Ujęcia wody pitnej dla Aglomeracji Poznańskiej są zagrożone - alarmuje Aquanet. W ich sąsiedztwie mają być wywoływane wstrząsy!

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński

Wideo

Poznaniowi i Aglomeracji Poznańskiej grozi katastrofa ekologiczna: skażenie źródeł wody pitnej – alarmuje Aquanet. Spółka została powiadomiona, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska udzieliło koncesji na poszukiwania gazu i ropy naftowej w rejonie ujęć wody dla Poznania. - Te badania, prowadzone przy pomocy wstrząsów, przenikających głęboko w głąb ziemi, mogą spowodować skażenie ujęć, których skutki mogą być odczuwalne w przeciągu kilku lat. Możemy nie być w stanie zapewnić czystej wody - alarmuje Aquanet.

Woda dla Poznania zagrożona - alarmuje Aquanet

Spółka Aquanet została 1 czerwca zaskoczona pismem, które zawiadamiało, że firma Geofizyka Toruń zamierza przeprowadzić badania geofizyczne na terenie strefy ochrony bezpośredniej i pośredniej Ujęcia Wody Mosina – Krajkowo. Badania mają służyć poszukiwaniu ropy i gazu. Co ważne, państwowa spółka Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, która zleciła Geofizyce te badania, otrzymała już od rządu koncesję, w myśl której może nie tylko poszukiwać i badać, ale także eksploatować odkryte złoża.

- Nie mamy nic przeciwko poszukiwaniom ropy i gazu, ale – nie na terenie ujęć wody pitnej! - alarmuje Dorota Wiśniewska z Aquanetu. - To gigantyczne zagrożenie. Ujęcie w Mosinie – Krajkowie zaspokaja 60-70% zapotrzebowania aglomeracji na wodę, jest rozwojowe, ale przecież nie jest niewyczerpywalne.

Tylko pozornie sortowanie śmieci jest łatwe. Podział na odpady organiczne, tworzywa sztuczne i metal, papier, szkło oraz odpady zmieszane (plus niebezpieczne, które należy odstawiać do punktu selektywnej zbiórki odpadów) nie jest wcale oczywisty. To, co wydaje się papierem, nie zawsze powinno trafić do pojemnika na makulaturę. Wiele rodzajów szkła nie nadaje się do recyclingu. Niemało jest opakowań, w przypadku których jeden pojemnik to za mało. Sprawdź, jak wyrzucać wątpliwe odpady. Zobacz--->

Te śmieci sprawiają największe kłopoty przy segregacji - nie...

Ujęcia wody pitnej leżą w strefie ochronnej o powierzchni 61 km kwadratowych. Obszar koncesyjny dla badań jest dwa razy większy. Firma, która będzie poszukiwała złóż, będzie posługiwała się specjalnymi urządzeniami, wprowadzającymi w głąb ziemi, na dużą głębokość sygnały w postaci silnych drgań: efekty tych wstrząsów będą następnie przechwytywane przez geofony i badane - mają wskazać, czy pod ziemią jest gaz i ropa. Firma ma mapy ujęć wodnych i bezpośrednio na teren ujęcia nie wejdzie – zapewne ominie tereny o szerokości 350 metrów i uśredni wyniki, jednak woda bierze się ze znacznie większego obszaru i jest wysokie prawdopodobieństwo, że wskutek wstrząsów i wierceń, zostaną naruszone warstwy wodne, a także, że ulegną uszkodzeniom wodociągi.

Poszukiwania ropy i gazu. Skutki mogą rozciągnąć się w czasie
- Jeśli na obszarze, gdzie znajdują się ujęcia wody dla Aglomeracji Poznańskiej dojdzie do wstrząsów, to nie da się uniknąć naruszenia osadów organicznych, które po uwolnieniu wpłyną na jakość wody – tłumaczy Ireneusz Chomicki - starszy technolog ds. hydrogeologii Aquanet. - Nie od razu, ale np. po dziesięciu latach woda będzie żółta i możemy nie dać sobie rady z jej uzdatnieniem i oczyszczeniem.

Zagrożony teren ochrony pośredniej ujęcia

- Warunki i przedmiot koncesji nie były z nami konsultowane

– dodaje Anna Graczyk, wiceprezes Aquanet SA. - O ile na terenie strefy ochrony bezpośredniej ujęcia, zamkniętej, strzeżonej, nie może dojść do zanieczyszczenia, to na większym obszarze, który ma wpływ na ujęcia, w strefie ochrony pośredniej, na ziemiach w rękach prywatnych, badania mogą być prowadzone. Już teraz wiemy, że do gospodarstw, do prywatnych posesji, zgłaszali się ludzie starający się uzyskać zgody na wejście na ich pola.

Stobnica to nie jedyna wieś w Wielkopolsce, gdzie powstaje budowla przypominająca zamek sprzed kilkuset lat. W Katarzyninie niedaleko Kościna na ukończeniu jest zamek z czterema wieżami, w którym ma powstać hotel. Zobacz więcej zdjęć ---->

We wsi Katarzynin koło Kościana budują zamek z czterema wież...

Aquanet przewiduje, że badania przyniosą efekt w postaci znacznego pogorszenia jakości wody, wzrostu barwy i niepożądanych związków organicznych w wodzie, wzrost twardości wody w wyniku wzruszenia osadów organicznych. Do tego wywołają zmniejszenie przewodności warstw wodonośnych (lub nawet ich całkowite zamknięcie) w wyniku zagęszczenia osadów piaszczystych, utratę wydajności poszczególnych studni i całego ujęcia wody w wyniku wzruszenia i przemieszczenia w strefę filtrów studziennych mułków i osadów wytrąconych z wody, uszkodzenia rurociągów, a nawet kabli energetycznych i światłowodów,
Późniejsze wiercenia i eksploatacja złóż również mogą mieć wpływ na środowisko w sąsiedztwie ujęć wody pitnej.

Ujęcia są bezpieczne, w strefie ochrony bezpośredniej nie będzie badań - zapewnia Geofizyka

- Geofizyka Toruń S.A. wykonuje na terenie gminy Mosina badania geofizyczne

– wyjaśnia Maciej Stawinoga, rzecznik Geofizyka Toruń S.A.

- Ich podstawę stanowią pomiary sejsmiczne polegające na kontrolowanym wzbudzaniu fali sejsmicznej, która przenika w głąb ziemi, odbija się od kolejnych warstw geologicznych i powraca na powierzchnię, gdzie jest rejestrowana za pomocą specjalnych czujników. W dużym uproszczeniu przypomina to lekarskie badanie USG. Jeśli chodzi o kwestię planowanych prac przy Ujęciu Wody Mosina - Krajkowo, to w strefie ochrony bezpośredniej ujęcia, nie będą wykonywane żadne prace badawcze, a w strefie ochrony pośredniej ujęcia, pomiary zostaną ograniczone do czasowego rozlokowania bezprzewodowych czujników oraz wykonania punktów wzbudzania fali sejsmicznej przy pomocy pojazdów wibrosejsmicznych. Geofizyka Toruń nie będzie wykonywała żadnych odwiertów w strefie ochrony pośredniej ujęcia. Badania geofizyczne są całkowicie bezinwazyjne, nieszkodliwe dla człowieka, zwierząt i budynków. Badania nie niosą ryzyka degradacji środowiska i nie wiąże się z nimi żadne ryzyko pogorszenia jakości wody z ujęcia. Dodatkowym zabezpieczeniem jest prowadzony ciągły monitoring fali sejsmicznej, prowadzony przy pomocy specjalistycznych urządzeń PPV, co wyklucza jakiekolwiek niekorzystne oddziaływanie badań na otoczenie.

Sześć miast z Wielkopolski znalazło się na liście miejscowości z najbardziej rakotwórczym powietrzem. Rekordziści z naszego regionu przekraczają dozwolone normy aż czterokrotnie! Sprawdź, gdzie jest najgorzej.Przejdź do rankingu --->

6 miast w Wielkopolsce z najbardziej rakotwórczym powietrzem...

Aquanet pisze do prezydenta i do premiera

Aquanet wysłał wniosek do Ministra Klimatu i Środowiska wniosek o zmianę w koncesji – przez wyłączenie z badań obszarów ujęcia wody pitnej dla Aglomeracji Poznańskiej i o natychmiastowe wstrzymanie prac poszukiwawczych. Także do szeregu instytucji – w tym prezydenta RP, prezesa i wiceprezesa Rady Ministrów, ministra infrastruktury, prezydenta Poznania, wojewody wielkopolskiego, marszałka województwa wielkopolskiego i starosty poznańskiego wysłał wniosek „o interwencję w sprawie ryzyka wystąpienia zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw wody ludności miasta Poznania i aglomeracji poznańskiej w wyniku prac poszukiwawczo – wydobywczych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego”.

Będzie też alarmował posłów, senatorów i europosłów z województwa wielkopolskiego, a do mieszkańców Poznania, okolicznych gmin i – jak zapowiada Spółka – do osób, które zgadzają się, że woda nie zna podziałów politycznych, ma być dostępna dla każdego a jej zasoby nie mogą być zagrożone – kieruje prośbę o wysłanie do Ministra Środowiska i Klimatu, na adres [email protected], petycji „o zmianę, poprzez trwałe wyłączenie obszaru objętego strefą ochronną ujęcia wody Mosina – Krajkowo dla zaopatrzenia w wodę Aglomeracji Poznańskiej z koncesji: 27/2001/Ł Kościan-Śrem, 29/2001/Ł Śrem-Jarocin, 32/96/p Kórnik-Środa i natychmiastowe wstrzymanie prac poszukiwawczych”.

W województwie wielkopolskim znajdują się wsie, w których od lat nikt nie mieszka. W niektórych z nich stoją jeszcze opuszczone budynki świadczące o dawnym życiu mieszkańców, ale są też wsie, po których nie ma już śladu - pokryły je łąki i lasy. Ich nazwy wciąż jednak widnieją na mapach. Z niektórych mieszkańcy zostali wysiedleni, z innych z czasem sami się wyprowadzili. Zobacz, gdzie znajdują się opuszczone wsie i co stało się z ich ostatnimi mieszkańcami ---->

Opuszczone wsie w Wielkopolsce. Kiedyś tętniły życiem, dzisi...

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Ff

Pospolite Januszem i Karyny mają na to wyj.ten.bane. Pyszczyć będą tylko wtedy, gdy przestanie lecieć woda z kranu. Jak ostatnio te bęc-wały z Dopiewa i Komornik. Twierdzili, że skoro mamy XXI wiek i zapłacone rachunki, to WODA MUSI BYĆ. I jak tu takim rozsądnie objaśnić, skąd wzięła się susza w rurach.

C
CO3

Czyńcie sobie ziemię poddaną. Lasy Państwowe oraz PNiG wzięły to sobie do serca. Jedni rżną równo lasy, drudzy - zmniejszają kubaturę wód nadających się do picia. Reszta obywateli im pomaga. Zimą palą w kopciuchach czym popadnie.

Dodaj ogłoszenie