Polski Teatr Tańca: "Romeos & Julias Unplagued. Traumstadt". Bal maskowy z widmem śmierci w tle

Maciej Szymkowiak
Maciej Szymkowiak
W ramach festiwalu Malta, Polski Teatr Tańca grał widowiskowy spektakl o młodych ludziach w czasie pandemii. fot. Andrzej Grabowski
Dionizyjski eskapizm zawarty w nowej premierze „Romeos & Julias Unplagued. Traumstadt” Polskiego Teatru Tańca we współpracy z kolektywem bodytalk z Munster zachwyca brawurą i śmiałością narracji, a przy tym trafnie opisuje rollercoasterowy przebieg pandemii na świecie.

Polski Teatr Tańca: Opowieść o młodości w pandemii

W nowej siedzibie Polskie Teatru Tańca w Poznaniu na uczestników spektaklu jeszcze przed wejściem na widownię czekali artyści umieszczeni (i odizolowani) w przezroczystych pułapkach. Foliowe rekwizyty stały się też główną częścią spektaklu i symbolem „pandemicznych rekwizytów”, czyli masek, kwarantann i pogrzebów.

Zobacz wideo z próby:

Historia o współczesnych Romeach i Juliach, czyli młodości mierzącej się z okresem lockdownu, zaczyna się od imprezy przy pełnym obostrzeniu. Kontakt możliwy jest jedynie dzięki foliowym prostopadłościanom, które zapewniają fizyczne oddalenie. Wreszcie, gdy jest sposobność przebadania się na obecność choroby, tancerze z religijnym namaszczeniem pobierają swoje wymazy, które później sprawdza „mistrz ceremonii”. Szczęśliwi ci, którzy mają wynik negatywny, bo dla nich zabawa się nie skończyła, ale zanim wrócą do wesołych tańców, muszą odizolować „czarne owce" ze swojego stada.

European Design Awards 2021 za „Historie naturalne". Polski ...

Polski Teatr Tańca: Hulaszcza zabawa

W czasie spektaklu dochodzi do ciągłej zmiany narracji opowieści – tak jak zresztą w życiu za czasów pandemii: „otwieramy/zamykamy, nosimy maski/ściągamy maski, można się spotykać/nie wolno się do nikogo zbliżać!”. Całe przedstawienie posiada w sobie niesamowity i zaskakujący rytm, który potrafi zaskoczyć, a nad wszystkim panuje aura dionizyjskiego święta, które zmierza do tragicznego, niosącego katharsis finału.

Mocną stroną spektaklu jest wybitna choreografia w przygotowaniu Yoshiko Waki, która sprawdza się zarówno w czasie zainscenizowanych bachanalii, zmuszających artystów do „tańczenia do utraty tchu”, jak i także w bardziej spokojnych częściach sztuki, które odsyłają do animalistycznego i naturalnego języka pozawerbalnego. Estetyczną stronę widowiska dopełnia muzyka w wykonaniu Damiana Pielki, który w czasie prób miał możliwość skomponowania ścieżki dźwiękowej bazującej na improwizacji i tanecznym materiale aktorów. Doliczmy do tego scenografię i kostiumy Nanako Oizumi, której udało się stworzyć buntowniczo-rajskie kostiumy z wpływami Azji i popkultury, a wyjdzie nam wesoły lunapark, w którym znalazł się też pokój luster i dom strachów.

Polski Teatr Tańca podczas próby do spektaklu "Romeos & Juli...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie