Lech Poznań nie wystartował. Tylko remis z Radomiakiem Radom. Wstyd na początek. Sezon znów rozpoczął się fatalnie

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
W ostatnim kwadransie trener Maciej Skorża zdecydował się na grę na dwóch napastników, ale ten manewr na niewiele się zdał, bo lechici nie potrafili stworzyć sobie klarownej sytuacji, choć goście wyraźnie opadli z sił i ograniczyli się tylko do defensywy. Zobacz zdjęcia z meczu --->
W ostatnim kwadransie trener Maciej Skorża zdecydował się na grę na dwóch napastników, ale ten manewr na niewiele się zdał, bo lechici nie potrafili stworzyć sobie klarownej sytuacji, choć goście wyraźnie opadli z sił i ograniczyli się tylko do defensywy. Zobacz zdjęcia z meczu --->Robert Woźniak
Lech Poznań rozpoczął nowy sezon, tak jak zakończył poprzedni, czyli fatalnie. Tak trzeba określić bezbramkowy remis z beniaminkiem ekstraklasy Radomiakiem Radom. O ile w pierwszej połowie były jeszcze emocje, o tyle po zmianie stron, Kolejorz sprawiał wrażenie, jakby nie wiedział, po co wyszedł z szatni. Boisko niestety zweryfikowało wszystkie nasze obawy, że Lech nie wzmocnił się na tyle, by mówić o lepszej jakości zespołu.

Dwie poprzeczki, dwa gole po niewielkich spalonych to był bilans pierwszej połowy, w której Kolejorz siedem razy strzelał na bramkę gości, w tym cztery celnie.

Lech Poznań obchodzi 100-lecie klubu. Ruszamy z podcastem "Bułgarska 5/7". Pierwszym gościem - żywa encyklopedia Lecha - Maciej Markiewicz

Poznaniacy w tej części gry mieli zarówno dobre fragmenty jak i momenty, które irytowały. Początek był niezły. Już po pierwszym stałym fragmencie, na głowę Salamona dokładnie dośrodkował Douglas, ale choć piłka znalazła się w siatce, okazało się, że środkowy obrońca był na spalonym.

Chwilę wcześniej, w dobrej sytuacji, po akcji Kamińskiego znalazł się Skóraś, ale zamiast strzelać, szukał jeszcze podania do Ishaka, które niestety okazało się niecelne.

Niedokładność, to był zresztą główny grzech lechitów przed przerwą. Przez to wiele dobrze zapowiadających się akcji zostało przerwanych przez obrońców gości. Po 20 minutach Radomiak przekonał się, że Kolejorz nie jest tak groźny jak się można było spodziewać i sam przeprowadził akcję, po której mógł wyjść na prowadzenie.

Czytaj też: Radosław Murawski, nowy piłkarze Lecha Poznań: "Kibiców nie interesuje, że masz Messiego w drużynie"

W rolach głównych wystąpili Portugalczycy. Nascimento zagrał prostopadłą piłkę do Machado, ten łatwo zgubił spóźnionego Salamona, ale na szczęście dla gospodarzy, napastnik beniaminka trafił tylko w poprzeczkę.

Lech zrewanżował się akcją, po której piłka drugi raz znalazła się w siatce Radomiaka. Znów okazało się jednak, że był spalony. Ishak minimalnie za wcześnie wystartował do prostopadłego podania.

W 30 min. lechici rozegrali popisową akcję. Tiba wyszukał Ishaka, ten piętą odegrał do Kamińskiego, ale skrzydłowy Kolejorza przegrał pojedynek z młodym bramkarzem gości, który jego strzał obronił nogą.

Na następną dobrą okazję czekaliśmy aż 10 minut. Pereiera wypatrzył w polu karnym Kamińskiego, ten celnie uderzył głową, ale znów dobrze interweniował Filip Majchrowicz.

Tuż przed przerwą bramkarz gości znów uchronił swój zespół przed stratą gola. Zdołał dotknąć piłkę po bombie Ishaka i w efekcie strzał Szweda wylądował na poprzeczce.

Po zmianie stron pierwszą dobrą sytuację stworzyli goście, lecz strzał Angielskiego był niecelny. Minuty jednak uciekały, a lechici sprawiali wrażenie coraz bardziej bezradnych, wobec twardej gry w obronie gości.

Czekaliśmy na błysk pomocników lub skrzydłowych, ale ofensywni piłkarze Kolejorza niewiele mieli do zaproponowania. Brakowało przyspieszenia, poczynania lechitów były zbyt czytelne, by zaskoczyć zmasowaną defensywę Radomiaka.

W ostatnim kwadransie trener Maciej Skorża zdecydował się na grę na dwóch napastników, ale ten manewr na niewiele się zdał, bo lechici nie potrafili stworzyć sobie klarownej sytuacji, choć goście wyraźnie opadli z sił i ograniczyli się tylko do defensywy.

Zobacz oceny z meczu Lecha Poznań z Radomiakiem Radom:

Lech Poznań na inaugurację sezonu PKO Ekstraklasy tylko zremisował z Radomiakiem Radom i ponownie zawiódł. Ponad 10 tysięcy kibiców na stadionie przy Bułgarskiej przeżyło deja vu, bo nie takiego wyniku i gry się spodziewali, a był to powrót do przeszłości. Kolejorz nie potrafi wygrać w meczu otwarcia ligi już od trzech lat. Oceny w skali 1-10.Sprawdźcie, jak za ten mecz oceniliśmy piłkarzy Macieja Skorży --->

Lech Poznań? Bez zmian. Znowu zawiódł. Tylko remis przy Bułg...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie