Wymiana stołków w ekipach dwóch Jacków - Sutryka z Wrocławia i Jaśkowiaka z Poznania. Chodzi stanowiska w spółkach miejskich

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
I tak karuzela wymiany stanowisk w spółkach miejskich się kręci. Niestety, cała ta zabawa dzieje się za nasze pieniądze.
I tak karuzela wymiany stanowisk w spółkach miejskich się kręci. Niestety, cała ta zabawa dzieje się za nasze pieniądze. Paweł Relikowski
Dalszy ciąg karuzeli stołków w radach nadzorczych gminnych spółek, z Wrocławiem w roli głównej. Jak podało Radio Poznań, również na linii Wrocław - Poznań doszło wymiany posad w gminnych spółkach przez samorządowców i polityków związanych z Platformą Obywatelską na Dolnym Śląsku. Nie jest tajemnicą, że prezydenci Wrocławia i Poznania, czyli Sutryk i Jaśkowiak, to dobrzy znajomi.

O tym, że samorządowcy - włodarze dużych miast - lokują u siebie nawzajem w spółkach miejskich swoich ludzi, pisaliśmy nie raz.

Dał nam przykład Jacek Sutryk, jak zarabiać mamy

Przypomnijmy, że sam prezydent Wrocławia Jacek Sutryk dorabia w radach nadzorczych spółek ze Śląska. Chodzi o ścieki w Tychach i centrum logistyczne w Gliwicach.

CZYTAJ WIĘCEJ

Więcej o m.in. o tym ile tam łącznie zarobił, przeczytasz tutaj:

Oczywiście prezydent Sutryk odwdzięcza się włodarzom śląskich miast, którzy swoje w gminnych spółkach wrocławskich także zarobili. Wehikuł finansowy obejmuje jednak więcej osób z urzędu miasta Wrocławia, a także urzędników innych miast. Przypomnijmy, że wiceprezydenci Wrocławia Jakub Mazur, Renata Granowska i Sebastian Lorenc poszli śladem swojego przełożonego i również zasiadają w radach nadzorczych różnych spółek z innych miast.

Granowska znajduje się w składzie rady nadzorczej aquaparku Nemo w Dąbrowie Górniczej. Mazur jest członkiem rady nadzorczej Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu, zaś Lorenc najpierw zasiadał w radach w Jeleniej Górze (kanalizacja i transport publiczny), a teraz zagrzał miejsce w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Zgorzelcu.

Finansowa pajęczyna sięga także Poznania

Okazuje się jednak, że ta samorządowa pajęcza nić obejmuje także Poznań. Powszechnie wiadomo, że prezydenci Wrocławia i Poznania to dobrzy kumple. Wiążą ich relacje pozazawodowe. Oczywiście reprezentują tę samą stronę polityczną, ale dodatkowo spędzają razem wolny czas. Przed kilkoma dniami postanowili wspólnie popedałować w górzystych terenach, o czym na Facebooku pochwalił się burmistrz Szklarskiej Poręby:

Jak podało Radio Poznań:

Z Wrocławia do Rady Nadzorczej poznańskiej spółki Terlan z grupy Aquanet dostała się Izabela Pieniążczak. To urodzona w 1994 roku szwagierka prawej ręki Jacka Sutryka, Damiana Żołędziewskiego, a zarazem zastępczyni dyrektora biura Prezydenta Wrocławia.

Poznańska rozgłośnia radiowa informuje, że Marcin Gołek - doradca prezydenta Jacka Jaśkowiaka i wiceprezes Poznańskich Inwestycji Miejskich - z roczną pensją ok. 550 tys. zł. - został w październiku zeszłego roku członkiem Rady Nadzorczej spółki Wrocławskie Inwestycje.

To nie koniec. Prezes Międzynarodowych Targów Poznańskich, Tomasz Kobierski jest członkiem Rady Nadzorczej miejskiej spółki Stadion Wrocławski. W Radzie Nadzorczej Poznańskich Inwestycji Miejskich zasiada też prezydent Gorzowa Wielkopolskiego, Jacek Wójcicki.

Dorabiać każdy może - trochę lepiej lub trochę gorzej...

I tak karuzela wymiany stanowisk w spółkach miejskich się kręci.

- Zarówno prezydent Wrocłąwia Jacek Sutryk jak i prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak działają w "Ruchu Samorządowym TAK! Dla Polski". Obaj Panowie także cyklicznie promują morsowanie. Okazji do poczynienia różnych ustaleń zatem nie brakuje. Pożytek dla mieszkańców Wrocławia z wymieniania się członkami rad nadzorczych pomiędzy samorządami jest w mojej ocenie zbliżony do "osiągnięć" rad programowych przy niektórych spółkach we Wrocławiu. Obawiam się, że chodzi tylko i wyłącznie o zapewnienie możliwości dorobienia dla wybranych osób - komentuje dla "Gazety Wrocławskiej" radny miejski Wrocławia Michał Kurczewski.

Jak ironizują aktywiści ze stowarzyszenia "Akcja Miasto", do grona miast partnerskich Jacka Sutryka dołącza Poznań. To kolejne po Gliwicach, Tychach, Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej i Jeleniej Górze miasto, które z Wrocławiem wymienia się stołkami w radach nadzorczych.

- Niestety, cała ta zabawa dzieje się za nasze pieniądze. Gdy pod koniec zeszłego roku ujawnialiśmy, jak prezydent rozdaje stołki w spółkach miejskich, dostaliśmy bardzo dużo komentarzy od mieszkańców. Byli rozczarowani i zażenowani taką polityką kadrową. Prezydent te głosy oburzenia konsekwentnie ignoruje, co tylko pokazuje, że traktuje miasto jak swoje prywatne. A przecież jest tylko reprezentantem wspólnoty mieszkańców, więc powinien na takie głosy być wrażliwy - stwierdza Jakub Nowotarski, współzałożyciel i prezes stowarzyszenia Akcja Miasto.

O sprawie wzajemnych powiązań samorządowców i związanych z nimi urzędników głośno jest od miesięcy. Prezentujemy listę stanowisk i zarobków, które są możliwe dzięki nieformalnemu układowi: 

  • Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia, zasiada w radach nadzorczych dwóch spółek: Regionalnym Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach i w Śląskim Centrum Logistyki w Gliwicach. Dzięki tym posadom zarobił w 2021 ponad 87 tys. zł. 
  • Wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur zasiada w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu (zarobił tam w 2021 ponad 37 tys. zł).  
  • Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński jest członkiem rady nadzorczej wrocławskiego zoo, gdzie w 2021 zarobił ponad 50 tys. zł; kolejne 52 tys. zł dorobił w radzie nadzorczej wodociągów w sąsiedniej Dąbrowie Górniczej. 
  • Prezydent Tychów Andrzej Dziuba jest członkiem rady nadzorczej spółki Stadion Wrocław – 39 tys. zł/rok.  
  • Wiceprezydent Gliwic Mariusz Śpiewok zasiada w radzie nadzorczej wrocławskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji – 44 tys. zł/rok. 
  • Wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska jest członkiem rady nadzorczej Aquaparku w Dąbrowie Górniczej (do końca 2022 r. zarobiła tam 25 tys. zł). 
  • Prezydent Dąbrowy Górniczej Marcin Bazylak zasiada w radzie nadzorczej Wrocławskich Mieszkań, gdzie zarobił prawie 54 tys. zł/rok (dorobił też 34 tys. zł w radzie nadzorczej TBS w Zabrzu). 
  • Trzeci z wiceprezydentów Wrocławia, Sebastian Lorenc, zasiada w radzie nadzorczej w jeleniogórskich wodociągach. Natomiast w radzie wrocławskiego zoo odnalazła się córka prezydenta Jeleniej Góry, Anna Łużniak-Jabłońska. 
  • W radzie programowej TBS-u zasiada żona byłego polityka Porozumienia, Marcina Ociepy. 

Listę samorządowców zatrudnianych w radach nadzorczych uzupełnia absurdalna inicjatywa tworzenia rad programowych przy miejskich spółkach. Gremia takie powstały we wrocławskim Aquaparku, MPWiK oraz w TBS. Po krytyce, która spadła na Jacka Sutryka, ten zapowiedział, że rady mają zostać utrzymane, ale warunkiem ich funkcjonowania będzie ich społeczny charakter.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 12 128GB Zielony Green

3 299,00 zł

kup najtaniej

Xiaomi

Xiaomi 12 5G 8/128GB Szary

2 499,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Pro Max 128GB Mocny Grafit

5 569,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Mini 128GB Alpejska zieleń

3 295,00 zł

kup najtaniej

Motorola

Motorola G62 4/128GB Szary

895,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT Neo 2 12/256GB Zielony

1 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Materiał oryginalny: Wymiana stołków w ekipach dwóch Jacków - Sutryka z Wrocławia i Jaśkowiaka z Poznania. Chodzi stanowiska w spółkach miejskich - Gazeta Wrocławska

Komentarze 49

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
...TRANSPARENTNOŚĆ i co .... i tylko słowa polityka
G
Gość
12 stycznia, 09:32, USUNĄĆ ssutryka:

Co tam przekręty,trelemorele. Ważne,że sutryk poprowadzi marsz pederastów,lesbijek,zboczeńców.To jest sukces prezydenta,przepraszam-marionetki.

12 stycznia, 10:36, Gość:

A kto prowadził marsze pedofili, nazioli i złodziei? Czasem nie Kaczyński

To czarne babki i tęczowe patologie Kaczafi prowadził?

G
Gość
11 stycznia, 20:41, Gość:

OnetWiadomościTylko w Onecie

Szokujące ustalenia prokuratury w sprawie księdza pedofila. Gdyby bp Skworc reagował, udałoby się uniknąć wielu dramatów

Jeśli chodzi o wykorzystywanie seksualne nieletnich, to historia ks. Stanisława P. może być jedną z najbardziej przerażających w polskim Kościele. Niedawno tarnowska prokuratura ustaliła bowiem, że ksiądz pedofil skrzywdził co najmniej 90 dzieci i nieletnich. Wielkiego dramatu udałoby się uniknąć, a sprawca mógłby zostać ukarany, gdyby nie ogromne zaniedbania ówczesnego biskupa tarnowskiego — bp. Wiktora Skworca.

11 stycznia, 23:03, Gość:

CD

''Tak biskup Wiktor Skworc tuszował przestępstwa pedofila ks. Stanisława P.

Najnowsze ustalenia Prokuratury Rejonowej w Tarnowie rzucają jednak na tę historię zupełnie nowe światło. Jak donosiliśmy niedawno w Onecie, śledztwo w sprawie ks. Stanisława P. zostało po ponad dwóch latach oficjalnie zamknięte. Śledczy dokładnie zbadali przestępstwa duchownego, ale musieli umorzyć postępowanie ze względu na przedawnienie.

Udało nam się jednak dotrzeć do pisemnego postanowienia prokuratury. Jego lektura jest naprawdę wstrząsająca. Tarnowska prokuratura dotarła bowiem do co najmniej 95 osób pokrzywdzonych przez ks. P. Śledczy ustalili, że aż w 77 przypadkach dochodziło do "doprowadzenia do innej czynności seksualnej z udziałem nieletniego", w czterech przypadkach ksiądz dopuścił się "doprowadzenia do innej czynności seksualnej z wykorzystaniem zależności", w jednym przypadku "doprowadził do innej czynności seksualnej oraz naruszenia nietykalności cielesnej", w przypadku dwunastu kolejnych nieletnich pokrzywdzonych sprawca "doprowadził do ich naruszenia nietykalności", a w jednym przypadku prokuratura na podstawie zeznań pokrzywdzonego ustaliła "usiłowanie do doprowadzenia do innej czynności".

Łącznie daje to 95 skrzywdzonych osób, jednak w końcowym postanowieniu prokurator sam przyznaje, że nie do wszystkich udało się dotrzeć. "Z uwagi na obszerność i wymowę materiału dowodowego nie sposób nie dać wiary zeznaniom pokrzywdzonych" – konkludują śledczy''

12 stycznia, 10:39, Gość:

Ale dla kaczych skunksów to nieistotne i zmyślone epizody

13 stycznia, 10:01, Gość:

Pederasci i ich owieczki powiedzą jeszcze ze to wina dzieci.

Mówisz o ofiarach afery pedofilskiej w szczecińskiej PO?

G
Gość
.. A W BRUKSELI zamiast brukselki w słoikach TO TRZYMAJĄ EJRO aby się nachapać DEMOKRACJA tylko dla kogo ................
B
Balawejder
13 stycznia, 10:04, Gość:

Ja tam głosuje na niego w każdych wyborach. Żaden inny czy to pisowiec czy inny z wysokim ego nie zrobiliby tyle dla Wrocławian i Wrocławia co prezydent Sutryk.

Zrobił chyba w twoim odbycie

G
Gość
Ja tam głosuje na niego w każdych wyborach. Żaden inny czy to pisowiec czy inny z wysokim ego nie zrobiliby tyle dla Wrocławian i Wrocławia co prezydent Sutryk.
G
Gość
11 stycznia, 20:41, Gość:

OnetWiadomościTylko w Onecie

Szokujące ustalenia prokuratury w sprawie księdza pedofila. Gdyby bp Skworc reagował, udałoby się uniknąć wielu dramatów

Jeśli chodzi o wykorzystywanie seksualne nieletnich, to historia ks. Stanisława P. może być jedną z najbardziej przerażających w polskim Kościele. Niedawno tarnowska prokuratura ustaliła bowiem, że ksiądz pedofil skrzywdził co najmniej 90 dzieci i nieletnich. Wielkiego dramatu udałoby się uniknąć, a sprawca mógłby zostać ukarany, gdyby nie ogromne zaniedbania ówczesnego biskupa tarnowskiego — bp. Wiktora Skworca.

11 stycznia, 23:03, Gość:

CD

''Tak biskup Wiktor Skworc tuszował przestępstwa pedofila ks. Stanisława P.

Najnowsze ustalenia Prokuratury Rejonowej w Tarnowie rzucają jednak na tę historię zupełnie nowe światło. Jak donosiliśmy niedawno w Onecie, śledztwo w sprawie ks. Stanisława P. zostało po ponad dwóch latach oficjalnie zamknięte. Śledczy dokładnie zbadali przestępstwa duchownego, ale musieli umorzyć postępowanie ze względu na przedawnienie.

Udało nam się jednak dotrzeć do pisemnego postanowienia prokuratury. Jego lektura jest naprawdę wstrząsająca. Tarnowska prokuratura dotarła bowiem do co najmniej 95 osób pokrzywdzonych przez ks. P. Śledczy ustalili, że aż w 77 przypadkach dochodziło do "doprowadzenia do innej czynności seksualnej z udziałem nieletniego", w czterech przypadkach ksiądz dopuścił się "doprowadzenia do innej czynności seksualnej z wykorzystaniem zależności", w jednym przypadku "doprowadził do innej czynności seksualnej oraz naruszenia nietykalności cielesnej", w przypadku dwunastu kolejnych nieletnich pokrzywdzonych sprawca "doprowadził do ich naruszenia nietykalności", a w jednym przypadku prokuratura na podstawie zeznań pokrzywdzonego ustaliła "usiłowanie do doprowadzenia do innej czynności".

Łącznie daje to 95 skrzywdzonych osób, jednak w końcowym postanowieniu prokurator sam przyznaje, że nie do wszystkich udało się dotrzeć. "Z uwagi na obszerność i wymowę materiału dowodowego nie sposób nie dać wiary zeznaniom pokrzywdzonych" – konkludują śledczy''

12 stycznia, 10:39, Gość:

Ale dla kaczych skunksów to nieistotne i zmyślone epizody

Pederasci i ich owieczki powiedzą jeszcze ze to wina dzieci.

G
Gość
Wyborczą informuje: "Ok. 70 drobnych firm, zatrudniających od kilku do kilkunastu osób, wynajmujących we Wrocławiu lokale od Orlenu dostało przed świętami pisma o podwyżce czynszów. Przedsiębiorcy są załamani, niektórzy mają zapłacić nawet o 500 procent więcej."
s
ssutryk MUSI ODEJŚĆ!
Pederaści tak mają.
G
Gość
Jedno słowo się tylko na pysk ciśne s k u r w y syn y y eba ne.
J
Ja mam ręce nimi kręcę
Każdy tu pomstuje a trzeba się zebrać i iść pod retusz przypomnieć pajacowi do czego został wybrany
G
Gość
... I TO SIĘ DZIEJE NAPRAWDĘ

"" a ja jestem kierownikiem szatni i co pan mi zrobi, mówił pan to jest pana stołek
G
Gość
11 stycznia, 20:41, Gość:

OnetWiadomościTylko w Onecie

Szokujące ustalenia prokuratury w sprawie księdza pedofila. Gdyby bp Skworc reagował, udałoby się uniknąć wielu dramatów

Jeśli chodzi o wykorzystywanie seksualne nieletnich, to historia ks. Stanisława P. może być jedną z najbardziej przerażających w polskim Kościele. Niedawno tarnowska prokuratura ustaliła bowiem, że ksiądz pedofil skrzywdził co najmniej 90 dzieci i nieletnich. Wielkiego dramatu udałoby się uniknąć, a sprawca mógłby zostać ukarany, gdyby nie ogromne zaniedbania ówczesnego biskupa tarnowskiego — bp. Wiktora Skworca.

11 stycznia, 23:03, Gość:

CD

''Tak biskup Wiktor Skworc tuszował przestępstwa pedofila ks. Stanisława P.

Najnowsze ustalenia Prokuratury Rejonowej w Tarnowie rzucają jednak na tę historię zupełnie nowe światło. Jak donosiliśmy niedawno w Onecie, śledztwo w sprawie ks. Stanisława P. zostało po ponad dwóch latach oficjalnie zamknięte. Śledczy dokładnie zbadali przestępstwa duchownego, ale musieli umorzyć postępowanie ze względu na przedawnienie.

Udało nam się jednak dotrzeć do pisemnego postanowienia prokuratury. Jego lektura jest naprawdę wstrząsająca. Tarnowska prokuratura dotarła bowiem do co najmniej 95 osób pokrzywdzonych przez ks. P. Śledczy ustalili, że aż w 77 przypadkach dochodziło do "doprowadzenia do innej czynności seksualnej z udziałem nieletniego", w czterech przypadkach ksiądz dopuścił się "doprowadzenia do innej czynności seksualnej z wykorzystaniem zależności", w jednym przypadku "doprowadził do innej czynności seksualnej oraz naruszenia nietykalności cielesnej", w przypadku dwunastu kolejnych nieletnich pokrzywdzonych sprawca "doprowadził do ich naruszenia nietykalności", a w jednym przypadku prokuratura na podstawie zeznań pokrzywdzonego ustaliła "usiłowanie do doprowadzenia do innej czynności".

Łącznie daje to 95 skrzywdzonych osób, jednak w końcowym postanowieniu prokurator sam przyznaje, że nie do wszystkich udało się dotrzeć. "Z uwagi na obszerność i wymowę materiału dowodowego nie sposób nie dać wiary zeznaniom pokrzywdzonych" – konkludują śledczy''

Ale dla kaczych skunksów to nieistotne i zmyślone epizody

G
Gość
11 stycznia, 19:09, Gość:

A tacy prawi i złoto usci z gebami pełnymi frazesow samorządowy

12 stycznia, 08:07, Janek:

Ha ha Jacuś prawy ? Leżę że śmiechu.....Przecież to podnóżek mafi Dutkiewicza która od lat zrobiła sobie prywatny folwark we Wrocławiu

Mafia ci się znowu śni co? Musi ci wystarczyć ta PiSuarowa

G
Gość
12 stycznia, 09:32, USUNĄĆ ssutryka:

Co tam przekręty,trelemorele. Ważne,że sutryk poprowadzi marsz pederastów,lesbijek,zboczeńców.To jest sukces prezydenta,przepraszam-marionetki.

A kto prowadził marsze pedofili, nazioli i złodziei? Czasem nie Kaczyński

Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie