Od 2017 roku zawałowcy będą mieli swój pakiet szybkiego leczenia

Paulina Jęczmionka-Majchrzak
Od 2017 roku zawałowcy będą mieli swój pakiet szybkiego leczenia
Od 2017 roku zawałowcy będą mieli swój pakiet szybkiego leczenia 123RF
Udostępnij:
Od 2017 roku pacjenci po zawale serca mają zostać objęci nowym programem leczenia. Przez rok od wyjścia ze szpitala mają wchodzić do lekarzy, na zabiegi i rehabilitację bez kolejek.

Choć statystyki od lat spadają, choroby układu krążenia wciąż są pierwszym zabójcą w kraju. Są przyczyną 46 procent zgonów. W 2014 r. zabiły ponad 169,7 tys. Polaków. A w samej Wielkopolsce - 12,3 tys. (dane GUS). Ministerstwo chce odczarować te statystyki. Już niemal pewne jest to, że od 2017 r. będzie działał tzw. pakiet dla zawałowców.

- To nasz postulat od lat - mówi prof. Maciej Lesiak, konsultant wojewódzki ds. kardiologii ze Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego w Poznaniu. - O ile w kardiologii inwazyjnej zrobiliśmy ogromny postęp i jesteśmy w światowej czołówce, schodząc z wynoszącej 20 lat temu 15 proc. tzw. śmiertelności szpitalnej do 4-5 proc., o tyle niepokoi nas to, co dzieje się z pacjentem po wyjściu ze szpitala. Wśród osób będący kilkanaście miesięcy po operacji, śmiertelność znów wzrasta do kilkunastu procent.

Zdaniem lekarza, dzieje się tak dlatego, że pacjent wchodzi w system kolejkowy i musi czekać na kolejne etapy leczenia, podczas gdy choroba powraca. - Gdy człowiek trafia do nas z zawałem i ma trzy niedrożne tętnice, udrożniamy od razu tylko jedną. A później na kolejne dwa zabiegi, niestety, musi czekać miesiącami - wskazuje prof. Maciej Lesiak. - O rehabilitacji kardiologicznej w ogóle może zapomnieć. W samej Wielkopolsce pieniądze NFZ wystarczają na ok. 15 proc. zapotrzebowania. A w Poznaniu do lipca br. nie było ani jednego ośrodka rehabilitującego z kontraktem z NFZ.

Od przyszłego roku ma być jednak inaczej. Po działającym już pakiecie onkologicznym, resort ma gotowy program kompleksowej opieki nad pacjentem po zawale serca. „Postępowanie obejmujące dokończenie planowego leczenia, w tym m.in. dokończenie rewaskularyzacji (czyli udrożnianie naczyń krwionośnych - przyp. red.) mięśnia sercowego, implantację urządzenia wysokoenergetycznego, rehabilitację i edukację chorego oraz kompleksową kontrolę stanu pacjenta, zostały określone jako kluczowe elementy związane z redukcją śmiertelności długoterminowej u pacjentów po zawale” - czytamy w opisie programu.

Ma on obejmować każdego zawałowca przez rok od wypisu ze szpitala i składać się z czterech podstawowych „modułów opieki”: kardiologii interwencyjnej (tu chodzi o wspomniane dokończenie udrożniania naczyń bądź inne potrzebne zabiegi), kompleksowej rehabilitacji i edukacji, elektroterapii oraz specjalistycznej opieki kardiologicznej. W ramach pierwszego punktu ministerstwo określiło, że drugi etap poszerzania naczyń powinien nastąpić w ciągu 2-6 tygodni po wypisie ze szpitala.
Najpóźniej po dwóch tygodniach pacjent powinien też zacząć rehabilitację (to drugi punkt). W zależności od stanu chorego ma być ona prowadzona w szpitalu, ośrodku dziennym bądź domu. Trzeci moduł kompleksowego leczenia dotyczy z kolei pacjentów, którzy muszą mieć wszczepiony kardiowerter-defibrylator, czyli urządzenie przerywające arytmię serca. Według wytycznych decyzja o wszczepieniu musi zapaść w ciągu 6-9 tygodni od zawału, a zabieg odbyć się w ciągu dalszych 90 dni. Czwarty moduł to regularne wizyty i konsultacje u kardiologa.

- Pierwszą wizytę lekarze powinni zapewnić w ciągu sześciu tygodni. Dzisiaj trwa to nawet do pięciu miesięcy - wskazuje Wojciech Matusewicz, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, który zarekomendował umieszczenie pakietu w tzw. koszyku świadczeń gwarantowanych.

Liczba konsultacji u kardiologa ma zależeć od potrzeb chorego. Średnio przyjęto jednak cztery wizyty. W trakcie nich lekarz ma też monitorować złe nawyki i nałogi pacjenta. Po roku będzie musiał bowiem wykazać m.in. odsetek swoich pacjentów palących papierosy, mających za wysokie ciśnienie, zły cholesterol czy poziom cukru. - Pierwszy rok jest dla pacjenta kluczowy, bo zawałowcy mają bardzo duże szanse na powrót do normalnego i aktywnego życia. Muszą jednak przejść szybko, bez stania w kolejkach wszystkie etapy kompleksowego leczenia - podkreśla prof. Maciej Lesiak. Zaznacza, że taka opieka to także obciążenie dla budżetu państwa, a przecież niedawno NFZ obniżył wyceny w kardiologii.

Politycy PiS są jednak przekonani, że pieniądze będą. - Nie sądzę, żeby program wymagał ogromnych, dodatkowych nakładów, bo dotyczy usług, które cały czas są, nie wprowadza nowych. Zmienia tylko ich organizację - uważa poseł Tadeusz Dziuba z komisji zdrowia. AOTM informuje z kolei, że trwa wycena programu. Prawdopodobnie szpitale i przychodnie będą dostawać ryczałt za rok opieki nad pacjentem.

- Jeżeli projekty (drugi dotyczy pacjentów z endoprotezą stawu biodrowego - przyp. red.) sprawdzą się, prawdopodobnie będą opracowywane kolejne pakiety kompleksowe. Istotnymi kryteriami doboru tematów są przede wszystkim wskaźniki epidemiologiczne, dostępność do świadczeń, wielkość populacji docelowej oraz możliwość ograniczenia kosztów - zapowiada Milena Kruszewska, rzecznik ministerstwa zdrowia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 08.08.2016 o 10:42, Gość napisał:

Ogólnie srali muchy będzie wiosna

Gościu chyba jesteś jednym z prac sł zdrowia  i to co jest obecnie Ci odpowiada .

Praca w obecnej służbie zdrowia przypomina lata komuny i wykonanie planów  5 -letnich i   6-letnich  . Harmonogram  zapisanymi i wyznaczonymi wizytami przez lekarzy dla pacjentów. Jak w planowanej gospodarce , jak ludzie się niecierpliwią to wdrożyć  pakiety .Jeden już wdrożony pakiet onkologiczny nie wypalił . Zamiast się zastanowić nad przyczyną , to ktoś kompetentny znów przedkłada projekt  kardiologiczny z troską o pacjentów po zawałach . A trzeci projekt w telewizji składa      Pan Kolek dyrektor wojewódzki który widzi poprawę sytuacji w służbie zdrowia . Tak długo sprawuje funkcje  w UW , że zauważył pierwszy w Polsce , że w Opolu są grubasy a więc postanowił zadbać  o sylwetki i proponuje jeszcze jedno rozwiązanie "ODCHUDZIĆ PACJENTÓW". 

 

G
Gość
Ogólnie srali muchy będzie wiosna
G
Gość
Natomiast pracownicy służby zdrowia do dziś maja ten przywilej.
Po pierwsze nie ma służby zdrowia . Praca w ochronie zdrowia nie jest służbą
Po drugie pracownicy ochrony zdrowia nie maja przywileju " bez kolejki"
r
rew

Świetny pomysł PiSu. Jednych wpuszczą bez kolejki, to znaczy, że inni poczekają dłużej :D

g
goosc

"

Od 2017 roku pacjenci po zawale serca mają zostać objęci nowym programem leczenia. Przez rok od wyjścia ze szpitala mają wchodzić do lekarzy, na zabiegi i rehabilitację bez kolejek."
 
 
Za taki projekt powinien być   NOBEL.  Zawał nie poczeka .  Na zawał można umrzeć .
 
Za komuny nie było takich programów , ale była   możliwość o każdej porze dnia i nocy           
  z  korzystania z pomocy lekarskiej . A w kolejkach bez problemu nie czekały   kobiety w ciąży wchodziły z marszu , staruszkowie  i osoby które się bardzo źle czuły bez żadnych kolejek do lekarza. Nikt nie kwestionował. Natomiast pracownicy służby zdrowia do dziś maja ten przywilej.
Ja sugeruje i proszę przywrócić tamte doświadczenia i chorych leczyć bez przerwy , a nie zapisywać na lata następne
Chory zgłaszający się do lekarza powinien do chwili całkowitego  wyleczenia  pozostawać pod kontrolą lekarska i mieć możliwość otrzymania pomocy w każdej chwili , a nie czekać miesiącami na wyznaczony termin.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie