Sejmik: PO nie chce nadzwyczajnej sesji ws. służby zdrowia

Mateusz Pilarczyk
Sytuacja szpitali należących do samorządu województwa jest niepokojąca. Tak uważają radni SLD i PiS, którzy w sejmiku województwa tworzą opozycję i chcą otrzymać od zarządu województwa informacje na temat sposobu wyjścia jednostek służby zdrowia z zadłużenia.

Przykładowo tylko koniński szpital zakończył ubiegły rok z 18-milionową stratą.

Okazją do dyskusji ma być zwołanie nadzwyczajnej sesji. Jednakże przewodniczący sejmiku Lech Dymarski (PO) odwodzi radnych od takiego rozwiązania.

Czytaj także:
Sejmik: Nowy budżet i sala
Służba zdrowia: Poznańskie pielęgniarki wywalczyły kontrakty

- Przewodniczący informując mnie, że sesja odbędzie się 28 lipca o godzinie 12 powiedział, że i tak nie będzie kworum, ponieważ radni PO i PSL mają zaplanowane urlopy. Zaczął mnie też przekonywać, żebyśmy wycofali wniosek - przedstawia sytuację Marek Niedbała, przewodniczący sejmikowego SLD.

Dla przeprowadzenia sesji nie wystarczy liczba 15 radnych, którymi dysponuje opozycja. Zresztą, aby zwołać w ogóle nadzwyczajną sesję PiS i SLD musiały połączyć siły.

- Koalicja PO-PSL może storpedować nasze działania. Wtedy zamiast sesji przeprowadzimy debatę na temat wielkopolskich szpitali - zapewnia Zbigniew Czerwiński, przewodniczący klubu PiS.

Opozycja zwraca uwagę, że będące we władaniu samorządu placówki przyniosły w ubiegłym roku łączną stratę w wysokości 40 mln złotych. Najgorsza sytuacja jest w Koninie. Według planu naprawczego szpital miał osiągnąć w 2010 roku stratę na poziomie 15 mln zł. Na koniec roku wartość ta była jednak wyższa o 3 mln zł. Problemy są również w Lesznie i Kowanówku.

Czy nadzwyczajna sesja przed planowanymi wakacjami w ogóle się odbędzie?

- Jeśli będzie kworum to tak. Jeśli nie to zostanie wyznaczony kolejny termin - wyjaśnia przewodniczący sejmiku Lech Dymarski.

- Obawiając się, że nie będzie kworum proponowałem, żeby wycofać wniosek i przemyśleć późniejszy termin, ale propozycja nie została przyjęta - dodaje przewodniczący Dymarski.

A czego obawiają się radni? Od 1 stycznia wchodzi w życie ustawa, która mówi, że jeżeli jednostka w roku 2012 poniesie stratę, która przekracza jej wartość amortyzacji, to w roku następnym sejmik jest zobowiązany pokryć stratę, albo ze środków własnych, albo przekształcić szpital w spółkę prawa handlowego.

- Nie jesteśmy zainteresowani komercjalizacją naszych szpitali. Takich jednostek nie naprawia się w dwa miesiące. Działania naprawcze powinny być podejmowane natychmiast - uważa Zbigniew Czerwiński.

Radni opozycji na sesji chcą wysłuchać jak z tych problemów chce wyjść zarząd, a konkretnie wicemarszałek Leszek Wojtasiak odpowiedzialny za samorządową służbę zdrowia.

- Nie wyjeżdżam na urlop i wezmę udział w nadzwyczajnej sesji - deklaruje wicemarszałek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie