Bryan Adams w Poznaniu: Niezbędnik dla fanów. Zobacz!

Marcin Kostaszuk
Marcin Kostaszuk
Bryan Adams zagra i zaśpiewa w Poznaniu 26 lipca
Bryan Adams zagra i zaśpiewa w Poznaniu 26 lipca Fot. Archiwum artysty
Do występu Bryana Adamsa pozostały dwa dni - jeszcze nie jest za późno, by kupić bilet i wziąć udział w rock 'n' rollowym święcie. Poniżej praktyczne informacje o biletach, dojeździe i miejscu występu Kanadyjczyka oraz... o programie koncertu.

Bilety
Są trzy rodzaje: do sektora A (najbliżej sceny) kosztują 299 złotych, a do sektora B 189 złotych. Organizatorzy sprzedają także specjalne pakiety VIP w cenie 699 złotych.

Chcesz iść na koncert z osobą towarzyszącą? Możesz skorzystać ze specjalnej oferty: kupując jeden bilet w cenie 189 lub 299 złotych, za drugi zapłacisz za pół ceny czyli odpowiednio 149.50 zł i 94,50 zł. Warunek: musisz wyciąć kupon, który dziś i jutro znajdziesz w "Głosie Wielkopolskim". W puli jest 1000 promocyjnych biletów, promocja potrwa do 25 lipca do godziny 19.00.

- Warto skorzystać z tej okazji tuż przed samym koncertem - informuje Janusz Stefański z agencji Prestige MJM, która wspólnie z Radiem Złote Przeboje jest organizatorem występu kanadyjskiego wokalisty.

Dojazd
Po raz pierwszy koncert Poznań dla Ziemi nie odbędzie się w plenerze - choć termin przypadnie w pełni lata.

- Ta część trasy Adamsa obejmuje wyłącznie występy w halach. Stąd lokalizacja koncertu w hali 5 Międzynarodowych Targów Poznańskich - spodziewamy się 10 tysięcy widzów - mówi Janusz Stefański.

Zarówno dla poznaniaków, jak i dla przyjezdnych miejsce jest idealne z punktu widzenia... komunikacyjnego. Należąca do targowego kompleksu Poznań Congress Center hala nr 5 położona jest na narożniku ulic Roosevelta i Bukowskiej/Grunwaldzkiej, a więc w bezpośredniej bliskości ronda Kaponiera (tramwajem najbliżej!) i Dworca Głównego.

Wysiadając z pociągu wystarczy zatem wejść schodami do budynku nowego dworca i skierować się do wyjść prowadzących na Most Dworcowy w kierunku Międzynarodowych Targów Poznańskich, skręcić w prawo w Roosevelta i po około 200 metrach w lewo w Grunwaldzką. Cały spacer zajmie nam najwyżej 10 minut.

Na miejscu

Bramy hali nr 5 MTP zostaną otwarte o godzinie 19.30 - czyli na półtorej godziny przed koncertem. Bywalców koncertów nie zaskoczy zakaz wnoszenia jakichkolwiek niebezpiecznych przedmiotów, a także żywności i napojów. Ważne jest natomiast ostrzeżenie organizatorów, że nie będą wpuszczani posiadacze jakichkolwiek aparatów fotograficznych: nie tylko lustrzanek, ale też aparatów kompaktowych. Do udokumentowania swej obecności na wydarzeniu będą musiały zatem wystarczyć telefony komórkowe. Do zakazu warto się zastosować, bo w innym przypadku napotkamy istotny problem - nie będzie depozytu, w którym można by zostawić zakwestionowane przez ochronę koncertu przedmioty.

W hali będą oczywiście punkty gastronomiczne, pozwalające nabrać sił i kalorii przed i w trakcie występu. Sam Bryan Adams korzysta w trasie z usług osobistego kucharza, zatem raczej nie spotkamy go w kolejce po kolację...

Co usłyszymy?
Obecna trasa koncertowa nosi tytuł "Walking Up The Neighbours - 20th Anniversary Tour". Już po tej nazwie wielbiciele Bryana mogą zorientować się, co ich czeka - muzyczny wehikuł czasu, który cofnie widzów do początku lat 90., gdy ukazał się jego najlepiej sprzedający się album "Waking Up The Neighbours" ("Budząc sąsiadów").

Na podstawie programu utworów zagranych na poprzednich koncertach możemy spodziewać się w Poznaniu aż ośmiu piosenek z tego albumu: zwykle na początek słyszymy "House Arrest", potem równie energetyczne "There Will Never Be Another Tonight" i "Can't Stop This Thing We Started". Będą też ballady: "Do I Have to Say the Words?" i oczywiście "(Everything I Do) I Do It for You". Specjalne, akustyczne aranżacje odświeżą mniej znane "If You Wanna Leave Me (Can I Come Too?)" i "Touch the Hand".

Poszerzenie gamy piosenek z "jubileuszowej" płyty nie będzie oznaczać jednowymiarowości występu. Na pewno usłyszymy największe hity Adamsa z lat 80. ("Straight From The Heart", "Run To You", "Summer of '69") i 90. z których istotne będzie "When You're Gone", podczas którego Bryan wyciąga zwykle z widowni jedną z wielbicielek, by pomogła mu w zaśpiewaniu partii wokalnej, oryginalnie wykonywanej przez Mel C. ze Spice Girls.

Rzadko który gwiazdor rocka gra na swoich koncertach blisko 30 piosenek, a tyle przygotował Adams na czwartkowy wieczór. Niezapomniany wieczór?

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
video z Poznania
Summer of 69 z poznanskiego koncertu
h******www.youtube.com/watch?v=w3-S7hOkRJU
M
Maddie
Przede wszystkim nikt nie zabieral telefonow, jak ktos na nie nagrywal lub robil zdjecia. To byl zakaz organizatorow, z zaslonka, ze to Bryan Adams. Jestem jego fanka od lat, wiem, jak On traktuje swoich fanow. Nie miej pretensji do Niego, w sumie nawet w pewnym momencie poprosil by wyciagnac telefony - tez byly zakazy wnoszenia. Ale mnostwo osob wyciagnelo telefony, Bryan nie mial pretensji. Cena z kolei obejmuje nie tylko honorarium dla artysty. Przede wszystkim mnostwo kasy leci na organizatora - tu pseudoorganizatora. Niestety przez idiotow z organizacji wyszlam z koncertu zalamana, z poczuciem dyskryminacji. Nigdy wiecej takich sytuacji. Choc wiem, ze kiedys jeszcze pojde na koncert Adamsa, dal niesamowite show.
K
Kaśka
A któż to jest Doda sorry , czy Ty w ogóle wiesz o kim piszesz , niema porównania , nie ten poziom
I zaznaczam nie jestem fanatyczką talentu tego Pana, a ceny faktycznie mogłyby być niższe :)))
K
Ktos tam
Uważam, że za tą cenę , nie zorganizowanie choćby najmniejszego, depozytu to kpina z osób udających sie na koncert. Ludzie przyjeżdżają z całej polski, często z tobołami, prosto na koncert i zaraz po nim, odjeżdżają. Co mają zrobić ze swoim jedzeniem na podróż czy piciem, które zabrali na podróż powrotną? Nie wspomne juz o kompaktowych aparatach - ale pewnie to widzimisie takie rockmana - no cóz - gwiazda ma swoje prawa...Oby tylko fanów z tymi cenami i zakazami nie stracił
f
fanka
Trasa,którą właśnie zakończył tak się nazywała->Od Poznania zaczyna full band show:P Trzeba się doinformować zanim się coś napisze,Panie Marcinie.
a
al
jaja se robicie za te pieniadze -a ktoz to jest ?-nawet za dode tyle bym nie dał
a
al
jaja se robicie za te pieniadze -a ktoz to jest ?-nawet za dode tyle bym nie dał
Dodaj ogłoszenie