Poznań 2050: Jakie będzie wtedy miasto? [WIZUALIZACJE, FILM]

Katarzyna Fertsch
Jaki będzie Poznań w 2050 roku? Będzie się rozwijał, czy też zwijał - jak uważają niektórzy? Mieszkańców będzie przybywać, czy ubywać? W centrum staną drapacze chmur? Jeździć będziemy nowymi, szybkimi trasami tramwajowymi, czy też wielopoziomowymi skrzyżowaniami? O wizje, czasem trochę przesadzone, poprosiliśmy przedstawicieli dwóch poznańskich stowarzyszeń.

Paweł Sowa, stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania

Jaki będzie Poznań w 2050 roku?

Komunikacja miejska będzie bazować na tramwajach, w tym kilku szybkich liniach. Nowe trasy np. na Naramowice, os. Kopernika, w Garbary, Grochowską czy Ratajczaka skutecznie zniechęcą do korzystania z samochodów. Sieć dróg rowerowych oplecie całe miasto. Do tego działa szybka kolej aglomeracyjna, obsługująca także nową dzielnicę mieszkaniową na terenie dawnego lotniska Ławica.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Inwestycje w Poznaniu. Zobacz co się buduje! [ZDJĘCIA]
Inwestycje w Poznaniu: Zdążymy na Euro 2012? [ZDJĘCIA]

Nowe lotnisko pasażerskie znajduje się bowiem na Krzesinach. Baza F16 przeniosła się do Powidza, uwalniając przestrzeń dla mało uciążliwego ruchu cywilnego. Nowy terminal znajdujący się po północnej stronie obiektu, daje szybki dostęp do autostrady oraz miasta i jest jednocześnie stacją kolejową na trasie do Kalisza i Ostrowa.

Centrum miasta tętni życiem, osiedlają się tam ludzie, którzy lubią atmosferę miejskiego zgiełku. Ludzie śmieją się z dawnej mody na "mieszkanie pod miastem", która odbijała się na życiu całych rodzin (na dojazdy tracono od 1,5 do 2 godzin dziennie).

Wyremontowane kamienice są piękne. Podwórka zachęcają do odpoczynku - zamiast śmieci i aut są place zabaw, skwery, ławki i ogrody. Bazgroły na murach są obciachem, kto chce wyrazić swoją opinię, prezentuje ją w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Poznań: Inwestycje uwiecznia na zdjęciach [GALERIA ZDJĘĆ]
Poznań: Pieniądze z obligacji na inwestycje

Bulwary nadwarciańskie są zrobione z klasą, umożliwiają wypoczynek i otwierają miasto na rzekę. Są kładki dla pieszych. Miasto można podziwiać w końcu z góry - z tarasów i wież widokowych. Jeżyce, Wilda i Łazarz są dzielnicami przyciągającymi turystów. Hitem są wydobyte z mroków historii forty pruskie. Poznań intryguje swoimi początkami polskiej państwowości oraz europejską spuścizną dawnych mieszkańców - Polaków, Niemców, Włochów, Żydów. Każdy kojarzy choćby Gaspara da Gamę - żydowskiego podróżnika z Poznania, który odkrył Brazylię.

Zburzono nieudane inwestycje sprzed prawie 40 lat, choćby niektóre galerie handlowe. Trwa budowa nowej dzielnicy ratajskiej w miejscu dawnego plastikowego molocha. Przebudowano budynek zbyt ciasnego dworca kolejowego, powiększając go o nowe perony na potrzeby ruchu aglomeracyjnego. Wolne Tory zabudowano nowoczesną architekturą (powstały tam nie tylko biurowce, ale i mieszkania).

Stara Gazownia i Stara Rzeźnia to świetne tereny z usługami kultury i nauki. Północna część Ostrowa Tumskiego to nowa dzielnica mieszkaniowo-usługowa. Porzucono kończenie kampusu na Morasku i powrócono do idei budowania obiektów naukowych w centrum. Studenci ożywiają śródmieście, nie tracą czasu na dojazd na odległy kampus. Wydają pieniądze (tak jak mieszkańcy) w knajpkach, sklepikach, lokalach usługowych. Mało kto robi wielkie zakupy w centrach handlowych.

W obrębie II ramy komunikacyjnej stworzono priorytet dla ruchu pieszego, rowerowego i pojazdów komunikacji publicznej. Nikt nie chce stać w korkach i wydawać zbyt dużych pieniędzy na paliwo.

Powstały nowe dzielnice domków jednorodzinnych i szeregowców (np. na Szczepankowie). Planuje się miasto dla ludzi, a nie dla samochodów. Deweloperzy nie ściskają budynków jak kiedyś, jest więcej przestrzeni.

Efektem wszystkich działań jest wzrost liczby mieszkańców w granicach administracyjnych miasta do około 650 tys. Pozostałe pół miliona mieszka w powiecie.

To nasza wizja miasta przyjaznego dla mieszkańców, wzorowanego na współczesnych rozwiązaniach skandynawskich - ośrodkach o najwyższym standardzie życia.

Lech Mergler, stowarzyszenie My-Poznaniacy

Dwa warianty dla Poznania

Są dwa warianty rozwoju Poznania do 2050 roku. Pierwszy zakłada, że miasto będzie zarządzane tak, jak teraz. Drugi - że Poznań będzie wielką społecznością miejską. Oba warianty można rozpatrywać w kilku dziedzinach.

Ludność. Jeśli styl rządzenia Poznaniem nie zmieni się radykalnie, mieszkańców nadal będzie ubywać. I w 2050 roku nie będzie nas więcej niż 500 tys. Ale przykłady Wrocławia czy Warszawy pokazują, że ta tendencja może się zmienić. Wtedy w 2050 roku poznaniaków mogłoby być nawet 700 tys. Co będzie miało na to wpływ?

Po pierwsze gospodarka. Patrząc przez pryzmat dzisiejszego sposobu rządzenia miastem i priorytetów, pół Poznania zajmą zakłady produkcyjne. Ja widziałbym bardziej gospodarkę opartą na wiedzy i nauce, odkryciach i patentach.

Szkodliwe dla miasta byłoby także powstanie trzeciej ramy komunikacyjnej. Wariant drugi nie zakłada jej powstania do 2050 roku. Za to będzie więcej tras tramwajowych, rozwijana będzie kolej aglomeracyjna. Samochodów wewnątrz pierwszej ramy praktycznie nie będzie.

To pozwala rozwijać centrum miasta. Wariant drugi zakłada, że śródmieście tętni życiem. Jest w nim pełno atrakcji, także kulturalnych. Niełatwo o mieszkanie w centrum. Jeśli kontynuowana będzie dzisiejsza polityka, centrum, Wilda, Łazarz, Jeżyce będą czarnymi dziurami. Zmienią się w slumsy z "czekoladowymi" szlakami turystycznymi. A poznaniacy będą mieszkać pod Poznaniem.

Różnie mogą się też potoczyć losy Warty. Brzegi mogą być zielone i przyjazne mieszkańcom, albo dzisiejszym wzorem zabudowywane przez deweloperów, bez dostępu mieszkańców do rzeki.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PEKA

@pozq. Akurat nie jestem szczęśliwym posiadaczem domku czy też domu, choć żałuję. Zamieszkuję jedną z pod poznańskich gmin. Codziennie dojeżdżam komunikacją gminną i miejską do pracy - do Poznania. Z przesiadką. Łącznie ok 2,5h-3h/dziennie. Nie narzekam...i właśnie dlatego dziwi mnie takie podejście, że tylko mieszkając w mieście można być "szczęśliwym".
Kolej aglomeracyjna? mam na nią czekać nie wychodząc z domu przez następną dekadę? Twoja wypowiedź wskazuje na to, że szansę godnego życia, mają jedynie osoby zamieszkujące silnie zurbanizowane tereny...i najlepiej tuż przy torach:)
pozdrawiam

p
pozq

@PEKA czyżbyś był właścicielem domku pod laskiem? Sam skazałeś się na ostracyzm. Nikt nie musi Tobie nic wskazywać, sam to zauważysz. Osiedla pod miastem mają prawo bytu tylko przy sieci kolei aglomeracyjnych tj Dąbrówka.

P
PEKA

Przepraszam, ale taki zwrot: Ludzie śmieją się z dawnej mody na "mieszkanie pod miastem", jest co najmniej infantylny i kompletnie nie na miejscu. Czy mamy przez to rozumieć, że każdy, kto będzie zamieszkiwał peryferia, będzie społecznie skazany na ostracyzm?? Będzie gorszym człowiekiem??
Przyznam szczerze, że w ogóle artykuł trąca banałem i podrzędnym wizjonerstwem. A Panu... już dziękujemy. Na prawdę trzeba wiedzieć - kiedy odejść z twarzą!

p
poznaniak

Czyli jak widać na wizualizacji Malty, Kopiec Wolności nie będzie ukończony nawet w 2050 r. !!!! Brawo, no tak, ale będzie Pomnik Wdzięczności.

J
Jo

i na Placu Kolegiackim? Ataner pewnie zabuduje Pl. Wolności,

d
dawid

Dobrze,że tego nie dożyję , bo to już nie będzie miasto ,tylko wioska.!!!

j
jasiu

dziennikarzyny zabierzcie się za porządną pracę!

M
MK

W przepowiadaniu przyszlosci jedna rzecz jest pewna: przepowiednie nigdy sie nie sprawdzaja. Ludzie nie moga sie jednak oprzec robieniu z siebie glupkow. Pamietam jaka wspaniala miala byc Polska po planie szescioletnim; kogo to nie mielismy doscignac a kogo przescignac. Mlodsi ode mnie na pewno pamietaja polska Japonie. I co? Jaka jest uwczesna przyszlosc a jaka terazniejszosc? Ta sama szazyzna i beznadzieja. A Poznan stacza sie coraz nizej.

p
pyruś

Nie wiadomo jak Poznań będzie wyglądac za 20 lat, a Wy tu wyjeżdżacie z 2050 rokiem, o ile będzie jeszcze istniał świat, albo Poznań, bo większość się stąd wyprowadzi. A może będzie wojna? A może już Polski nie będzie? Może będzie trzęsienie ziemi lub aktywni się jakiś wulkan? Warto myśleć maksymalnie do 10 lat do przodu.

f
fafik

szkoda, że te wizje nijak się mają do prezentowanych wizualizacji...

w
wizjoner

nie chcę Poznania w wydaniu obecnego prezydenta, podobają mi się wizję, o których waśnie przeczytałem, prezydent Grobelny jest już zmęczony urzędowaniem, pora na zmianę, na nowe świeże pomysły, miasto dla mieszkańców!

Z
Zofia

grobelnego od lat systematycznie stacza się na dno stając prowincjonalnym zakompleksionym zaściankowym miasteczkiem z przystankiem kolejowym na trasie PARYZ MOSKWA

Dodaj ogłoszenie