Posnania sprzeda swój ośrodek sportowy w Łężeczkach

Mateusz Ludewicz
Udostępnij:
Burzliwy przebieg miało środowe walne zgromadzenie członków poznańskiego klubu sportowego Posnania. Ostatecznie, po wielogodzinnej dyskusji, zebrani zgodzili się na sprzedaż największego majątku klubu, czyli ośrodka sportowego Posnanii w Łężeczkach koło Międzychodu.

Uczestnicy walne zgromadzenia zaznaczyli jednak, że musi zostać powołany 5-osobowy zespół, który przygotuje warunki zbycia tego ośrodka.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
LEWICOWE IDEE WITKOWSKIEGO
POSNANIA MUSI ODDAĆ MILIONY PREZESOWI WITKOWSKIEMU
WITKOWSKI: POŻYCZAŁEM NA PROŚBĘ ZARZĄDU POSNANII

Środowe spotkanie rozpoczęło się o godzinie 17 i trwało około czterech godzin. Wzięło w nim udział 38 delegatów, z których część domagała się rzetelnej wyceny nieruchomości w Łężeczkach. - Chcemy wiedzieć, ile ten obiekt rzeczywiście kosztuje, tak aby sprzedać go za dobre pieniądze - zaznaczył Wiesław Lech, członek zarządu Posnanii.

Wiceprezes klubu Andrzej Matczak stwierdził, że za około tydzień będzie już gotowa wycena tego majątku. Przyznał jednocześnie, że wstępnie rzeczoznawca oszacował wartość ośrodka na około 8 milionów złotych. To kwota o milion większa niż wynoszą obecne długi tego klubu.

W czasie spotkania delegaci pytali też prezesa Waldemara Witkowskiego, dlaczego ten, mimo bardzo trudnej sytuacji klubu, nadal pożyczał mu pieniądze. - Musiałem pożyczyć, gdyż dzięki temu Posnania mogła otrzymać dotacje między innymi z poznańskiego Urzędu Miasta, czy Urzędu Marszałkowskiego - ripostował Waldemar Witkowski i dodał, że tylko sprzedaż nieruchomości uratuje Posnanię przed upadłością.

Przypomnijmy, że w środowym Głosie Wielkopolskim ujawniliśmy, że Waldemar Witkowski udzielił Posnanii wielomilionowych pożyczek. Pierwszą przelał na konto klubu jeszcze w 2006 roku, czyli przed tym jak objął funkcję prezesa zasłużonego poznańskiego klubu. Później były kolejne pożyczki, które Witkowski scedował na swojego syna. Ostatnią prezes udzielił w 2010 roku. Wysokość jej oprocentowania ustalono na 12 proc. Spłatę należności zabezpieczono zaś majątkiem klubu, między innymi wartościowym ośrodkiem sportowym Posnanii w Łężeczkach koło Międzychodu.

- Pożyczałem, gdy klub potrzebował. Pieniądze były przeznaczane między innymi na spłacenie długów wobec ZUS-u, Urzędu Skarbowego, tak, aby klub mógł otrzymać dotacje, które wówczas wynosiły kilka milionów złotych - powiedział w rozmowie z naszą redakcją Waldemar Witkowski. Prezes zaznaczył również, że nigdy nie korzystał z majątku klubu a swoją funkcję sprawuje społecznie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

P
Poznaniak
Jak zostanie sprzedany już ten ośrodek po oficjalnie ogłoszonej cenie to ciekawe ile wpadnie do kieszeni Matczaka? Znam tego faceta i reprezentuje on grupę ludzi którzy zrobi wszystko tak aby kasa mu się zgadzała ale we własnej kieszeni (musi utrzymać w końcu żony i kochanki)
X
XXX
Panu Matczakowi może nawet to na rękę sprzedać ośrodek bo w końcu z pieniędzy klubu ratuje swoją upadającą firmę Autonadwozia. Tym przypadkiem powinny się zając odpowiednie organa no ale jak to było za komuny na układy nie da rady.
s
sąsiad
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby nowym właścicielem ośrodka w Łężeczkach został "dobrodziej" Posnanii, który pożyczył jej kasę. Odnoszę wrażenie, że ośrodek celowo jest prowadzony w sposób uwłaczający zdrowemu rozsądkowi.
p
poz
Cieszę się, że obywatele mają szansę dowiedzieć się o tym, że szlachetny lewicowiec pożycza miliony, aby pomóc klubowi sportowemu. Człowiek renesansu - WW - radny, polityk, szef partii, prezes spółdzielni mieszkaniowej, właściciel, koneser sztuki i ojciec rodziny znalazł cenny czas na społeczną pracę w klubie. Niestety ludzie to wilcy. Nie potrafią docenić poświęcenia najbogatszego radnego Wielkopolski.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie