Zabójstwo w Luboniu. Śledczy: Przyszedł, by zabić. Potem ukradł samochód i uciekł

Joanna Labuda
W tym domu doszło do tragedii
W tym domu doszło do tragedii Adrian Wykrota
Mężczyzna, który został zatrzymany w sprawie zabójstwa 71-latki z Lubonia usłyszał zarzuty. Motywem miał być konflikt z jej córką.

Sprawa dotyczy morderstwa, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w jednym z domów przy ulicy Cichej w Luboniu. Zamordowaną 71-latkę znaleźli jej bliscy. Śledczy wskazali już winnego tragedii.

Zarzut zabójstwa usłyszał 38-letni Remigiusz L. Mężczyzna jest byłym partnerem jednej z córek ofiary. Z ustaleń śledczych wynika, że w ciągu ostatnich kilku tygodniu młoda kobieta i podejrzany byli w konflikcie. Remigiusz L. groził jej, naruszył nietykalność cielesną, a także przywłaszczał sobie jej rzeczy. Zdaniem śledczych, przyjeżdżając do domu jej matki, Remigiusz L. chciał ją zabić.

– Podejrzany przyszedł do domu matki Agnieszki K. i działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia. Używając siły fizycznej oraz noża, zadał obrażenia skutkujące śmiercią pokrzywdzonej – potwierdza prok. Magdalena Mazur-Prus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Bezpośrednio po zdarzeniu mężczyzna zabrał samochód ofiary i uciekł z miejsca przestępstwa. Został zatrzymany nazajutrz w Jastrowiu koło Złotowa.
Remigiusz L. został przesłuchany przez śledczych w charakterze podejrzanego o dokonanie kilku przestępstw. Chodzi o zabójstwo, stosowanie gróźb karalnych, przywłaszczenia mienia, naruszenia nietykalności cielesnej oraz zaboru w celu krótkotrwałego użycia samochodu.

– Wszystkie zarzucone mu przestępstwa zostały popełnione w warunkach recydywy. Podejrzany złożył wyjaśnienia, przyznał, że był w mieszkaniu pokrzywdzonej, ale co do przebiegu wypadków zasłania się niepamięcią – dodaje prok. Magdalena Mazur-Prus. I dodaje: - Prokurator skieruje teraz wniosek o zastosowanie wobec Remigiusza L. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Przypomnijmy, że zamordowana kobieta mieszkała z jedną ze swoich córek. Druga mieszkała tuż obok. Przy ulicy Cichej w Luboniu wszyscy się znają, ponieważ mieszka tam zaledwie kilkanaście rodzin. Od sąsiadów ofiary dowiedzieliśmy się, że kobieta nigdy nie prosiła o pomoc, nie przyznała, że kogoś się boi. Źle mówiło się z kolei o zatrzymanym Remigiuszu L. Z relacji mieszkańców ulicy Cichej wynika, że mężczyzna wydawał im się niebezpieczny i często wchodził w konflikt z prawem.

– Dawno go tu nie było. Ponoć brał narkotyki. Irena (ofiara – przyp. red) znała go i na pewno dlatego wpuściła do domu. Nie sądziła, że mógłby zrobić jej krzywdę – mówiła nam we wtorek sąsiadka zamordowanej kobiety, która woli zostać anonimowa.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pelagia

Więcej filmów o zabijaniu, narkotyki, alkohol oraz łagodne prawo, to droga do jeszcze większego zdziczenia części społeczeństwa. Dla takich "wyedukowanych" życie jest bezwartościowe. Dlatego, taki "śmieć" powinien doczekać końca swojego życia w celi więzienia o zaostrzonym rygorze.
A TVP powinna pokazywać co miesiąc relacje z jego dogorywania po to, aby inni potencjalni zwyrodnialcy zastanowili się co ich będzie czekać zanim odbiorą komuś życie.

c
człek

Zabił starszą Panią bo kłócił się z jej córką. Miszcz. Teraz dożywocie i niech mu kakao prześwietlą.....

Dodaj ogłoszenie