowina.

Czy rekonstrukcja może oznaczać dymisje lub awans dla polityków z Wielkopolski? Już od kilku tygodni pojawiają się informacje o możliwym usunięciu z rządu szefowej resortu pracy i polityki społecznej, czyli Marleny Maląg, która od 2016 do końca 2018 r. była wicewojewodą wielkopolskim. W mediach zaczęły pojawiają się nieoficjalne informacje, że ministerstwo nie działa tak sprawnie, jak za czasów Elżbiety Rafalskiej.

Sprawdź też:

Dodatkowo Marlena Maląg miała się skonfliktować z częścią pracowników ministerstwa. - Były też wpadki w mediach, jak słynny wywiad w RMF FM, z którego śmiała się cała Polska. Do tego doszła zapowiedź wypowiedzenia konwencji stambulskiej, która nie była konsultowana z "górą". Paradoksalnie tym ruchem może jednak uchronić swoje stanowisko, bo wielu Polakom nie podobają się zapisy pojawiające się w tym dokumencie. Gdyby więc doszło do dymisji, wizerunkowo rząd mógłby stracić w ich oczach - komentuje jeden z wielkopolskich polityków PiS.

Co z wicepremier i minister rozwoju Jadwigą Emilewicz? Tu, jak twierdzą politycy, nic nie powinno się zmienić. - Chyba, że Jarosław Gowin będzie naciskał na powrót do rządu, wtedy Emilewicz musiałaby pożegnać się z funkcją - stwierdza nasz rozmówca.

Sprawdź również: Senator Jan Filip Libicki zakażony koronawirusem. Politycy nie wiedzą, czy poddać się kwarantannie. Dostają sprzeczne sygnały z sanepidu

Swoje stanowiska mają zachować też wiceminister spraw zagranicznych, poznański poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk oraz wiceminister rozwoju Robert Nowicki.

- Przypuszczam, że poza ograniczeniem liczby wiceministrów wszystko zostanie po staremu - mówi Witold Czarnecki, poseł i szef wielkopolskich struktur PiS. Te ograniczenia mają jednak nie dotykać polityków z Wielkopolski.

Sprawdź też:

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie