MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Poznań: Przy szpitalu na Polnej nie ma gdzie parkować. Ona rodzi w szpitalu, a on biega i szuka parkingu. Co na to miasto?

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
W Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego przy ulicy Polnej w Poznaniu rocznie odbywa się średnio około 7 tysięcy porodów. W ubiegłym roku było tutaj hospitalizowanych ponad 31,9 tysięcy osób. Do placówki trafiają najcięższe i najbardziej skomplikowane przypadki w dziedzinie ginekologii, położnictwa i neonatologii nie tylko z Wielkopolski, ale i kraju. I jest jeden zasadniczy kłopot – brak miejsc parkingowych.
W Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego przy ulicy Polnej w Poznaniu rocznie odbywa się średnio około 7 tysięcy porodów. W ubiegłym roku było tutaj hospitalizowanych ponad 31,9 tysięcy osób. Do placówki trafiają najcięższe i najbardziej skomplikowane przypadki w dziedzinie ginekologii, położnictwa i neonatologii nie tylko z Wielkopolski, ale i kraju. I jest jeden zasadniczy kłopot – brak miejsc parkingowych. Waldemar Wylegalski
W Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego przy ulicy Polnej w Poznaniu rocznie odbywa się średnio około 7 tysięcy porodów. W ubiegłym roku było tutaj hospitalizowanych ponad 31,9 tysięcy osób. Do placówki trafiają najcięższe i najbardziej skomplikowane przypadki w dziedzinie ginekologii, położnictwa i neonatologii nie tylko z Wielkopolski, ale i kraju. I jest jeden zasadniczy kłopot – brak miejsc parkingowych.

- Od wielu lat w dzień i w nocy jest ogromny problem z parkowaniem pojazdów, szczególnie dotkliwy jest on dla osób przyjeżdżających właśnie do szpitala – twierdzi Andrzej Rataj, radny KO, który w tej sprawie złożył interpelację.

Radny pyta, czy miasto wie o braku miejsc postojowych dla samochodów, przywożących ciężarne lub rodzące kobiety do szpitala przy Polnej, czy rozważano rozwiązanie tego problemu podczas prac projektowych, dotyczących przebudowy ul. Jackowskiego i kiedy byłaby możliwa poprawa tej sytuacji.

Czytaj też: Warta Towers: W Poznaniu powstaje kolejny charakterystyczny budynek! Będzie miał 17 pięter [WIZUALIZACJE]

Okazuje się, że brak miejsc dla aut w tej części miasta jest doskonale znany Zarządowi Dróg Miejskich co nie zmienia faktu, że mogą one parkować jedynie w wyznaczonych w pasach drogowych miejscach. Dedykowana wyłącznie pacjentkom koperta nie rozwiązałaby problemu.

- Osoby towarzyszące podczas porodu parkują na kilka godzin i w tym samym czasie podobną potrzebę będzie zgłaszało szacunkowo około kilkunastu innych osób. Pomijając fakt konieczności uiszczenia opłaty za koperty, pozostaje również kwestia umniejszenia liczby ogólnodostępnych miejsc postojowych – odpowiada na interpelację radnego Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępca prezydenta. I zaznacza: - Placówki takie, jak szpitale, powinny we własnym terenie zapewnić możliwość podjechania pod wejście do budynku i wysadzenia pacjenta.

- Można wjechać na teren szpitala prywatnym autem przywożąc pacjentkę do porodu lub odbierając ją wraz z dzieckiem po porodzie – zapewnia Lesław Ciesiółka, rzecznik szpitala.

Zdaniem Rataja, jest to wielkim ułatwieniem dla wielu kobiet, dla których każdy krok i każdy metr do pokonania stanowi duży wysiłek. - Jednak mąż lub partner kobiety musi opuścić teren szpitala, aby nie blokować miejsca karetkom czy innym pojazdom – zaznacza Rataj. - A większość z nich chciałaby być przy porodzie swojego dziecka. W pośpiechu i stresie zaczynają szukać miejsca do zaparkowania. Trzeba mieć dużo szczęścia, by je znaleźć.

