Filharmonia Poznańska - Owacja dla śpiewaczki o pięknym...

    Filharmonia Poznańska - Owacja dla śpiewaczki o pięknym głosie

    Marek Zaradniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Koncertem "Gwiazdy światowych scen operowych" dyrygował Łukasz Borowicz
    1/7
    przejdź do galerii

    Koncertem "Gwiazdy światowych scen operowych" dyrygował Łukasz Borowicz ©Antoni Hoffmann

    Rumuńska sopranistka Anita Hartig była solistką piątkowego koncertu Filharmonii Poznańskiej "Gwiazdy światowych scen operowych"
    Owację na stojąco zgotowała publiczność w Auli UAM po piątkowym koncercie Gwiazdy Światowych Scen Operowych sopranistce Anicie Hartig oraz Orkiestrze Filharmonii Poznańskiej pod batutą Łukasza Borowicza. Przypomnijmy, że ta światowej sławy rumuńska śpiewaczka w ostatniej chwili zastąpiła zapowiadaną wcześniej Bułgarkę Sonię Yonchevą.
    A program tego wieczoru był niezwykle bogaty. Były uwertury do „Karnawału rzymskiego” Hectora Berlioza i do „Normy” Vincenzo Belliniego, była „Medytacja” z opery ”Thais” Julesa Masseneta, w której solistką była koncertmistrzyni Orkiestry Filharmonii Poznańskiej Anna Ziółkowska, słuchaliśmy intermezza z „Rycerskości wieśniaczej” Pietro Mascagniego oraz intermezza z „Siostry Angeliki” Giacomo Pucciniego oraz „Farandoli” czyli czwartej części „Arlezjanki” Georgesa Bizeta.
    Ale przede wszystkim tego wieczoru słuchaliśmy wielu arii w wykonaniu znakomitego głosu Anity Hartig. Była m.in. aria Zuzanny z „Wesela Figara” Mozarta Deh Vieni Non Tardar”, aria Micaeli z opery „Carmen” Georgesa Bizeta „Je Dis Que Rien ne’Epouvante” oraz aria Lauretty z opery „Gianni Schichi” Georgesa Bizeta „O Mio Babbino Caro”. I właśnie ta ostatnia była powtórzona jako jeden z bisów, którym śpiewaczka dziękowała publiczności za wspaniałe przyjęcie.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a tak na marginesie...

    konserwatysta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Osobiście bardzo cenię maestro Borowicza jako dyrygenta, ale aż zęby bolą, jak się patrzy na jego strój. Jeśli się nie umie nosić fraka, to chyba lepiej wybrać coś mniej formalnego.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    błąd

    Drusilla (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    „Gianni Schichi” to opera Pucciniego, a nie Bizeta.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo