Poznań: Nasila się bunt w szpitalu im. Raszei

Karolina Koziolek
W poznańskim szpitalu im. F. Raszei od początku lipca trwa spór chirurgów z dyrekcją szpitala
W poznańskim szpitalu im. F. Raszei od początku lipca trwa spór chirurgów z dyrekcją szpitala Fot. Paweł Miecznik
W poznańskim szpitalu im. F. Raszei od początku lipca trwa spór chirurgów z dyrekcją szpitala. Lekarze nie wykluczają złożenia doniesienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrekcję placówki. Chirurdzy nie zgadzają się z tym, w jaki sposób oddział przejął prywatny zakład opieki Sowmed. Stało się to w wyniku konkursu rozpisanego przez dyrekcję, który chirurdzy uważają za bezprawny.

Przeciwko dyrekcji szpitala występują także inni pracownicy. We wtorek do redakcji "Głosu Wielkopolskiego" przyszedł list otwarty, w którym czytamy, że załoga całego szpitala utraciła zaufanie do pani dyrektor Elżbiety Wrzesińskiej-Żak.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Poznań: Protest chirurgów ze szpitala im. Raszei

List zaczyna się od słów "My pracownicy Szpitala im. F. Raszei w Poznaniu informujemy i żądamy odwołania ze skutkiem natychmiastowym całej dyrekcji szpitala." Kończy się z kolei słowami:"Żądamy kontroli całego szpitala. Zwłaszcza w sferze finansów i zatrudnienia". Jest także adnotacja, że list podpisało 80 pracowników oraz że został przesłany do wiadomości m.in. dyrekcji szpitala i wydziału zdrowia Urzędu Miasta.

Elżbieta Wrzesińska-Żak, dyrektor szpitala, jest zaskoczona: - Żaden list do mnie nie dotarł.
Otrzymanie listu potwierdza z kolei Wydział Zdrowia Urzędu Miasta. Jak dowiedzieliśmy się w wydziale, dyrektor Maria Remiezowicz będzie rozpatrywać go w środę.

Chirurdzy twierdzą, że to nie ich inicjatywa. - Bardzo możliwe, że inni pracownicy szpitala również są zaniepokojeni decyzjami dyrekcji i chcą dać temu wyraz - mówi Błażej Ciesielczyk, do niedawna ordynator oddziału chirurgicznego, odwołany ze stanowiska po przejęciu oddziału przez Sowmed.

Tymczasem chirurdzy zamierzają walczyć o swoje drogą urzędową.

- Złożyliśmy pozew do Sądu Pracy, do Państwowej Inspekcji Pracy, do Izby Lekarskiej, a także do Polskiego Towarzystwa Ortopedii i Traumatologii - wylicza Błażej Ciesielczyk. - We wtorek wysłaliśmy także list otwarty do radnych, w którym przedstawiamy analizę nieprawidłowości związanych z konkursem - dodaje.

W najbliższy piątek odbędzie się specjalne spotkanie miejskich radnych komisji zdrowia w sprawie sporu w placówce.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Poznań: Nowy szef chirurgii w szpitalu Raszei

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anonim
w szpitalu Poznan ul Mickiewicza2 powinni zwolnic panią pielęgniarkę naczelną i zastępczynie nie sąkompetęne na tym stnowisku
p
pacjent
skladajcie doniesienie do prokuratury ,jeszcze w tym kraju jest praworzadnosc,o to tyle lat walczlismy.
a
anonim
co za absurd.... personelowi się nie podobają działania dyrekcji???? tylko któremu??? gdy zwalniali niższy personel (bo niby szukali oszczędności) to nikt nie miał nic do gadania, i sprawa odbyła się po cichu. czy ktoś się wtedy za nimi wstawił??? ale jeśli chodzi o lekarzy - to od razu jest afera - bo nie będzie tyle kasy w kieszeni.i dobrze, że dyrekcja szuka tego typu rozwiązań, żeby polepszyć sutuację finansową szpitala. trzeba sobie odpowiedzieć jasno... jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o KASĘ.
A
AC
Ja się tam leczyłam i z opieki lekarskiej jestem zadowolona (nie korzystam z prywatnych wizyt i dawania lekarzom w łapę), gorzej było z opieką pielęgniarską... Trochę mi żal, że jak tam znowu wrócę, co niektórych lekarzy (dobrych lekarzy) prawdopodobnie już nie będzie na oddziale
Chirurgom życzę powodzenia, mam nadzieję, że radni dopomogą
e
emeryt
Jest to typowy przykład dzikiej prywatyzacji służby zdrowia według założeń p.Kopacz i panującej miłościwie pzPO
a
ag
nowa świecka tradcja list otwarty to nowa nazwa anonimu. w nediach ocenzurowano podstawową informację, że chirurdzy nie przystąpili do ogłosznego kontraktu.
Jestem ciekawy kto będzie miał odwagę to podać do publicznej wiadomości.
J
Jerzy
składajcie zawiadomienie do Prokuratury i nie straszcie starej baby długim ..... bo sie nie boi.
n
nowy
Teraz się zacznie. Pewna osoba boi się o siebie i zaczyna sie bunt. Dlaczego w tym szpitalu np nigd nie reagował jak sie znęcano nad szarymi pracownikami i ich potem zwalniano....
S
Sal
jak parę lat temu szpital za bezdurno oddał w prywatne łapy całe laboratorium analityczne, o specjalności jedynej, na całą zachodnią Polskę, wraz ze sprzętem i ludźmi? Dlaczego wtedy nikt nie leciał do prokuratury? Bo chodziło o "szarych" pracowników, a nie lekarzy?
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie