Radny PiS i anarchista: Ideowo dzieli nas przepaść, ale...

    Radny PiS i anarchista: Ideowo dzieli nas przepaść, ale potrafimy razem działać

    Błażej Dąbkowski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Radny PiS, Szymon Szynkowski vel Sęk oraz anarchista Tomasz "Matoł" Marysiak
    1/6
    przejdź do galerii

    Radny PiS, Szymon Szynkowski vel Sęk oraz anarchista Tomasz "Matoł" Marysiak ©Adrian Wykrota

    O poznańskich anarchistach, estetyce Starego Rynku, czyszczeniu kamienic i imigrantach rozmawiamy z Tomaszem "Matołem" Matysiakiem z Federacji Anarchistycznej i Szymonem Szynkowskim vel Sęk, szefem klubu radnych PiS.
    W lipcu wiceprezydent Poznania Arkadiusz Stasica powiedział, że miasto nie uklęknie przed anarchistami. Dodał też, iż z jednej strony walczą z systemem, z drugiej zaś wyciągają do niego dłoń, by otrzymać lokal dla działalności skłotu Od:zysk. Więc jak to jest?
    Tomasz "Matoł" Matysiak: Takie pytania raczej mnie śmieszą. Kiedy zrobimy coś, co jest niezgodne z prawem, podnosi się larum. Dokładnie taka sama sytuacja ma miejsce, kiedy zwracamy się do miasta z zapytaniem o możliwość skorzystania z jego zasobów lokalowych. Nie ma w tym żadnej konsekwencji, w związku z tym robimy to, co uważamy za słuszne i co może być skuteczne. I tyle.

    Szymon Szynkowski vel Sęk: Ja przede wszystkim jestem zwolennikiem poszanowania prawa, więc nie będę zarzucał anarchistom, że próbują korzystać z legalnych procedur. Mam w ogóle takie poczucie, że w naszym mieście, anarchiści są "poznańscy", czyli bardziej uporządkowani i mimo wszystko bardziej legalistyczni niż gdzie indziej. Choć mogę zrozumieć taki zarzut wobec środowiska często kwestionującego władzę, wolałbym, by anarchiści szanowali prawo i się do niego stosowali, a nie bez uzgodnienia z miastem czy prywatnymi właścicielami budynków po prostu je zajmowali.

    Skoro mówimy już o prawie, to ostatnio opinię publiczną rozpaliła też informacja o nielegalnie rozwieszonych plakatach w okolicach placu Wolności. Miasto wcześniej zorganizowało akcję "Czyste słupy", ale pojawiły się głosy, że plakaciarze związani ze środowiskiem anarchistycznym, pokazali władzom Poznania, dosłownie i w przenośni, środkowy palec.
    TM: Nie jestem pewien, czy tę akcję można przypisywać właśnie anarchistom. Poza tym nasze stanowisko w tej sprawie jest znane, umieściliśmy je na stronie internetowej skłotu Rozbrat już dawno temu. Oklejanie słupów, malowanie ścian to generalnie sprawy związane z estetyką, a my mamy prawo uważać, że nie ona jest najważniejsza. W Poznaniu nie istnieją miejsca, gdzie można by było legalnie wyklejać swoje uwagi, myśli, plakaty. Kiedyś osoby związane z Federacją Anarchistyczną postawili taką konstrukcję w centrum miasta i ona, choć według prawa nielegalnie, przez pewien czas funkcjonowała. Co do plakatów to trzeba też pamiętać, że ich wyklejaniem zajmują się ludzie zdesperowani, którzy nie mają za co żyć i biorą tę ciężką i niebezpieczną pracę. Trudno się dziwić, że robią to wszędzie, skoro za rozlepioną sztukę otrzymują złotówkę. Więc sorry, jeśli stawiamy obok siebie estetykę i prawo do godnego życia, to to drugie jest dla mnie ważniejsze. A takie akcje urzędników mnie raczej bawią.

    SSvS: To prawda, sytuacja, w której prezydent biega ze szpachelką i udaje w ten sposób przejętego problemem estetyki przypomina cyrk. Władze miasta są od tego, by wydawać konkretne decyzje i skutecznie zmieniać prawo. Zgadzam się, że brakuje takiego hyde parku publicznej wypowiedzi, dlatego elementem walki o czystość miast powinno być stworzenie takich miejsc w połączeniu ze stopniową likwidacją reklamowego chaosu. Sterylna przestrzeń publiczna wcale nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż ona ogranicza możliwość wypowiedzi, pozostawiając ją przyjazną wyłącznie dla najbogatszych i wpływowych.

    « 2 4 5 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ale Nowa dziupla by się przydala

    raff (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Nowa siedziba by sie przydała i to nawet reprezentacyjna ,wtedy by się okazało czy działali by bardziej cywilizacyjne ze spotkaniami debatami koncertami i działalnością kulturalną jak np krytyka w...rozwiń całość

    Nowa siedziba by sie przydała i to nawet reprezentacyjna ,wtedy by się okazało czy działali by bardziej cywilizacyjne ze spotkaniami debatami koncertami i działalnością kulturalną jak np krytyka w wa-wie bo teraz to nawet nikt nie wie gdzie sie znajduja i traktowani są jak bezdomni z działek...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jaki pis, tacy anarchiści, a wszystkim i tak steruje platforma

    małetomiasto (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    z drugiej strony nie ma się co dziwić. anarchiści w poznaniu to raczej kooperatyści, pozytywiści, municypaliści, związkowcy i... lokalni patrioci.
    matoł w jednym miejscu się myli, bo to właśnie...rozwiń całość

    z drugiej strony nie ma się co dziwić. anarchiści w poznaniu to raczej kooperatyści, pozytywiści, municypaliści, związkowcy i... lokalni patrioci.
    matoł w jednym miejscu się myli, bo to właśnie środowisko rozbratu silnie wspierało i współpracowało z my-poznaniakami, którzy wymyślili jaśkowiaka nie umiejąc dogadać się co do liderstwa. moim zdaniem nie ma się czego wstydzić. mogło wyjść gorzej, tak jak z nadmuchaniem niejakiego pucka do rozmiarów nadurzędnika.
    rodowód punkowy, czarne flagi i przestarzała estetyka zaciemniają nieco sprawę. kto był i widział w jaki sposób debatują nasi anarchiści (deklarują otwartość i jawność spotkań więc można przyjść, są całkiem mili) może doznać szoku. to grupa robocza i logistyczna z jednym szefem. trochę jak pis :)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rewelacyjny wywiad

    Krzysztof Słyż (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Rewelacyjny wywiad. Red. Dąbkowski spisał się na medal. Cieszy, że w prasie lokalnej mogą ukazywać się materiały na tak wysokim poziomie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ciekawy wywiad

    ola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    ciekawy wywiad, aż się zdziwiłem, że ktoś z głosu potrafi taki przeprowadzić.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    taaa

    mryt (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 12

    jeden wart drugiego

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prawo mnie nie dotyczy

    posener (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 14

    Pan "Matoł" sprawia takie wrażenie. Jeśli uważam że prawo jest złe to mogę je bezkarnie łamać. Jak można coś "ugrać" to wtedy prawo jest cacy. Hipokryta i "bezkompromisowy ideowiec".

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo