Kapral Wojtek - dzielny niedźwiedź ma swoją ulicę w Poznaniu

BOK
Ulubionym sportem Wojtka były zapasy z żołnierzami 22. Kompanii
Ulubionym sportem Wojtka były zapasy z żołnierzami 22. Kompanii Imperial War Museum
Ulica prowadząca od Browarnej do budynku dyrekcji Ogrodu Zoologicznego nosi imię Kaprala Wojtka. Kapral Wojtek to niedźwiedź brunatny, który służył w 22. Kompanii Transportowej Armii generała Władysława Andersa. Z inicjatywą uhonorowania dzielnego niedźwiadka wystąpił Michał Grześ, radny PiS. Wszyscy radni poparli ją.

Michał Grześ, radny PiS przypomina o ewakuacji Armii Andersa ze Związku Radzieckiego na Bliski Wschód. W drodze z Iranu do Palestyny polscy żołnierze mieli odkupić za kilka denarów i puszek konserw niedźwiadka od pewnego chłopca. Nadano mu imię Wojtek.

- Wojtek wraz z żołnierzami 22. Kompanii Transportowej przeszedł cały szlak bojowy od Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę aż do Egiptu – opowiada radny Grześ. - Wojtek uwielbiał jazdę wojskowymi ciężarówkami. Najchętniej jeździł w szoferce pojazdu, a potem gdy podrósł na pace. Lubił zapasy z żołnierzami, które wygrywał.

Na statku, którym żołnierze płynęli do Włoch, gen. Anders oficjalnie wcielił Wojtka do armii i awansował go z szeregowca na kaprala. - Wojtek miał swój numer służbowy, książeczkę wojskową, a nawet żołd na papierosy, które uwielbiał zjadać – mówi M. Grześ. - Walczył pod Monte Cassino. Nosił po trzy skrzynie z pociskami.

Jeden z żołnierzy, widząc to, naszkicował na kartce papieru postać niedźwiedzia niosącego pocisk. Wkrótce ten obrazek stał się symbolem 22. Kompanii. Malowano go na ciężarówkach, proporczykach, przypinano do mundurów. Wszyscy byli z Wojtka bardzo dumni. Po bitwie pod Monte Cassino Wojtek wziął również udział w wyzwoleniu Ankony i Bolonii.

Po demobilizacji Wojtek trafił w 1947 r. do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Zmarł w wieku 21 lat 2 grudnia 1963 roku.

- Wiadomość o jego śmierci podało ze smutkiem wiele gazet, stacji radiowych i telewizyjnych – twierdzi M. Grześ. - Życie kaprala Wojtka stało się bowiem niezwykłą cząstką historii i sławy polskiego oręża, a on był jego wspaniałym ambasadorem, promując je na całym świecie. W opinii angielskiego historyka prof. Normana Daviesa Wojtek robi to lepiej niż wszystkie sztandary, proporce i karabiny.

Z tych właśnie powodów radny PiS wystąpił z propozycją, by uhonorować walecznego niedźwiadka. Pomysł bardzo spodobał się radnym i dyrekcji zoo. Marek Sternalski, szef klubu radnych PO zaapelował, aby znalazło się też miejsce na tablicę informacyjną, na której umieszczona zostałaby historia kaprala Wojtka.

- Na początku lutego odbędzie się konferencja, podsumowująca działania edukacyjne Ogrodu Zoologicznego. Przewidziano także wtedy prelekcję o kapralu Wojtku – zapowiada Tomasz Lewandowski, zastępca prezydenta. - Wiosną odbędzie się zbiórka publiczna. Zebrane pieniądze mają być przeznaczone na posąg Wojtka, który stanie obok wejścia do niedźwiedziarni.

ZOBACZ TEŻ:

Oto lista 69 "zakazanych" imion

Tych imion nie dawaj swoim dzieciom! Nie zaleca tego RJP [SPRAWDŹ]

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Isia

Michał Grześ ma dobry pomysł. To jest fajne.

E
Ela

Michał Grześ miał fajny pomysł.

p
psychiatra

Biedaku z zakodowanym czerepem, alez z ciebie.. Idioten!

Dodaj ogłoszenie