Przez Poznań przeszedł Marsz dla Jezusa [ZDJĘCIA]

BAZA, Norbert Kowalski
Przez Poznań przeszedł Marsz dla Jezusa [ZDJĘCIA]
Przez Poznań przeszedł Marsz dla Jezusa [ZDJĘCIA] Grzegorz Dembiński
Udostępnij:
Protestanci, prawosławni i katolicy stanęli obok siebie na placu Mickiewicza, by wziąć udział w Marszu dla Jezusa. Inicjatywa ta pierwszy raz zawitała do Poznania. Uczestnicy przeszli na plac Wolności, gdzie zaplanowano koncerty i inne atrakcje trwające do godziny 22.

Pierwszy Marsz dla Jezusa przeszedł dzisiaj ulicami Poznania. Kilkaset osób wyruszyło z Placu Mickiewicza na Plac Wolności między innymi przez ulice św. Marcina i Ratajczaka.

– To jest marsz radości, w którym chcemy pokazać, że z Bogiem także można się bawić. Bóg nie tylko za nas zmarł, lecz także zmartwychwstał i z tego trzeba się cieszyć – tłumaczył Artur Pawłowski, organizator marszu.

– Jezus jest naszym Panem i dla Niego tu jesteśmy. Takie marsze to bardzo dobry pomysł. A duża liczba młodych osób pokazuje, że ludzie w Polsce są wierzący – mówiła Barbara Zimniewicz.

Marsz rozpoczął się od przecięcia biało-czerwonej wstęgi. Następnie kilkuset uczestników ubranych w specjalne koszulki i z transparentami przeszło na Plac Wolności. W trakcie marszu nie zabrakło także śpiewów i baloników. Do udziału zachęcani byli zarówno katolicy, jak i przedstawiciele innych wyznań. – Idea jest taka, byśmy skupili się na tym co nas łączy, a nie dzieli – wyjaśniał Artur Pawłowski.

I dodawał: – To jest piękne, że każdy niezależnie od przekonań religijnych, politycznych czy koloru skóry może przyjść i podpisać się pod ideą rodziny czy przestrzegania wartości moralnych.

Udział w marszu wzięły również osoby spoza Poznania. – Jezus zajmuje ważne miejsce w moim życiu. Przyjechałam tutaj do koleżanki i zdecydowałyśmy się razem uczestniczyć w tym wydarzeniu – tłumaczyła Dorota Kulesza, która przybyła z Warszawy.

Idea Marszu dla Jezusa przybyła do Polski z Kanady. – Tam organizowałem podobne marsze – opowiadał Artur Pawłowski. W Polsce po raz pierwszy takie wydarzenie miało miejsce w 2011 roku w Warszawie. Co roku marsz w stolicy przyciąga coraz większą liczbę uczestników. – Chciałbym, by marsz zagościł także na stałe w Poznaniu i innych dużych miastach w Polsce – mówił Artur Pawłowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Tak, ewangelizacja to nauczanie, a nie ekumeniczne happeningi z chwytliwymi hasłami i emocjami. Czy może z Pisma Świętego wynika coś innego?
E
Edi
Dziekuje z podanie kontekstu aczkolwiek znam go bardzo dobrze, radze sie panu/pani zapozac rowniez z kontekstem reszty Nowego Testamentu. Pan Jezus jest najsoldniejsza "firma" jaka kiedykolwiek chodzila po ziemi i nie chowal sie ze wangelia tylko i wylacznie w prywatnych miejscach ale glosil tez publicznie, docieral do tych, ktorzy chcieli sluchac tego co mial do powiedzenia na ulicach.
A oto pełen kontekst słów Pana Jezusa: "Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.".

Solidna "firma" nie musi wychodzić na ulicę. Jej jakość jest powszechnie znana.
Na taką opinię pracuje się na co dzień, a nie tylko w przypływie emocji.
E
Edi
Jak Pan Jezus uczyl, swiatlo stawia sie na swieczniku a nie chowa pod korcem. A czy obnoszenie sie ze swoja orientacja seksualna nie jest niestosowne? A jednal organzuje sie marsze tak zwanej "rownosci" wiec jesli mamy wolny kraj, w ktorym nawet na to sie pozwala, to czemu ludzie maja sie wstydzic swojej wiary? Przeciez nikt nikogo nie zmusza do udzialu w takim marszu. Nikt podczas niego nie lata pol nagi ani nie kpi z innych wiec nie ma w tym nic niestosownego.
b
buli
...Elvis też
T
Tom
Ja lubię wiedzieć, a wierzyć potrzebuję, ale to nie temat na to miejsce. Natomiast wiedzieć lubię właśnie o wierze, o Bogu, o chrześcijaństwie, o Chrystusie. Wiara i wiedza nie są sprzeczne, a idą w parze. Polecam Niewiarygodne Zmartwychwstanie Josha McDowella - faktowe poparcie tego wszystkiego w co wierzą ludzie zebrani na Marszu
A
Ann
Faktem jest, że żyjemy w kraju pełnym sprzeczności; niby wierzymy: prawie każda młoda kobieta chce mieć ślub w białej sukni, na pogrzebie godny pochówek, święta spędzać obficie i z prezentami ponad stan, i tylko gdy przychodzi głodny, brudny Ktoś- odpychamy go od siebie, bo taki człowiek nie pasuje do pieknego, plastikowego świata, który sobie tworzymy. Tym kimś możesz być kiedyś Ty... Tylko, gdy słysząc o Bogu śmiejesz się, że to bajki i bzdury,które ciebie nie dotyczą. Teraz opakowanie znaczy wiecej niż to, co w nim jest ale przyjdzie dzień, w którym wartością będzie to kim jesteśmy, a nie co posiadamy, jak wyglądamy. Wtedy to sercem będziesz mówić, o ile potrafisz , rozumieć i widzieć duszą o ile ją masz. Wszystko w Twoich rękach. Marsz dla Jezusa to zjawisko: dla jednych bezsensowna manifa, dla innych sposób na okazanie radości Temu, który nas stworzył. Masz jakikolwiek stosunek do tego co widziałeś, widziałaś - to dobrze! Może dzięki temu wyjdziesz ze swojego plastikowego życia aby szukać prawdy, może ugruntujesz swoją wiarę, może zastanowisz się nad tym, kim jesteś. Może .... Ważne jest to, że masz możliwość wpłynąć teraz na swoje jutro!
1. abp Sławoj Leszek Głódź przeszedł poważną operację. Jego stan jest stabilny. Wszystko idzie w dobrym kierunku, trzeba po prostu czekać - powiedział ks. B. Stark, sekretarz metropolity. Wcześniej metropolita zwrócił się do wiernych i współtowarzyszy w kapłaństwie z prośbą o modlitwę.
Okazała się nad wyraz skuteczna. Operację wykonano w najlepszej warszawskiej klinice, arcybiskup nie czekał na nią, jak inni w kolejce do 2017 roku....
Bóg istnieje i ma wpływy!

2. "Teraz też dzwonią. Jest serce do przeszczepu. W Szczecinie. Już zamówili samolot. Religa szykuje się do wyjazdu. Właśnie ma wyjść z domu, kiedy znów dzwoni telefon. Przeszczepu jednak nie będzie, serce dostanie klinika w Krakowie. Dlaczego!? Bo w Krakowie na serce czeka jakiś biskup."

Woody Allen powiedział kiedyś, że gdyby Jezus wrócił i zobaczył, co ludzie robią w jego imieniu, to.... (resztę se poszukaj)
Bo tak najłatwiej napisać? To o czym mówił? O bieganiu, spaniu, jedzeniu?

O modlitwie. O tym jest cały fragment. O WZORCOWEJ MODLITWIE.

Nauki Jezusa są proste. To faryzeusze za jego czasów zaciemniali Prawo pokrętną interpretacją, dodatkowymi warunkami, swoimi dopowiedzeniami.
j
jul jusz
100 000 plików na komputerach Józefa W., niejakiego arcybiskupa, to też pomówienia? mam dalej nazwiska wymieniać? lista jest długa i niewygodna dla popleczników kleru, dlatego nie chcą jej widzieć i opluwają każdego, kto wspomni o tych niewygodnych faktach. Józef W. też gardłował, że to pomyłka, jak go aresztowali...

dziękuję za przyznanie, że marsz jest wymysłem ludzkim, który przyszedł z USA, a nie czymś, co Bóg czy też Jezus chciał, żeby w Ich imieniu czynić. bo gdyby chcieli to pewnie by to zapisali w Pismach, albo chociaż jakieś objawienie dali, co?
M
Marcin
... tylko, żeby to widzieć, to trzeba było BYĆ. Tylko człowiek niezbyt mądry dokonuje oceny na podstawie jednego, dwóch, trzech zdjęć. Byłem - widziałem dzieci, które śmieją się, biegają, tańczą. Może nie rozumieją, ale po to są prowadzone do Kościoła, aby z czasem ROZUMIAŁY. Niestety ludziom którzy NIE ZROZUMIELI każda chrześcijańska inicjatywa się nie podoba.
M
Marcin
Proponuję więc poczytać o nieredukowalnie złożonych "maszynach molekularnych", o tzw. "podpisie w komórce", o naszych narządach, które nie mogły by działać nie będąc w pełni wykształcone - wiedza i wiara idą z sobą w parze. "Trochę wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem" (Ludwik Pasteur). Mógłbym długo gadać nt. naukowe, ale nie wiem czy masz dostateczną wiedzę na ten temat. :D
M
Marcin
Lepiej wierzyć, że Biga nie ma? To jest tak samo wiara! :) W dodatku pozostająca w sprzeczności z faktami znanymi nauce. :D
M
Marcin
Nie o tym mówił Jezus! Nie rozumiesz Biblii...
M
Marcin
Nikt tam się nie modlił "na pokaz"!
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie