Sprawa Jarosława Ziętary: prokuratura na tropie?

Krzysztof M. Kaźmierczak
Jarosław Ziętara 1968-1992
Jarosław Ziętara 1968-1992 Repr. Krzysztof M. Kaźmierczak
Prokuratura przedłużyła o kolejne miesiące śledztwo w sprawie zabójstwa poznańskiego dziennikarza, Jarosława Ziętary. Skoncentrowała się na kilku wersjach dotyczących jego zniknięcia. Wyjaśnienie sprawy utrudnia duża liczba fałszywych sygnałów i pomówień dotyczących niewyjaśnionej od ponad 20 lat zbrodni, której ofiarą padł Jarosław Ziętara.

- Zawęziliśmy krąg osób mogących mieć związek z zabójstwem i porwaniem Jarosława Ziętary - powiedział nam prokurator Piotr Kosmaty z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Nie wiadomo, czy brane są pod uwagę wersje, które były już badane w latach 90., czy też nowe. Prowadzący śledztwo odmówił udzielenia jakichkolwiek informacji na temat rozpatrywanych wersji śledczych i osób, która są w zainteresowaniu prokuratury.

Dowiedzieliśmy się jednak, że istotnym problemem w wyjaśnianiu sprawy Ziętary jest duża liczba fałszywych zgłoszeń na temat śmierci dziennikarza. Są to zarówno pomówienia pochodzące od przestępców (głównie odsiadujących wyroki więzienia) jak i zgłoszenia od osób niezrównoważonych. Trafiają do krakowskiej prokuratury z całego kraju.

- Nie możemy niczego lekceważyć, więc każdy sygnał musimy szczegółowo zbadać. Często wymaga to żmudnej i długotrwałej pracy - tłumaczy prokurator Kosmaty.

CZYTAJ TAKŻE: ŚMIERĆ ZIĘTARY - WĄTEK SŁUŻB SPECJALNYCH

Prokuratura Generalna na wniosek krakowskich śledczych po raz kolejny (do końca lipca br.) przedłużyła śledztwo w sprawie zabójstwa dziennikarza. Prowadzone jest ono od prawie dwóch lat. Zostało wznowione w wyniku działań podjętych przez Komitet Społeczny "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary", publikacji "Głosu Wielkopolskiego" ujawniających bulwersujące okoliczności śledztwa z lat 90. oraz apelach redaktorów naczelnych, dziennikarzy i polityków o wznowienie sprawy.

Jarosław Ziętara (1968-1992) zniknął 1 września 1992 roku. Był jednym z najzdolniejszych młodych poznańskich dziennikarzy. Zajmował się m.in. przestępczością i przekrętami gospodarczymi. W 1991 pracował w tygodniku "Wprost", a od 1992 roku w "Gazecie Poznańskiej". W okresie poprzedzającym porwanie był werbowany do pracy w Urzędzie Ochrony Państwa, a kiedy odrzucił propozycję zachęcano go do podjęcia współpracy. Pierwsze śledztwo w sprawie Ziętary wszczęto dopiero po roku i umorzono z "braku znamion przestępstwa". Drugie postępowanie, mimo ustalenia, że Ziętara został porwany i zamordowany na zlecenie zakończyło się w 1999 fiaskiem z powodu ostrzeżenia osoby typowanej wówczas na wykonawcę zbrodni.

WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
NAPISZ DO NAS NA ADRES WYDAWCA@GLOS.COM!

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3