Sprawdź też: Poznań: Zaparkował na torowisku i zablokował ruch tramwajów na pl. Wielkopolskim na blisko godzinę

Ciesiółka potwierdza, że rejonie szpitala są ograniczone możliwości parkowania przy Jackowskiego, Polnej czy też Wawrzyniaka. - A szpital nie dysponuje parkingiem dla pacjentów i osób odwiedzających – mówi Ciesiółka.

Mieszkaniec jednej z okolicznych kamienic twierdzi, że auta można byłoby zostawiać przy Jackowskiego, po prawej stronie, gdy skręci się z Polnej. I dodaje, że niektórzy tak robią, ale jest to miejsce pod stałym nadzorem strażników miejskich, którzy tylko czekają na takich desperatów, aby wlepić im mandat.

Największa porodówka w Poznaniu, czyli szpital przy ul. Polnej na Jeżycach, działa już od przeszło 100 lat. Rocznie odbywa się tutaj prawie 7 000 porodów, co czyni szpital również największą placówką położniczą w Polsce. Są tu m.in. wyremontowane sale i nowoczesny sprzęt. Zobacz, jakie warunki dla mam oferuje Polna. Oto zdjęcia. Przejdź dalej --->

Szpital Polna: Jak w środku wygląda porodówka w Poznaniu? Zo...

- Położenie szpitala w ścisłym centrum miasta i w gęstej zabudowie zabytkowych kamienic częściowo tłumaczy problemy urbanistyczne i komunikacyjne związane z parkowaniem – mówi Ciesiółka. - Niewielka przestrzeń, którą posiada szpital, jak również otaczająca poznańska architektura ulic w jego obrębie, nie była projektowana pod kątem tak dużej liczby samochodów, mieszkańców i pacjentów. Być może w przyszłości częściowym i czasowym rozwiązaniem będzie optymalne zagospodarowanie terenu na jednej z działek otaczającej szpital.

Zobacz także: Poznań: W sąsiedztwie szpitala onkologicznego koło placu Bernardyńskiego jednak powstanie wielopoziomowy parking!

Radny Rataj uważa, że poznańskie władze wspólnie ze szpitalem powinno znaleźć wyjście z tej trudnej sytuacji. - Miasto doskonale zna problemy w tym zakresie – twierdzi Ciesiółka. - Dyrektor szpitala dr Maciej Sobkowski problemy z miejscami parkingowymi, powodujące trudności w dostępie do świadczeń zdrowotnych oraz istniejących zagrożeń dla uczestników ruchu drogowego w obrębie ulic otaczających lecznicę poruszył w trakcie spotkania z prezydentem Poznania. Rozmowy w tej sprawie z odpowiednimi wydziałami Urzędu Miasta prowadzi także dział dyrektora technicznego szpitala.

Przypomnijmy, że z podobnym problemem borykają się pacjenci Wielkopolskiego Centrum Onkologii i ich rodziny czy znajdującego się po sąsiedzku szpitala przy Długiej. W tym przypadku jest szansa, że powstanie tam wielopoziomowy parking, który rozwiązałby nie tylko problemy chorych i ich rodzin, ale także mieszkańców Starego Miasta.

Zobacz też:

500 złotych miesięcznie nie wystarczy. Wychowanie dzieci w P...

Kim są "madki"? Najogólniej mówiąc to młode matki, które nie grzeszą inteligencją, ale mają za to fioła na punkcie swoich dzieci. Ich problemy, poziom wiedzy i roszczeniowość budzą czasem osłupienie, czasem oburzenie, ale przeważnie gromki śmiech. Zobacz najlepsze ich teksty znalezione na forach internetowych, Facebooku i ogłoszeniach zebrane z różnych stron na Facebooku Zobacz najlepsze teksty madek ----->

Najlepsze teksty "madek" z forów, Facebooka i ogłoszeń w Int...

Co zrobić, żeby dostać 500+? Zobacz:

Sprawdź też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski