MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Warta Poznań prawdopodobnie wróci do "Ogródka". Miasta nie stać na zasponsorowanie klubowi "stadionu Lecha"

Paweł Antuchowski
Paweł Antuchowski
Warty Poznań nie stać na Stadion Miejski, ponieważ jego operator żąda astronomicznych kwot za obsługę meczy. Radni i miejscy urzędnicy dążą do tego, aby klub wrócił na swój dawny stadion przy ulicy Droga Dębińska. To jednak jest uzależnione od stanu, niewykorzystywanej od kilku lat, infrastruktury.
Warty Poznań nie stać na Stadion Miejski, ponieważ jego operator żąda astronomicznych kwot za obsługę meczy. Radni i miejscy urzędnicy dążą do tego, aby klub wrócił na swój dawny stadion przy ulicy Droga Dębińska. To jednak jest uzależnione od stanu, niewykorzystywanej od kilku lat, infrastruktury. ADAM JASTRZEBOWSKI
Operator "stadionu Lecha", prywatna spółka Stadion Poznań, wypłaciła ponad 5 mln zł dywidendy jednemu ze swoich właścicieli - firmie Amica. Jednocześnie ma ona, według nieoficjalnych informacji, żądać około 7 mln zł za sezon gry Warty Poznań na miejskim stadionie. Władze klubu poprosiły o pomoc finansową miasto, ale brakująca kwota to aż 4,5 mln zł. Wyjściem z sytuacji ma być powrót zielonych na stadion przy ulicy Droga Dębińska, tak zwany "Ogródek".

Spis treści

Warty nie stać na "stadion Lecha"

Od kilku miesięcy mówi się, ze Warta Poznań mogłaby grać na stadionie miejskim. Do tej pory jedynym klubem grającym przy Bułgarskiej był Lech Poznań. Niestety, Zieloni wypadli z rozgrywek ekstraklasy i ponownie trafili do pierwszej ligi. Według części kibiców taka sytuacja jest bardzo na rękę Niebiesko-Białym.

Sugeruje to także ujawniona przez portal Onet kwota, jaką operator stadionu miejskiego, spółka Stadion Poznań miała zażądać za organizowanie meczy przez cały sezon. Wspomniane już 7 mln zł to koszty obsługi widowisk, takie jak sprzątanie, ochrona, catering itp. Nie jest jednak tajemnicą, że zarówno operator stadionu, jak i Lech Poznań mają tego samego udziałowca.

Wielomilionowa dywidenda od Stadionu Poznań

W tym kontekście bulwersująca stała się sprawa wypłacenia przez firmę Stadion Poznań ponad 5 mln zł dywidendy jednemu z jej udziałowców, firmie Amica. Według miejskiej radnej z Koalicji Obywatelskiej w tej sytuacji spółka mogłaby obniżyć swoje żądania wobec Warty Poznań.

- Nawet jeśli Spółka Stadion Poznań nie chciałaby wypracowanych zysków zainwestować w stadion, który do nich nie należy, to mogłaby je wykorzystać do obniżenia kosztów. Czyli przełożyć ten zysk na funkcjonowanie Lecha Poznań i Warty na stadionie miejskim. Dzięki temu Warta mogłaby zapłacić za grę na stadionie miejskim mniej -  stwierdziła Małgorzata Dudzic-Biskupska.

Radna jednak zwraca uwagę, że spółka jest podmiotem prywatnym, więc miasto nie ma wpływu na to, jak zarządza ona swoimi finansami. Z pomocą mogłaby przyjść zmiana zapisów umowy dotyczącej współpracy miasta z operatorem, jednak jej obecne zapisy pozwalają na jej zmianę dopiero za 7 lat.  

Warta wróci do ogródka?

Klub może sobie pozwolić tylko na pokrycie około 3 mln zł kosztów. O sfinansowanie pozostałej części, około 4,5 mln zł, zawnioskował do urzędu miasta. Na to jednak prawdopodobnie nie ma większych szans.  

- Miasto wydaje rocznie na rozgrywki zespołowe około 6 mln zł, stąd jest bardzo mało prawdopodobne, że znajdą się takie pieniądze dla klubu. Bardziej prawdopodobne jest wznowienie rozgrywek przy Drodze Dębińskiej - stwierdził Bartłomiej Ignaszewski, radny i przewodniczący Komisji Kultury Fizycznej Rady Miasta Poznania z KO.  

Przywrócenie tak zwanego Ogródka do rozgrywek ligowych jest jednak uzależnione od stanu technicznego znajdujących się tam urządzeń. Jedną z rozważanych opcji jest dostawienie specjalnych kontenerów, które będą zawierały niezbędne dla rozgrywek zaplecze.

- Trzeba pamiętać, że imprez masowych przy Drodze Dębińskiej nie organizowano od kilku lat i cała infrastruktura jak trybuny, monitoring i kołowrotki wymagają obecnie sprawdzenia. Jeżeli przywrócenie Ogródka będzie możliwe i POSiR będzie w stanie zrealizować szybko absolutne minimum potrzebne do rozgrywania tam meczy pierwszej ligi, to byłaby na to zgoda i wola radnych, aby te mecze mogły się tam rozgrywać - deklaruje Ignaszewski.

POSiR gotowy do przywrócenia Ogródka

Klub jednak goni czas, ponieważ start pierwszej kolejki rozgrywek jest zaplanowana 20 lipca. Ponadto w przyszłym tygodniu PZPN chce wiedzieć, jakie są plany i możliwości Warty, a piłkarze powinni wznowić treningi. Być może będzie się dało początkowe kolejki rozegrać na wyjeździe i może to dać POSiR dodatkowy miesiąc na rozwiązanie tego problemu.

Wszystko jednak rozbija się o pieniądze - jeśli okaże się, że przywrócenie dawnego boiska Warty będzie wymagało nakładów wymuszających ogłoszenie przetargów, wtedy proces się bardzo wydłuży.

- Rozmowy idą szybko, wszyscy są zdeterminowani, aby tę sytuację rozwiązać. POSiR jest w stałym kontakcie z klubem. Jeśli można by tam grać, to ja jestem za - podsumowuje Ignaszewski.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected].

Czy Warta Poznań powróci do "Ogródka"? Kibice Zielonych czekają na to już kilka lat

Tak teraz wygląda stadion przy Drodze Dębińskiej. Warta Pozn...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski