Pedofile w sieci coraz mniej anonimowi. Przestępcy seksualni z Wielkopolski na mapie pedofilów

Agnieszka Świderska
Renaty Ch. z Piły, która wykorzystywała seksualnie 10-letniego syna, nie ma w bazie ebos.pl.
Renaty Ch. z Piły, która wykorzystywała seksualnie 10-letniego syna, nie ma w bazie ebos.pl.
- Nie można nieumyślnie zgwałcić dziecka. Tymczasem nasze prawo bardziej chroni przestępców niż ich obecne i potencjalne ofiary. Ochrona wizerunku sprawców przestępstw seksualnych nie może być traktowana na równi z dobrem dziecka - mówi poseł PiS, Maks Kraczkowski. Próbą zerwania z ich anonimowością jest działająca w sieci mapa pedofilów.

Barbara Polak (37 l.) z Brzegu na Opolszczyźnie uprawiała seks z 7-letnim synem, a 3-letnią córeczkę oddawała swojemu partnerowi Pawłowi Wolakowi (45 l.) z zawodu nauczycielowi. Para zwyrodnialców filmowała gwałcone dzieci. Piotr Trojak z Tczewa zamordował 11-letniego chłopca po tym, jak próbował go zgwałcić. Sąd skazał go na dożywocie, podobnie jak Wiesława Matusiaka, który cztery lata temu we Wrocławiu zgwałcił ze szczególnym okrucieństwem i zabił 15-letnią Maję.

Czytaj także:

Gwałt w Skokach: Sąd zapomniał wysłać pismo!

Polak, Wolak, Trojak i Matusiak to "oficjalni" polscy pedofile. Oficjalni, gdyż ich zdjęcia i dane figurują na stronie ebos.pl - dzienniku wyroków tworzonym przy współpracy z sądami. Pedofile, których tożsamości sądy nie ujawniły, nie są jednak całkiem anonimowi. Od czerwca działa w sieci mapa pedofilów tworzona na podstawie zgłoszeń nadesłanych przez internautów. Tylko na terenie Wielkopolski zaznaczono już cztery punkty.

Jednym z nich Dariusz z Piły, który pod przykrywką rodzinnego domu dziecka wykorzystywał seksualnie dziewczynki. Pilska prokuratura skierowała właśnie przeciwko niemu akt oskarżenia.Jest również 19-letni ministrant z Ostrowa Wlkp., który molestował swoich młodszych kolegów. Chłopcy mieli od 8 do 10 lat. Zarzuty usłyszał w kwietniu.

Poznań/Swarzędz: Pedofil wpadł w ręce policjantów?

Na mapie znalazł się także Krzysztof, wielokrotny gwałciciel spod Skoków, zatrzymany w maju za zgwałcenie 11-latki. Pojawił się na niej również Waldemar B., były wikary z Wysokiej, skazany miesiąc temu na trzy lata więzienia za wykorzystywanie seksualne 9-letniego chłopca.

Waldemar B., nie jest jedynym księdzem na tej stronie. Wręcz przeciwnie: pierwsza polska mapa pedofilów przypomina jak na razie mapę polskich księży - pedofilów. Jest na niej również ksiądz Władysław z Lututowa, którego po wyroku władze kościelne miały "schować" na terenie poznańskiej archidiecezji. Na ujawnienie czegoś więcej niż imienia księdza, jego ostatniej parafii i opisu przestępstwa autorzy strony nie mogą jednak liczyć.

Ksiądz pedofil na wolności, prokuratura bezradna

Inaczej niż w USA, gdzie kilka miesięcy temu zapadł wyrok, który pozwala ujawnić tożsamość wszystkich księży, których nazwiska wypłynęły w aferze pedofilskiej. Sąd zdecydował, że raport z ich nazwiskami zostanie ujawniony nawet kosztem tych, których ostatecznie oczyszczono z zarzutów. Uzasadnienie? Opinia publiczna ma prawo wiedzieć. Z kolei na stronie FBI działa krajowy rejestr przestępców seksualnych z ich zdjęciami i adresami.
W Polsce nie przeszła na razie żadna ustawowa propozycja ujawniania tożsamości przestępców seksualnych. Ujawnianie ich oddolnie, w "czynie społecznym", budzi różne uczucia.

- Jestem przeciwniczką wyręczania organów państwowych w osądzaniu i piętnowaniu ludzi - mówi Maria Wierzejewska-Raczyńska, szefowa pilskiej prokuratury. - Jedynie prokurator czy sąd, ma prawo podać dane podejrzanych i przestępców do publicznej wiadomości. Sąd stosuje to na przykład jako dodatkowy wymiar kary.

To pilska prokuratura kilka lat temu oskarżyła 56-letniego zielarza i 36-letnią przedszkolankę o wykorzystywanie przez kilka lat dwójki dzieci. Sąd nie zdecydował się jednak ujawnić ich nazwisk - nie ma ich tak jak Barbary Polak i jej partnera w bazie ebos, choć zostali skazani niemal za to samo.

- Można nieumyślnie spowodować śmiertelny wypadek, ale nie można nieumyślnie zgwałcić dziecka - mówi poseł PiS, Maks Kraczkowski. - Tymczasem nasze prawo bardziej chroni przestępców niż ich obecne i potencjalne ofiary. Ochrona wizerunku sprawców przestępstw seksualnych nie może być traktowana na równi z dobrem dziecka. I zmienimy to, kiedy tylko będziemy mieli taką możliwość.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
track
Mężczyźni to prawie wszyscy są pedofilami jak nie w realu to w myśli tylko problem jest w tym ,że nie każdy dokona czynu karalnego .Pomarzyć można ale są pewne hamulce które mówią stop lub nie wolno tego trobić .Z żony nie zawsze uda się zrobić nastolatkę .Tak jak pewien psychiatra zajmował się min. badaniem pedofili i sam stał się pedofilem ,to ktoś kto ogląda filmy z dziećmi poniżej 15 lat z ciekawości lub w ramach dochodzenia - sam może stać się w najlepszym przypadku nie pedofilem a tylko oglądaczem takich filmów . Dlaczego niektórzy mężczyźni wytrzeszczają gały na gimnazjalistki które twierdzą ,że gimnazjum to nie podstawówka a rewia mody i udany makijaż krzykliwych lasek w szkołach jest normalką .
Ś
Święty
a ksieżuli to chyba objęła Rządowa Tajemnica Sakramentu - tak jakoś się pedo...
P
Przypadkom trzeba pomagać
To nie przypadek że na liście są tylko księża, bo stronę tworzy zajmujący się "zawodowo" walką z Kościołem tygodnik "Fakty i mity" zatrudniający m.in. jednego z morderców ks. Popiełuszki.
W imieniu redakcji tychże "Faktów" i wszystkich współpracowników IV Departamentu SV dziękuję "Głosowi" za współpracę.
Z
Zgul
Takie działanie, to również ochrona potencjalnych przyszłych ofiar, tym potrzebniejsza, że w Polsce leczenie tego rodzaju zwyrodnialców jest fikcją. Po opuszczeniu więzienia stają się anonimowi i "normalni", bo tak stanowi prawo albo sąd zapomni zawiadomić policję, że zbok po wyjściu na wolność ma być pod dozorem albo cokolwiek... Dziwnym trafem, "zapominalscy" nigdy nie ponoszą kary za swe zaniedbania, bo albo chroni ich immunitet, albo inny "Królik".

Gwałt na dziecku to, obok zabójstwa, jedna z najpodlejszych zbrodni, która nie powinna ulegać przedawnieniu, a wymierzona za ten czyn kara - zatarciu. W mojej ocenie, osoby popełniające taki czyn nie powinny być kwalifikowane, jako pełnoprawny człowiek lecz jakaś jego zubożona forma, a w ślad za tym nie mają prawa oczekiwać pełni przywilejów przysługujących normalnym, niespodlonym ludziom. I w tym kontekście ogólnodostępna baza danych takich kreatur jest jak najbardziej konieczna.

Rodzice mają prawo do informacji, kto z ich otoczenia może być niebezpieczny dla ich dzieci. Ochrona praw degenerata nie może być stawiana wyżej, niż ochrona prawa do bezpieczeństwa naszych dzieci.
Dodaj ogłoszenie