MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Warta Poznań: Nowy właściciel Bartłomiej Farjaszewski kupił spółkę za... 9,5 zł

Krzysztof Maciejewski
Po godzinie 15.30 dotychczasowa prezes piłkarzy Izabella Łukomska-Pyżalska, zarazem prezes KS Warta poinformowała oficjalnie, że zostało uzgodnione porozumienie między nowym szefem spółki zarządzającej piłką nożną a stowarzyszeniem KS Warta.
Po godzinie 15.30 dotychczasowa prezes piłkarzy Izabella Łukomska-Pyżalska, zarazem prezes KS Warta poinformowała oficjalnie, że zostało uzgodnione porozumienie między nowym szefem spółki zarządzającej piłką nożną a stowarzyszeniem KS Warta. Paweł F. Matysiak
Środa była z pewnością jednym z najbardziej nerwowych dni w ponad 100-letniej historii Warty Poznań. Przez kilka godzin od rana ważyły się losy przede wszystkim sekcji piłkarskiej, a zwłaszcza pierwszego zespołu seniorów występującego w Fortuna I Lidze.

Ostatecznie po wielu godzinach zostało osiągnięte porozumienie o współpracy między nowym inwestorem a stowarzyszeniem KS Warta Poznań. Nowym szefem spółki Warta Poznań SA zawiadującej piłką nożną w Warcie został Bartłomiej Farjaszewski, właściciel firmy BF Promotion z Lubonia. Dotychczasowi właściciele piłki nożnej w Warcie Izabella i Jakub Pyżalscy zbyli spółkę za... 9,5 zł. Nowy właściciel musi jednak spłacić zaległości wobec piłkarzy i trenerów, które wynoszą około 400 tysięcy złotych oraz 350 tysięcy innych długów sekcji.

Zdesperowani piłkarze pierwszoligowego zespołu odmówili we wtorek wyjścia na trening. Następne zajęcia miały rozpocząć się w środę o 9.30, ale również do nich nie doszło. – Taka jest decyzja rady drużyny złożonej z najbardziej doświadczonych zawodników. Sam czekam na ostateczne decyzje, bo tak dalej być nie może – powiedział nam trener Petr Nemec, który oczywiście rano pojawił się w klubie.

– Czekamy na decyzje zarządu. Jeśli do klubu nie wejdzie nowy inwestor, my grać na pewno nie będziemy. Chcemy grać w pierwszej lidze, prezentować się jak najlepiej, ale w obecnej sytuacji to nie jest możliwe. Zaległości w stosunku do piłkarzy sięgają kilku miesięcy, brak pewności czy zagramy jeszcze jakikolwiek mecz nie sprzyja pracy na treningach, ani dobrej postawie w meczach – wyjaśnił Bartosz Kieliba, kapitan zespołu Warty.

Posiedzenie zarządu KS Warta (przedstawiciele wszystkich sekcji) z Izabellą i Jakubem Pyżalskimi rozpoczęło się kilka minut po 10. Kilka razy wydawało się, że szybko dojdzie do porozumienia, na to ostatecznie trzeba jednak było poczekać jeszcze kilka godzin. Najpierw do dziennikarzy wyszli Izabella i Jakub Pyżalscy, żeby poinformować, że oni przystali na wszystko, czego oczekiwał nowy inwestor i teraz wszystko zależy od zarządu klubu. Jednak niektórzy przedstawiciele zarządu zdradzali, że warunki stawiane przez nowego inwestora są nie do przyjęcia, bo mogą zagrozić istnieniu Warty, w której działa przecież także sześć innych sekcji.

Na szczęście problemy zostały przezwyciężone, a piłka nożna w klubie, w tym pierwszoligowy zespół seniorów udało się chyba uratować. Po godzinie 15.30 dotychczasowa prezes piłkarzy Izabella Łukomska-Pyżalska, zarazem prezes KS Warta poinformowała oficjalnie, że zostało uzgodnione porozumienie między nowym szefem spółki zarządzającej piłką nożną a stowarzyszeniem KS Warta.

Bartłomiej Farjaszewski poinformował, że pierwszoligowa drużyna na pewno pojedzie na sobotni mecz z GKS w Tychach. – O podjętych decyzjach zostaliśmy poinformowani. Mam nadzieję, że wszystko zostanie dotrzymane, a my w czwartek wracamy do treningów – powiedział kapitan Warty Bartosz Kieliba.

POLECAMY:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski