Wypadek na Hetmańskiej: Motornicza, która śmiertelnie potrąciła 8-latka na pasach, skazana na rok więzienia w zawieszeniu. Płakała w sądzie

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Motornicza przyznała się do winy, lecz nie chciała składać wyjaśnień. Że łzami w oczach podtrzymała za to swoje wcześniejsze wyjaśnienia w prokuraturze. Łukasz Gdak
Anna M., motornicza, która śmiertelnie potrąciła 8-letniego Jasia na przejściu dla pieszych na ul. Hetmańskiej w Poznaniu, usłyszała we wtorek wyrok sądu. Kobieta została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, roczny zakaz prowadzenia tramwajów i zapłatę 15 tys. zł na rzecz rodziny zmarłego chłopca. Anna M. zdecydowała się na dobrowolne poddanie się karze i zgodziła się na warunki prokuratury.

- Zgodziliśmy się na propozycje prokuratury. To był naprawdę nieszczęśliwy wypadek, który nie powinien się wydarzyć. To trauma dla dwóch stron: rodziny, która straciła dziecko, ale też dla pani Anny, która przeżywa to bardzo mocno. Jest w złym stanie psychicznym - mówi mecenas Żanna Dembska, obrońca Anny M.

Tragiczny wypadek na Hetmańskiej: Na przejściu zginął 8-latek

Środa, 5 czerwca 2019 roku, godziny wieczorne, skrzyżowanie ul. Hetmańskiej z Dmowskiego. 8-letni Jaś przechodzi przez przejście dla pieszych na ul.Hetmańskiej. W tym samym czasie z jego prawej strony (w kierunku Starołęki) nadjeżdża tramwaj. Chwilę później dochodzi do tragedii, a chłopiec zostaje potrącony przez tramwaj.

Zobacz zdjęcia z miejsca wypadku:

Poznań: Wypadek na Hetmańskiej. Nie żyje dziecko. Motornicza...

Na miejsce zdarzenia od razu zostały wezwane służby ratownicze. Mimo prawie godzinnej reanimacji, 8-letniego chłopca nie udało się uratować. Zmarł na miejscu wskutek wielonarządowych obrażeń ciała.

Wypadek na Hetmańskiej w Poznaniu: Winę częściowo ponosi także 8-letni Jaś

Śledztwo w sprawie wypadku szybko wszczęła poznańska prokuratura, która miała wyjaśnić dokładnie okoliczności tragedii oraz kto ponosi za nią odpowiedzialność.

Chociaż początkowo śledczy podawali, że tramwaj w chwili wjazdu na skrzyżowanie, miał zielone światło, potem okazało się, że motornicza wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Wbrew zakazowi na skrzyżowanie wbiegł także 8-letni Jaś. On również miał bowiem czerwone światło, przez co, jak uznała prokuratura, w dużej mierze przyczynił się do tragicznego wypadku.

Sprawdź też:

- Opinia biegłych stwierdzała, że motornicza przyczyniła się do wypadku, ale w dużym stopniu była to też wina chłopca - mówi mecenas Żanna Dembska.

Wypadek na Hetmańskiej: Hamowałam, by nie skrzywdzić innych pasażerów

We wtorek w poznańskim sądzie rejonowym ruszył proces oskarżonej motorniczej. Kobieta przyznała się do winy, lecz nie chciała składać wyjaśnień. Ze łzami w oczach podtrzymała za to swoje wcześniejsze wyjaśnienia w prokuraturze.

Sprawdź też:

- Z naprzeciwka przejeżdżał przez skrzyżowanie tramwaj, który zasłaniał mi widok na przejście dla pieszych. Kiedy dojeżdżałam, zapaliło się światło „stop”, które zakazywało mi wjazdu na skrzyżowanie - wyjaśniała Anna M.

I dodawała: - Wiedziałam, że musiałabym nagle zahamować i mogłabym przez to narazić pasażerów. Dlatego zrobiłam tak, jak nieraz uczą, żeby w takiej sytuacji gwałtownie nie hamować i czasem lepiej przejechać na czerwonym. Ten chłopiec wyskoczył mi nagle zza tramwaju. To były sekundy.

Anna M. skazana na rok więzienia. Ale za kratki nie trafi

Jeszcze tego samego dnia proces Anny M. dobiegł końca. Kobieta dobrowolnie poddała się karze, akceptując propozycje prokuratury roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, zakazu prowadzenia tramwajów przez rok oraz zadośćuczynieniu w wysokości 15 tys. zł na rzecz rodziny 8-latka. I taki też wyrok ogłosił we wtorek poznański sąd.

Poznań: Najgłośniejsze wypadki samochodowe z udziałem pieszy...

- Sąd uznał Annę M. za winną zarzucanych jej czynów i orzekł wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, zakazu prowadzenia tramwajów przez rok oraz nakazał zapłatę zadośćuczynienia w wysokości 15 tys. zł - potwierdza Katarzyna Błaszczak z biura prasowego poznańskiego Sądu Okręgowego.

W sądzie obecna była też Anna D., mama tragicznie zmarłego Jasia. - Straciłam syna, ale wiem, że nie zrobiła tego specjalnie. Ona też to przeżywa... Ostatnie pół roku było dla mnie straszne. Po wypadku mąż popadł w depresję. Ja też korzystałam z pomocy psychologa. Muszę się trzymać. Mam czteroletniego syna i nie mogę mu pokazać, że się załamałam - mówiła Anna M.

Zobacz też:

Najgłośniejsze sprawy kryminalne w Wielkopolsce. Sprawdź, cz...

Sprawdź też:

FLESZ Wybory Prezydenckie 2020 już w maju - to musisz wiedzieć.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 29

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dk

Ta pani musi żyć do końca życia ze świadomością ze zabiła chłopca, to największa kara jaka mogła ja spotkać...

G
Gość
29 stycznia, 21:33, Krytyczna? Nie!:

Dzieci są po prostu głupie... Przez nie same kłopoty i problemy...

Za to ty jestes po prostu [wulgaryzm]nieta, piszac cos takiego...kiedys sama bylas dzieckiem jak kazdy ty tepa dzido...

O
On
28 stycznia, 19:36, Gość:

Gdyby niefrasobliwość, ja się pytam co robiło ośmioletnie dziecko samo na ulicy?

Chodziło bo miało takie prawo. Dziecko po ukończeniu 7 roku życia ma prawo samodzielnie poruszać się po drodze.

G
Gość
28 stycznia, ‎19‎:‎36, Gość:

Gdyby niefrasobliwość, ja się pytam co robiło ośmioletnie dziecko samo na ulicy?

29 stycznia, 7:13, Gość:

Kiedyś to się grało w piłkę nożną na ulicy lub jeździło na wrotkach i nikomu to nie przeszkadzało. A dziś ....

[wulgaryzm], kiedyś samochodów było 20 razy mniej

G
Gość

Jakby rodzice nauczyli Jasia, że nie przechodzi się na czerwonym i PATRZY to Jasiu by sobie żył. Debilizm skazywać kogoś, komu nieogarnięty dzieciak wlazł pod szyny.

K
Krr
28 stycznia, ‎19‎:‎36, Gość:

Gdyby niefrasobliwość, ja się pytam co robiło ośmioletnie dziecko samo na ulicy?

29 stycznia, 07:13, Gość:

Kiedyś to się grało w piłkę nożną na ulicy lub jeździło na wrotkach i nikomu to nie przeszkadzało. A dziś ....

29 stycznia, 08:16, Gość:

Kiedyś nie było tyle aut na ulicy

Ale dzieci gineło kilka razy więcej.

G
Gość
28 stycznia, ‎19‎:‎36, Gość:

Gdyby niefrasobliwość, ja się pytam co robiło ośmioletnie dziecko samo na ulicy?

29 stycznia, 07:13, Gość:

Kiedyś to się grało w piłkę nożną na ulicy lub jeździło na wrotkach i nikomu to nie przeszkadzało. A dziś ....

Kiedyś nie było tyle aut na ulicy

G
Gość

"W Poznaniu system sterowania ruchem działa już od lat '80 i całkiem nieźle sobie radzi!!!"

Może na początku sobie radził, ale potem zaczęto wprowadzać idiotyczne modyfikacje, a zaniechano tego co trzeba i można było czynić. Szczególne "zasługi" na tym polu ma Grobelny, który nie zrobił porządku w ZDM.

G
Gość
28 stycznia, ‎19‎:‎36, Gość:

Gdyby niefrasobliwość, ja się pytam co robiło ośmioletnie dziecko samo na ulicy?

Kiedyś to się grało w piłkę nożną na ulicy lub jeździło na wrotkach i nikomu to nie przeszkadzało. A dziś ....

,gbkjh
28 stycznia, 13:46, Gość:

Pieprzenie. Bardzo często jest tak, że jeżeli jeden tramwaj zjeżdża ze skrzyżowania, to jadący w przeciwnym kierunku wjeżdża na nie mimo, że już nie powinien. Więcej często mocno przyspiesza, aby zmieścić się na "późnym zielonym". Jeżeli był drugi tramwaj, który zasłonił chłopaka, to mogło być tak, że motornicza rozpędziła tramwaj, żeby jeszcze "zdążyć", może licząc też że tamten zwolni i przyblokuje skrzyżowanie jak to czyni bardzo wielu motorniczych. Jestem przekonany, że gdyby jechała z właściwą prędkością, i zaczęła hamować kiedy światło zaczęło migać ...

Moralnie odpowiedzialny za wypadek jest ZDM, poprzednie i obecne władze miasta. Brak inteligentnego sterowania sygnalizacją świetlną powoduje opisane wcześniej zachowanie motorniczych na wielu skrzyżowaniach.

28 stycznia, 19:40, Gość:

Dokładnie tak, to ZDM w stu procentach odpowiada za nieprawidłowość na skrzyżowaniu.

28 stycznia, 23:04, Gość:

We Wrocławiu wprowadzili "INTELIGĘTNE STEROWANIE ŚWIATŁAMI". Korki się zwiększyły oraz nie ma dnia bez wykolejenia tramwaju, a nawet KILKU, bo motorniczy prują żeby zdążyć. Ten cały ITS TO WAŁEK OSZUSTÓW I ZŁODZIEI.

W Poznaniu system sterowania ruchem działa już od lat '80 i całkiem nieźle sobie radzi!!!

G
Gość
28 stycznia, 13:46, Gość:

Pieprzenie. Bardzo często jest tak, że jeżeli jeden tramwaj zjeżdża ze skrzyżowania, to jadący w przeciwnym kierunku wjeżdża na nie mimo, że już nie powinien. Więcej często mocno przyspiesza, aby zmieścić się na "późnym zielonym". Jeżeli był drugi tramwaj, który zasłonił chłopaka, to mogło być tak, że motornicza rozpędziła tramwaj, żeby jeszcze "zdążyć", może licząc też że tamten zwolni i przyblokuje skrzyżowanie jak to czyni bardzo wielu motorniczych. Jestem przekonany, że gdyby jechała z właściwą prędkością, i zaczęła hamować kiedy światło zaczęło migać ...

Moralnie odpowiedzialny za wypadek jest ZDM, poprzednie i obecne władze miasta. Brak inteligentnego sterowania sygnalizacją świetlną powoduje opisane wcześniej zachowanie motorniczych na wielu skrzyżowaniach.

28 stycznia, 19:40, Gość:

Dokładnie tak, to ZDM w stu procentach odpowiada za nieprawidłowość na skrzyżowaniu.

We Wrocławiu wprowadzili "INTELIGĘTNE STEROWANIE ŚWIATŁAMI". Korki się zwiększyły oraz nie ma dnia bez wykolejenia tramwaju, a nawet KILKU, bo motorniczy prują żeby zdążyć. Ten cały ITS TO WAŁEK OSZUSTÓW I ZŁODZIEI.

R
Redkv
28 stycznia, 20:30, Gość:

Sorry ale nie rozumiem kary finansowej nałożonej na motorniczego wina jest po obydwu stronach .Nie chce negować wyroku ale karę powinny ponieść obie strony

28 stycznia, 21:19, Gość:

Czy śmierć nie jest wystarczającą karą poniesioną przez drugą stronę?

A co za te 15 tysięcy kupią sobie nowe dziecko? Głupotą jest ta kara, jeżeli obydwie strony były uznane za winne z jakies paki kobieta ma płacić zadośćuczynienie? Śmierć jest tragedią i wydaje mi się ze życie z myślą o tym że zabiło się 8letnie dziecko oraz wyrok w zawieszeniu jak i również odtrącenie społeczne którego zapewne ta Pani doświadczy w naszym cudownym kraju jest wystarczającą karą.

G
Gość
28 stycznia, 19:36, Gość:

Gdyby niefrasobliwość, ja się pytam co robiło ośmioletnie dziecko samo na ulicy?

28 stycznia, 20:03, Gość:

Gdzie byli rodzice? Dziecko samo na tranzytowej ulicy?

Opieka społeczna mogła by odwiedzić rodzinę...

Prawnie dziecko od 7-go roku życia może samodzielnie np. iść do szkoły, sklepu, kolegi

G
Gość
28 stycznia, 20:30, Gość:

Sorry ale nie rozumiem kary finansowej nałożonej na motorniczego wina jest po obydwu stronach .Nie chce negować wyroku ale karę powinny ponieść obie strony

Czy śmierć nie jest wystarczającą karą poniesioną przez drugą stronę?

G
Gość

Sorry ale nie rozumiem kary finansowej nałożonej na motorniczego wina jest po obydwu stronach .Nie chce negować wyroku ale karę powinny ponieść obie strony

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3