reklama

Malaria, ameba, larwy pod skórą - czyli pamiątki z wakacji

Marcin Idczak
Trzeba uważać, by wymarzonych wakacji nie zakończyć w szpitalnym łóżku oddziału chorób tropikalnych i pasożytniczych
Trzeba uważać, by wymarzonych wakacji nie zakończyć w szpitalnym łóżku oddziału chorób tropikalnych i pasożytniczych Paweł Miecznik
500 tysięcy osób z całej Polski i 20 tysięcy z samego Poznania wyjeżdża każdego roku do krajów tropikalnych. Niestety, oprócz pamiątek i wspaniałej opalenizny, niektórzy z nich przywożą ze sobą choroby tropikalne i najprzeróżniejsze pasożyty żyjące w ciele.

– Coraz dalsze i częste podróże powodują, że zwiększa się także liczba osób cierpiących na różne choroby, które do tej pory były nieznane w naszym kraju – mówi doktor Karolina Mrówka z Oddziału Klinicznego Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych Szpitala Klinicznego nr 2 w Poznaniu. Każdego miesiąca na oddział, w którym pracuje trafia kilkadziesiąt osób.

– Właśnie wypisaliśmy panią, która trafiła do nas po wizycie w Brazylii – mówi Karolina Mrówka. – Jej pobyt zakończył się w poznańskim szpitalu z powodu dużych problemów żołądkowych – dodaje lekarz.
Wyjaśnia, że jedną z głównych chorób, z którymi wracamy z wakacji, to malaria. Większość z Polaków, którzy na nią zapadają (około 50 osób rocznie) i leczy się w naszym kraju trafia właśnie do poznańskiego szpitala przy ul. Przybyszewskiego.

– Rocznie na świecie choruje na nią do 500 milionów osób – wyjaśnia dr Mrówka i wyjaśnia, że malarii można uniknąć biorąc jeszcze przed wyjazdem specjalne leki. Chorobę roznoszą komary. Natomiast muszki powodują zarażenie leiszmaniozą. - Jest jej kilka odmian. W lipcu był u nas pacjent, któremu tworzyły się ogromne owrzodzenia, które sięgały głęboko pod skórę – wspomina.

Muszki piaskowe, które roznoszą tę chorobę można spotkać na wakacjach w: Grecji, Portugalii, czy też we Włoszech. Częste są też przypadki gorączek krwotocznych, w tym dengi. Ta ostatnia miała swoje ogniska między innymi na portugalskiej Maderze. Po wyleczeniu dengi, pacjenci otrzymują kilkuletnie zakazy wyjazdu do tropików. To dlatego, że nawrót choroby jest wówczas w niemal 100 procentach śmiertelny.

Poznańscy lekarze zanotowali także pierwszy w Polsce przypadek śpiączki afrykańskiej wywoływanej przez muchy tse-tse. – Udało się nam uratować życie pacjenta, a ten zanim jeszcze wyzdrowiał już zaczął planować kolejne podróże – wspomina pani doktor.

Z wyjazdów przywozimy też różne pasożyty: ameby czy też larwy wędrujące skórne. Wchodzą one najczęściej w człowieka wówczas, gdy też siedzi bezpośrednio na piasku na plaży, a nie na kocu.

Jednym z pacjentów, którzy obecnie są leczeni w oddziale chorób tropikalnych i pasożytniczych poznańskiego szpitala jest o. Sebastian, misjonarz ze Zgromadzenia Ojców Kombonianów. Od trzech lat służy w Czadzie i przeszedł tyle chorób, że może wielu turystom i podróżnikom służyć radą.

– Malarię miałem przez rok z 5 razy – wspomina. Wyjaśnia, że najbardziej pomagają właśnie lekarstwa, które powinno się brać przed wyjazdem. – Jeśli ktoś jest na wycieczce, to powinien dodatkowo stosować środki odstraszające komary. Gdy nie za dużo przebywa się na dworze, a tak często jest w przypadku turystów, to mogą one zdać egzamin – mówi ojciec Sebastian. Miał on także amebę, robaki, a teraz w jego przewodzie pokarmowym wykryto izosporozę.

– Większość takich chorób lub pasożytów dostaje się do naszych organizmów poprzez wodę lub jedzenie – wyjaśnia duchowny. Radzi, by wodę pić przegotowaną lub z butelek (lecz należy sprawdzić wcześniej, czy są one zamknięte).

Jedzenie smażone lub gotowane minimalizuje możliwość zatrucia, a powinno się unikać warzyw i owoców. Niektóre choroby mogą dać znać o sobie nawet półtora roku po powrocie z wakacji, a wówczas trudno powiązać wysoką gorączkę z wyjazdem do Tajlandii, czy też Portugalii.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
swinska tarczyca

Mam do odstąpienia tabletki Opticide (prazykwantel 600mg) na pasożyty (przywry, tasiemce, motylice). Lek jest w oryginalnym opakowaniu, sprzedaję połowę czyli 50 tabletek, po odsypaniu reszty dla siebie.
Termin ważności 9.2018.
Cena za tabletkę 3zł, włącza koszt lotniczej wysyłki rejestrowanej z Tajlandii.
Oczywiście, mogę też wysłać opakowanie 100 tabletek, za 250zł. Będzie też znacznie dłuższa data przydatności.
Lek jest ciężko dostępny na NFZ, trzeba czekać do 10 tygodni na sprowadzenie.
Jan Krongboon
massagewarsaw gmail com

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3