Upamiętnijmy Zdzisława Dworzeckiego

Marek Zaradniak
Zdzisław Dworzecki może być wzorem dla wielu młodych animatorów kultury.
Zdzisław Dworzecki może być wzorem dla wielu młodych animatorów kultury. Antoni Hoffmann
15 lat temu zmarł ceniony poznański animator kultury Zdzisław Dworzecki. Jego postać warta jest upamiętnienia.

W poniedziałek minie 15. rocznica śmierci Zdzisława Dworzeckiego, cenionego wielkopolskiego animatora kultury i popularyzatora muzyki. Pamiętamy go jako dyrektora Filharmonii Poznańskiej oraz Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego. Był świetnym konferansjerem, cenionym publicystą, a zarazem inicjatorem wielu ciekawych projektów kulturalnych. Zmarł niespodziewanie mając 51 lat. I choć jego działalność może być wzorem do naśladowania dla innych, do tej pory nie został w Poznaniu upamiętniony.

Z zawodu był prawnikiem. W jego rodzinie zawsze żywe były tradycje patriotyczne. Dziad Zdzisława Dworzeckiego ze strony matki to nie kto inny jak generał Józef Bułak Bałachowicz, generał Wojska Polskiego, legendarny dowódca kawalerii Białoruskiej Grupy Operacyjnej w grupie generała Władysława Sikorskiego podczas wojny polsko-bolszewickiej w roku 1920. Natomiast pradziad Nikołaj to lekarz cara Mikołaja II w Carskim Siole.

Jeszcze na studiach razem z Hanną Suchocką, Sławomirem Pietrasem i Zbigniewem Napierałą Zdzisław Dworzecki założył Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Muzycznej "Pro Musica" i Towarzystwo Przyjaciół Opery.

Tuż po studiach pracował w Wydziale Kultury Rady Narodowej Miasta Poznania zajmując się m.in. kontaktami z Filharmonią, Operą, Operetką oraz teatrami dramatycznymi. Przez kilka lat kierował biurem niezwykle aktywnego wtedy Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego. W 1976 roku został wicedyrektorem Filharmonii Poznańskiej do spraw Pro Sinfoniki. Od 1991 roku był dyrektorem Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego, a w sezonie 1995-96 był jednocześnie dyrektorem Filharmonii Poznańskiej. To w jego czasach Filharmonia zorganizowała pamiętne Festiwale Muzyki Jednego Kompozytora.
Zdzisław Dworzecki był współorganizatorem pięciu Międzynarodowym Konkursów im. Henryka Wieniawskiego tych skrzypcowych, lutniczych oraz kompozytorskich.

Muzykę popularyzował też prowadząc przez 6 lat na antenie Rozgłośni Poznańskiej Polskiego Radia audycję "Margines muzyczny" oraz współredagując w latach 1982-85 "Salon muzyczny" emitowany przez Telewizję Poznań. W planach Zdzisława było zorganizowanie w Poznaniu koncertu Orkiestry Filharmonii Berlińskiej. Niestety, to mu się już nie udało.

I choć dziś jego szeroka działalność może być wzorcem do naśladowania dla innych, Zdzisław Dworzecki nie został w Poznaniu upamiętniony. Czy są pomysły jak to zrobić?

- Drogi, którymi poruszał się Zdzisław Dworzecki były bardzo szerokie. Od Filharmonii poprzez Towarzystwo im. Henryka Wieniawskiego, Operę, koncerty chóralne po Pro Sinfonikę. Na razie nie było żadnych rozmów, co do jego upamiętnienia. Myślę, że na najbliższym walnym zgromadzeniu Towarzystwa im. Henryka Wieniawskiego można by go uczynić honorowym członkiem. A może poznańscy melomani mają jakiś ciekawy pomysł na upamiętnienie tej postaci? Jeśli się on pojawi, natychmiast go podchwycimy - mówi dyrektor Międzynarodowych Konkursów im. Henryka Weniawskiego Andrzej Wituski.

- Zdzisław Dworzecki, ale także kierujący wcześniej Filharmonią Poznańską Zdzisław Śliwiński i Stanisław Wisłocki zrobili dla życia muzycznego w Poznaniu tak wiele, że warci są upamiętnienia. Może to się stać poprzez nazwanie ich imieniem sal, gdy Filharmonia będzie miała w przyszłości swą własną siedzibę, ale może też przez nazwanie miejsc w przewidywanym w centrum Poznania kampusie muzycznym. Jeśli chodzi o Zdzisława Dworzeckiego, to w roku 2015 obchodziłby on 70. rocznicę urodzin. Muzyczny Poznań nie powinien o tym zapomnieć - mówi dyrektor Filharmonii Poznańskiej Wojciech Nentwig.

A może melomani, będący czytelnikami "Głosu Wielkopolskiego" mają pomysły jak upamiętnić Zdzisława Dworzeckiego? Czekamy na propozycje.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Poznanianka
Jestem za!!!!!! Może to być nazwa ulicy, sali, czy tablica pamiątkowa. Np. na poznańskiej Skałce. Ale uważam,że jeszcze 2 osobowości dwudziestowiecznego Poznania mające niebagatelny wpływ na życie muzyczne w Poznaniu i Polsce zasługują na upamiętnienie. Są to Jerzy Młodziejowski i Jerzy Kurczewski doskonale znani mojemu pokoleniu.
Dodaj ogłoszenie