Warta Poznań dobyła punkt w meczu z Jagiellonią Białystok (1:1) Mogło być gorzej. Zobacz oceny Zielonych

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Warta Poznań znów nie rozegrała dobrego meczu, ale przynajmniej dodała do swojego bilansu punkt. Pojedynek drużyn, które dwa ostatnie mecze przegrały i liczyły na przełamanie, zakończył się remisem, który nikogo nie krzywdzi. Zieloni w ofensywie niestety nie są tak mocni jak w poprzednim sezonie. Dobrze, że w defensywie Warta radzi sobie nie najgorzej, choć nadal nie potrafi ustrzec się od prostych błędów. W pierwszej części nie było to porywające widowisko. Obie drużyny miały po jednej szansie. W 9 min. groźnie główkował Łukasz Trałka, ale Steibors dobrze interweniował. W rewanżu, po zbyt krótkim piąstkowaniu Adriana Lisa z 18 metrów uderzył Błażej Augustyn, ale bramkarza Zielonych wyręczyła poprzeczka.Po przerwie obudzili się napastnicy obu drużyn. W 48 min. Pospisil odegrał do Nasticia, ten bez przyjęcia za krótko wycofał do Steinborsa, do piłki dopadł Kuzimski, minął bramkarza i trafił do bramki. Warta długo nie cieszyła się z wyrównania. Niespełna 180 sekund później obrońcy z ekipy Piotra Tworka nie upilnowali Cernycha, który po dośrodkowaniu, strzałem głową doprowadził do wyrównania. Był to czwarty z rzędu stracony gol przez Wartę, po centrze i główce rywali. Trener Tworek mówił, że takich błędów jego podopieczni muszą się wystrzegać, ale znów obrońcy Warty nie byli dobrze ustawieni. Z tego remisu Zieloni mogą być zadowoleni, bo trochę lepszym zespołem w tym meczu była Jagiellonia. Zobaczcie oceny piłkarzy Warty za mecz z Jagiellonią --->
Warta Poznań znów nie rozegrała dobrego meczu, ale przynajmniej dodała do swojego bilansu punkt. Pojedynek drużyn, które dwa ostatnie mecze przegrały i liczyły na przełamanie, zakończył się remisem, który nikogo nie krzywdzi. Zieloni w ofensywie niestety nie są tak mocni jak w poprzednim sezonie. Dobrze, że w defensywie Warta radzi sobie nie najgorzej, choć nadal nie potrafi ustrzec się od prostych błędów. W pierwszej części nie było to porywające widowisko. Obie drużyny miały po jednej szansie. W 9 min. groźnie główkował Łukasz Trałka, ale Steibors dobrze interweniował. W rewanżu, po zbyt krótkim piąstkowaniu Adriana Lisa z 18 metrów uderzył Błażej Augustyn, ale bramkarza Zielonych wyręczyła poprzeczka.Po przerwie obudzili się napastnicy obu drużyn. W 48 min. Pospisil odegrał do Nasticia, ten bez przyjęcia za krótko wycofał do Steinborsa, do piłki dopadł Kuzimski, minął bramkarza i trafił do bramki. Warta długo nie cieszyła się z wyrównania. Niespełna 180 sekund później obrońcy z ekipy Piotra Tworka nie upilnowali Cernycha, który po dośrodkowaniu, strzałem głową doprowadził do wyrównania. Był to czwarty z rzędu stracony gol przez Wartę, po centrze i główce rywali. Trener Tworek mówił, że takich błędów jego podopieczni muszą się wystrzegać, ale znów obrońcy Warty nie byli dobrze ustawieni. Z tego remisu Zieloni mogą być zadowoleni, bo trochę lepszym zespołem w tym meczu była Jagiellonia. Zobaczcie oceny piłkarzy Warty za mecz z Jagiellonią --->Łukasz Gdak
Warta Poznań znów nie rozegrała dobrego meczu, ale przynajmniej dodała do swojego bilansu punkt. Pojedynek drużyn, które dwa ostatnie mecze przegrały i liczyły na przełamanie, zakończył się remisem, który nikogo nie krzywdzi. Zieloni w ofensywie niestety nie są tak mocni jak w poprzednim sezonie. Dobrze, że w defensywie Warta radzi sobie nie najgorzej, choć nadal nie potrafi ustrzec się od prostych błędów. W pierwszej części nie było to porywające widowisko. Obie drużyny miały po jednej szansie. W 9 min. groźnie główkował Łukasz Trałka, ale Steibors dobrze interweniował. W rewanżu, po zbyt krótkim piąstkowaniu Adriana Lisa z 18 metrów uderzył Błażej Augustyn, ale bramkarza Zielonych wyręczyła poprzeczka. Po przerwie obudzili się napastnicy obu drużyn. W 48 min. Pospisil odegrał do Nasticia, ten bez przyjęcia za krótko wycofał do Steinborsa, do piłki dopadł Kuzimski, minął bramkarza i trafił do bramki. Warta długo nie cieszyła się z wyrównania. Niespełna 180 sekund później obrońcy z ekipy Piotra Tworka nie upilnowali Cernycha, który po dośrodkowaniu, strzałem głową doprowadził do wyrównania. Był to czwarty z rzędu stracony gol przez Wartę, po centrze i główce rywali. Trener Tworek mówił, że takich błędów jego podopieczni muszą się wystrzegać, ale znów obrońcy Warty nie byli dobrze ustawieni. Z tego remisu Zieloni mogą być zadowoleni, bo trochę lepszym zespołem w tym meczu była Jagiellonia. Zobaczcie oceny piłkarzy Warty za mecz z Jagiellonią --->

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie