Poznań: Domki dla wolno żyjących kotów budzą kontrowersje. Czy zamiast nich miasto powinno wyłapać koty i oddać je do schroniska?

AM
Udostępnij:
Jak co roku miasto zakupiło kilkadziesiąt domków dla wolno żyjących kotów. Domki są ocieplane i mają zapewnić im schronienie. Jednak nie wszyscy uważają je za dobre rozwiązanie. Poznańska biolog prowadząca radiową audycję nt. zwierząt domowych radzi, by zamiast pozwalać kotom na swobodne poruszanie się po mieście, wyłapać je i oddać do schronisk.

W Poznaniu domki dla kotów są obecne już od czterech lat. Co roku miasto przeznacza na ten cel 12 tys. zł. Do tej pory postawiono ich ponad 200. Domki są drewniane, ocieplone w środku. Występują w dwóch rozmiarach, są małe i duże (piętrowe), mają też otwierany dach, który ułatwia sprzątanie wewnątrz.

Czytaj też: Fundacja Animal Security przygarnia chore i bezdomne zwierzaki. Teraz sama potrzebuje pomocy

Jeśli chcemy, by taki domek stanął w konkretnej lokalizacji wystarczy zgłosić się do właściwej dla danego miejsca lokalizacji rady osiedla lub jednej z organizacji pozarządowych pomagającym zwierzętom, działających na terenie Poznania. Aby domek mógł stanąć w wybranym miejscu, potrzebna jest zgoda właściciela lub administratora terenu.

Jednak nie wszystkim podoba się pomysł domków dla wolno żyjących kotów. Swoimi uwagami podzieliła się na Facebooku autorka prowadzonej w poznańskim radiu audycji „Psy, Koty i inne kłopoty”.

Czytaj też: Poznań: Czy w wakacje porzucamy zwierzęta? Sprawdź, ile czworonogów przyjęło schronisko

Jej zdaniem kupując domki miasto chce się pozbyć kłopotu w postaci wielomiesięcznych opłat za pobyt kotów w schroniskach i fundacjach i zapewnianiu im opieki weterynaryjnej.

- Za niewielką cenę paru domków dla kilku kotów politycy zaskarbiają sobie poparcie kociarzy - mówi Zuzanna Ogrodowczyk.

Pod postem wywiązała się dyskusja.

Zdaniem pani biolog bezdomne koty głównie ze względu na polowanie na inne zwierzęta, są zagrożeniem dla lokalnego ekosystemu i powinny zostać wyłapane i oddane do schronisk.

Czytaj też: Poznań: Strażnicy miejscy uratowali kota uwięzionego pod maską samochodu. Konieczne było zdemontowanie silnika

Póki co miasto ze swojej strony oferuje zakup domków oraz kramy dla bezdomnych kotów, a także finansowanie zabiegów sterylizacji i kastracji tych zwierząt. Dzięki temu być może uda się zmniejszyć populację wolno żyjących kotów na ulicach Poznania.

Zobacz też:

Nowe schronisko dla zwierząt w Poznaniu ma być najbardziej innowacyjnym obiektem tego typu w Polsce.--->

Poznań: Budowa nowego schroniska dla zwierząt ruszy już w li...

Sprawdź też:

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
niestety biolog - teoretyk .......
G
Gość
wyłapać koty i zamknąć. Łapaniem gryzoni zajmie się pani biolog.
G
Gość
Pani biolog ma rację. Dziko żyjące koty robią straszne spustoszenie w ekosystemie, polują na dziko żyjące stworzenia, potrafią porządnie przetrzebić populację ptaków.
K
Kot
Pani biolog niech sama się wyłapie i odda do schroniska. Koty WOLNO żyjące są częścią ekosystemu, w przeciwieństwie do cZŁOwieka, który jest tylko jego wrogiem- niszczycielem.
Dodaj ogłoszenie