Kierowała autobusem w Poznaniu pod wpływem narkotyków - tak wykazały testy. MPK nie zwolniło jej z pracy

Łukasz Cieśla
Łukasz Cieśla
Kierowca MPK straciła prawo jazdy, ale spółka nie zwolniła jej z pracy. Dała jej inne obowiązki. MPK oczekuje na wyniki badań krwi, ponieważ kobieta twierdzi, że testy wypadły pozytywnie wskutek zażywanych przez nią leków.
Kierowca MPK straciła prawo jazdy, ale spółka nie zwolniła jej z pracy. Dała jej inne obowiązki. MPK oczekuje na wyniki badań krwi, ponieważ kobieta twierdzi, że testy wypadły pozytywnie wskutek zażywanych przez nią leków. Waldemar Wylegalski
6 kwietnia kobieta prowadząca autobus MPK Poznań linii nr 168 gwałtownie zahamowała na skrzyżowaniu w centrum Poznania. Jedna z pasażerek przewróciła się i złamała rękę. Dlatego na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe oraz policja. Przeprowadzone przez policję testy wykazały, że kierująca autobusem była pod wpływem narkotyków. MPK nie zwolniło swojej pracownicy, która twierdzi, że zażywała tylko leki. - Od kierowcy została pobrana krew do badań, czekamy na szczegółowe wyniki – mówi Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Do zdarzenia doszło 6 kwietnia na skrzyżowaniu ul. Fredry z al. Niepodległości. Autobus linii nr 168 ostro zahamował na czerwonym świetle. Jedna z pasażerek, wskutek upadku, złamała rękę. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, u kierującej autobusem kobiety stwierdzono pochodne amfetaminy. Policja potwierdza, że takie zdarzenie faktycznie zostało odnotowane.

- W przypadku takich sytuacji na drodze, kierowcy poddawani są badaniom na nietrzeźwość, a każdemu, kto pracuje w komunikacji zbiorowej, wykonywane są dodatkowo testy na narkotyki. W tym przypadku okazało się, że kierowca była trzeźwa. Ale testy wykazały, że znajduje się pod wpływem narkotyków. Policja zabrała jej prawo jazdy. Pobrano jej krew, czekamy na wyniki szczegółowych badań

– podkreśla Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Tragiczny wypadek po amfetaminie. Zobacz film

Poznańskie MPK nie zwolniło kobiety z pracy, ale odsunęło od prowadzenia autobusów. Tak będzie do czasu poznania wyników badania krwi

MPK podkreśla, że na tym etapie nie można przesądzać sprawy.

- W nawiązaniu do zdarzenia z dnia 6 kwietnia 2021 roku, informuję, iż kierująca wyjaśniała, że przyjmuje leki, które mogły mieć wpływ na wynik testu. MPK Poznań nadal nie otrzymało wyników badań krwi, które w dalszej kolejności przeprowadzono w szpitalu. Do czasu jednoznacznego wyjaśnienia sprawy pracownica została oddelegowana do innych zadań. Nie wykonuje pracy jako kierowca autobusu

– poinformowała nas Agnieszka Smogulecka, rzecznik prasowy MPK w Poznaniu.

Czytaj też: Złodziej samochodów po pijanemu spowodował wypadek pod Poznaniem. Zginęły dwie matki i ich synowie

Zapewnia, że MPK od lat podejmuje działania profilaktyczne i kontrolne wobec swoich pracowników. Jak zaznacza, każdy kierowca i motorniczy przed rozpoczęciem pracy jest badany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Prowadzone są także dodatkowe wyrywkowe kontrole.

- Pracownicy, którzy podczas realizacji obowiązków służbowych mają kontakt z prowadzącymi pojazdy, w szczególności dyspozytorzy, dyżurni ruchu, pracownicy nadzoru ruchu są szkoleni w zakresie rozpoznawania objawów zażycia substancji psychoaktywnych. Podobnie, jak w przypadku podejrzenia przebywania pod wpływem alkoholu, także osoby, co do których istnieją podejrzenia, że zażyły narkotyk bądź dopalacz, nie mogą być dopuszczone do służby. Badania z użyciem narkotestów prowadzone są podczas zdarzeń oraz w razie jakichkolwiek podejrzeń, że pracownik przebywa pod wypływem substancji odurzających – dodaje Agnieszka Smogulecka.

Tragedia w Warszawie. Kierowca autobusu był pod wpływem amfetaminy i spowodował wypadek śmiertelny

Jazda pod wpływem amfetaminy zakończyła się tragedią w Warszawie. W czerwcu 2020 roku kierowca miejskiego autobusu Tomasz U. spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego. Autobus przebił barierki, przełamał się, jego część spadła z wiaduktu na Wisłostradę. Zginęła pasażerka, inne osoby odniosły poważne obrażenia.

Wypadek autobusu w Warszawie. Kierowca był pod wpływem amfet...

Jak się okazało, kierowca przed rozpoczęciem pracy zażywał amfetaminę. Narkotyk został także znaleziony w jego kabinie. Kierowca przyznał się do winy. Pod zarzutem spowodowania katastrofy w ruchu lądowym trafił na kilka miesięcy do aresztu.

Kilka tygodni po tragicznym wypadku, w Warszawie doszło do kolejnego zdarzenia z udziałem innego kierowcy miejskiego autobusu. Również był pod wpływem amfetaminy. Zderzył się z czterema samochodami.

Zobacz też:

15 nietypowych zdarzeń, które spotkały pasażerów MPK Poznań

Głośne zabójstwa, niewyjaśnione zbrodnie i tajemnicze znikni...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie