reklama

Relacje miasta i Kościoła, czyli gra o miliony

Karolina Koziolek
26 marca 2009 r. licealiści z VIII LO przyszli na Ostrów Tumski z transparentami przeciwko decyzji kurii o osunięciu szkoły z budynku przy ul. Głogowskiej Romuald Królak
Drukarnia i Księgarnia Św. Wojciecha chce od miasta działki, by sprzedać je deweloperom. Żąda także prawie 8 mln zł za uchwalenie niekorzystnego dla siebie planu miejscowego.

Największym graczem starającym się o miejskie grunty wcale nie jest poznańska kuria, słynąca z głośnych sporów o VIII LO oraz szkołę baletową. Z prezydenckiego raportu porządkującego sprawy majątkowe między miastem a Kościołem wynika, że przeważają roszczenia innego kościelnego podmiotu, mianowicie Drukarni i Księgarni św. Wojciecha. - Nastąpiła dziwna ekspansja tej kościelnej spółki - mówi prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

W ubiegłym roku, na mocy umowy ramowej, miasto wypłaciło DiK Św. Wojciecha ponad 2,8 mln zł. Chociaż wydawnictwo żądało więcej, bo ponad 7,7 mln zł. Chodzi o odszkodowania za tereny pod trasą kórnicką, ścieżki rowerowe RoweLove Rataje, tereny użytku ekologicznego "Traszki Ratajskie", tereny przy ul. Inflanckiej, Wołkowyskiej, Baraniaka.

CZYTAJ TEŻ: Jacek Jaśkowiak: Upominam się teraz o ziemię nad Maltą, jak kiedyś Cyryl Ratajski

To jednak nie koniec roszczeń wydawnictwa. Z raportu prezydenta dowiadujemy się o kolejnych milionach, których kościelna spółka żąda tym razem za teren na Łacinie. DiK św. Wojciech wezwało miasto do zapłaty ponad 7,8 mln zł tytułem odszkodowania za uchwalenie - niekorzystnego zdaniem spółki - planu miejscowego na kościelnym terenie na Łacinie. Dzień przed Wigilią zeszłego roku strony spotkały się w sądzie, by zawrzeć ugodę w tej sprawie, jednak do niej nie doszło.

- DiK Św. Wojciecha odzyskała wiele terenów, które przeznaczone są obecnie na cele publiczne, także Park Tysiąclecia czy teren pod trasę na Franowo. W związku z tym teraz ubiega się o odszkodowania - tłumaczy Bartosz Guss, dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami, który przygotował prezydencki raport.

POLECAMY: Ekonom kurii: Raport miasta jest nieprawdziwy

Wydawnictwo stara się również o rozległe tereny, na których działa firma Malta - Decor przy Wołkowyskiej, w pobliżu jeziora Malta. DiK Św. Wojciecha przekazała do WGN propozycję zawarcia ugody, na mocy której Skarb Państwa i obecny dzierżawca terenu rozwiązują umowę dzierżawy z miastem i podpisuje ją z nowym właścicielem, czyli kościelną spółką.

Podobnie skomplikowany jest status terenu dawnej Fabryki Papieru na os. Tysiąclecia. Kościelne wydawnictwo stara się o pełne odzyskanie utraconej ziemi. Póki co, toczy się postępowanie administracyjne. Kolejny taki przykład to teren spółki Prima u zbiegu ul. Abp. Baraniska i Inflanckiej. DiK Św. Wojciecha wystąpiła do wojewody z pozwem, by unieważnił prawo wieczystego użytkowania spółki Prima na miejskim gruncie, tylko wtedy może dysponować ziemią.

Najgłośniejsze postępowanie dotyczy terenów na południowo-wschodnim brzegu Malty. Media pisały o tym wielokrotnie, bo dotyczy terenów rekreacyjnych. Zgodnie z obecnym stanem prawnym teren należy do miasta, ale wydawnictwo stara się wykazać, że jego wywłaszczenie było nieważne.

Zagadkowe wymiany działek
Miasto Poznań nie ma w budżecie pieniędzy, by wypłacać odszkodowania ze ewentualnie utracone przez Kościół ziemie, dlatego jeszcze za rządów Ryszarda Grobelnego zapadła decyzja, by Poznań oddawał Kościołowi pieniądze w naturze, czyli w ziemi. Kontrowersje budzi jednak sposób, w jaki Kościół się do tego zabiera. Opisała to ostatnio poznańska "Wyborcza". DiK św. Wojciecha porozumiała się z poznańskimi deweloperami, którzy upatrzyli sobie atrakcyjne działki. Po tym jak wydawnictwo otrzymałoby je od miasta, w ramach wymian, deweloperzy zobowiązali się je odkupić od Kościoła.

Świadczy o tym akt notarialny, do jakiego dotarliśmy. Dotyczy on dwóch działek na placu Wiosny Ludów przy Kupcu Poznańskim. DiK Św. Wojciech za pośrednictwem swoich prawników, m.in. mec. Arleny Pukańskiej, wskazywało miastu interesujące je działki, by potem proponować je deweloperom.

W akcie notarialnym zapisano, że poznański deweloper Ataner zapłaci za działki na placu Wiosny Ludów (0,06 ha) ponad 4,1 mln zł. Zapisano, że transakcja ma odbyć się nie później niż do końca tego roku. Co ciekawe kościelna spółka zaznaczyła, że wynagrodzenie wcale nie musi być w postaci finansowej. W zamian za grunty przy Wiosny Ludów, wydawnictwo chce lokale użytkowe od Atanera. W jakim celu i w jakich lokalizacji, tego nie wiadomo. Czy chodzi o mające powstać biurowce właśnie przy Kupcu Poznańskim czy już istniejące lokale Atanera? Chcieliśmy o to zapytać przedstawicieli spółki, ale jak nam powiedziano, prezes, ks. Tomasz Siuda, przebywa w tym tygodniu na urlopie, a podpisany pod aktem notarialnym Piotr Kleeberg, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych, nie chciał z nami rozmawiać.

Z dat wynika, że wszystko odbywało się w wielkim pośpiechu. Dzień po tym, jak Ryszard Grobelny uzyskał bardzo słaby wynik w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Poznaniu, Drukarnia i Księgarnia Św. Wojciecha podjęła uchwałę o tym, by sprzedać "obiecane" przez miasto działki deweloperowi. Operaty szacunkowe działek zostały sporządzone już trzy dni później. Dziesięć dni później Ataner podejmuje uchwałę o zakupie działek od DiK Św. Wojciecha. Dwa dni później, 3 grudnia strony są u notariusza, by podpisać przedwstępną umowę sprzedaży.

8 grudnia Jacek Jaśkowiak zostaje zaprzysiężony na prezydenta Poznania. Wymiany działek nie udaje się zrealizować.

Podobna historia dotyczy działki na os. Łokietka przy ul. Łużyckiej. W tej chwili teren służy jako boisko, wokół jest kilka ławek. DiK Św. Wojciecha chciał dostać teren również w zamian za "Traszki Ratajskie". Działkę gotów był kupić inny poznański deweloper UWI.

- Dostaliśmy anonim w tej sprawie od kogoś z Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej - mówi Michał Kucharski, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Naramowice. - Nie spodobało nam się to. To jeden z ostatnich terenów zielonych w naszej dzielnicy. Zdziwiło nas również, że atrakcyjna działka nie zostanie wystawiona w przetargu, a po prostu oddana kościelnej spółce. Poinformowaliśmy o tym prezydenta 12 czerwca na spotkaniu z mieszkańcami. Był zaskoczony. Od razu zadeklarował, że miasto nie odda tego terenu Kościołowi, by ten potem mógł go sprzedać UWI - opowiada Kucharski. Po staraniach Rady Osiedla wiadomo już, że na działce powstanie teren rekreacyjny. Radni właśnie złożyli wniosek do Budżetu Obywatelskiego o grant na ten cel.

Tereny warte miliony
Według podsumowania urzędników miejskie grunty, którymi zainteresowany jest Kościół, warte są ponad 20 mln zł. Miasto z kolei jest zainteresowane terenem kościelnym wartym 16,6 mln zł. W tym 7,3 mln zł to tzw. "Traszki Ratajskie" oraz teren pod trasę kórnicką, których miasto nie chce kupować, a otrzymać od Kościoła na cele publiczne.

Jak mówią przedstawiciele kurii, takiej możliwości nie ma. - Nie możemy dysponować majątkiem kościelnym jak nam się podoba. Jesteśmy za niego odpowiedzialni i nie możemy go rozdawać tylko dlatego, że jedna strona tego sobie życzy - mówi nam ksiądz Henryk Nowak, ekonom kurii.

Poza wielkimi sprawami, toczą się także mniejsze. Dotyczą nieruchomości na Al. Marcinkowskiego 21, przy ul. Madalińskiego 3, gdzie mieści się budynek mieszkalny wraz ze sporą działką, nieruchomość u zbiegu ul. Jackowskiego i Wawrzyniaka. Ich właścicielem jest DiK Św. Wojciecha, miasto chciałoby je przejąć.

Co dalej z negocjacjami?
Kiedy w czerwcu prezydent Jacek Jaśkowiak zadeklarował chęć uporządkowania tematów majątkowych z Kościołem, dodał też, że ma się to udać do końca tego roku. Dziś wiadomo już, że tak się nie stanie. Dopiero we wrześniu gotowy będzie raport-odpowiedź poznańskiej kurii. Comiesięczne spotkania, które strony zobowiązały się odbywać w celu negocjacji, też na razie się nie odbywają.

A tematów do omówienia jest wiele. Nie tylko kwestie wymiany gruntów, ale także czynsze za wynajem nieruchomości, pomoc najuboższym, dotacje na ochronę zabytków. Strona kościelna już zapowiedziała, że w tej części prezydenckiego raportu znalazło się, jej zdaniem, wiele nieścisłości, które należy sprostować. Dotyczą one przed wszystkim pomocy charytatywnej.

Raport
Sprawy pomiędzy miastem a Kościołem Rzymskokatolickim został przygotowany przez Wydział Gospodarki Nieruchomościami UMP na zlecenie prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Stało się tak po tym, jak prezydent dowiedział się, ile miasto płaci parafii pw. Jana Jerozolimskiego na poznańskiej Malcie, za przejazd kolejki "Maltanka". Okazało się, że jest to ponad 12 tys. zł miesięcznie. Prezydent uznał, że sprawy majątkowe między miastem a Kościołem należy uregulować całościowo i polecił stworzenie raportu, który zbierze wszelkie problematyczne tematy w jednym miejscu. Raport ma być punktem wyjścia dla negocjacji z Kościołem.

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelnik

Kościół już stracił jakiekolwiek ostatki przyzwoitości. Z roku na rok ta mafia chce coraz więcej bo jej się należy. Wszystko jej się należy wszystko jej da Państwo, bo to odszkodowanie za.... ,
Niestety w przeszłości nie tylko KK został pozbawiony ziem ale inni tez i nikt tak zajadle z takim jadem pazernością wyrachowaniem nie walczy o swoje. Czy tereny o które walczy KK są niezbędne do krzewienia wiary? Chyba nie skoro KK już ma umowy przedwstępne na ich zbycie.
Polski Kler nie ma za grosz honoru i walczy gorzej o pieniądz i wszystko z nim związane niż trzoda chlewna o koryto. Nom cóż, do momentu kiedy Państwo nie zabierze się za nich odgórnie tak będzie.
PRL wróć i skróć tej bandzie smycz bo za daleko z plebani wystaje.

p
plkjhg

I bardzo dobrze, niech walczą o swoje. jaśkowiak chycial byc taki nowoczesny i walczyć z kosciolem to ma, proszę bardzo.

c
cia

No i wypadają "trupy" z szafy po Ryszardzie G.

S
Smoli

w konstytucji już jest tak zapisane?

w
wredziola

a w zakresie działań charytatywnych powinien być traktowany jak organizacja pożytku publicznego. Będzie spójnie. Z jednym zastrzeżeniem - tu nie chodzi o to, że to ma być "kara" dla Kościoła czy jakiś "odwet", jak niektórzy to rozpatrują, tylko znoszenie dziwnych uprzywilejowań.
Wielokrotnie też pisałam - moim zdaniem TYLKO i WYŁACZNIE rozliczenia wolnorynkowe z każdym! także Kościołem katolickim.
Mieszanie dwóch różnych działalności pozareligijnych, czyli charytatywnej i zwykłej biznesowej jest wykorzystywane przez przeciwne strony w sposób zafałszowujący rzetelny obraz sytuacji.
Rozdzielenie ich i traktowanie odrębne, zgodnie z tym co napisałam, pozwala przywrócić czytelność i jasność.

g
george

Jedyne rozsądne rozwiązanie to wypowiedzenie wojny Watykanowi, nacjonalizacja watykańskich nieruchomości i danie 24 h kieckowym na opuszczenie kraju, albo na podpisanie lojalki, że nie będą prowadzić bandyckiej działalności przeciwko Polsce.

M
Maciek

Może zamiast wiedzy z magla , warto najpierw sprawdzić jakie podatki Kościół płaci . Jak byś nie doczytał to np. za ziemię po której jeździ Maltanka , płaci normalny podatek od nieruchomości / nawet , gdyby nie brał za korzystanie pieniędzy / i tak podatek musi zapłacić ! A przywileji w naszym kraju jest cała masa ,i dotyczy wszystkich grup społecznych np. rolnik płaci podatek rolny a nie dochodowy , ulga na dzieci - a bezdzietni jej nie maja , . itd.....

s
sas

...tak się ulokowała agentura.......

C
Czytelnik

No i jeszcze pamiętajmy, że na nasz koszt (ok. 1,2 miliarda złotych / rok z MEN na pensyjki dla katechetów) kościół prowadzi swoją akcję propagandową w publicznych szkołach. Mam na myśli lekcje religii. Nie mam nic przeciwko dobrowolnemu nauczaniu, ale dlaczego tak bogata organizacja nie robi tego za własne pieniądze i we własnych pomieszczeniach ? Kościół tu znalazł sponsora (państwo, czyli nas), zaoszczędził i za te pieniądze może wynająć prawników, którzy dokopią temu sponsorowi wyrywając jeszcze więcej z naszego wspólnego majątku. Sprytne, ale oburzające i mam nadzieję, że dzięki lawinie krytyki szybko ta obłuda przestanie funkcjonować.

m
mir

Dlaczego Duda tak chętny referendum nie dorzuci pytania o roździał Kościoła od Państwa?

a
alo

Ok skoro Kościół zachowuje się w roszczeniach jak zwykła firma to należy objąć go takim samym prawem jak inne firmy włącznie z płaceniem podatków i składek. Koniec z przywilejami.

R
Robertes

wszystkie błędne decyzje urzędów czy Sądów jeżeli są obciążone odszkodowaniem, wypłata pochodzi ze środków Państwa. Jeżeli odszkodowanie dotyczyłoby mnie lub Ciebie to byś się nie zastanawiał skąd pochodzą środki.

r
rodzic

zrobić referendum, czy podatnik powinien płacić na kościół. Rozgonić towarzystwo do Watykanu do ich państwa. Pazernych kleryków odizolować

r
robertes

wszystkie błędne decyzje urzędów czy sądów jeżeli są obciążone odszkodowaniem, wypłata pochodzi ze środków Państwa. Jeżeli odszkodowanie dotyczyłoby mnie lub Ciebie to byś się nie zastanawiał skąd pochodzą środki.

g
gandalf

Mamy już wielu takich co pod płaszczykiem pomocy biednym zbijają niezłe majątki. Poza tym w którym miejscu w tym artykule jest napisane że te pieniądze trafią do potrzebujących??

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3