Koronawirus w Poznaniu: Zmarła zakażona pacjentka. Jej objawy zostały zbagatelizowane? Prokuratura chciała śledztwa, ale zmieniła zdanie

Łukasz Cieśla
Łukasz Cieśla
Zmarła pacjentka z koronawirusem. Sprawę zbada prokuratura
Zmarła pacjentka z koronawirusem. Sprawę zbada prokuratura Waldemary Wylegalski
- Prokuratura zażądała dokumentacji medycznej pacjentki, która zmarła na koronawirusa. Zapewne zostanie wszczęte śledztwo z artykułu mówiącego o bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - powiedział nam w czwartek prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej. Jednak już w piątek prokuratura wycofała się ze sprawy i odmówiła wszczęcia śledztwa.

Prokuratura w czwartek zapowiedziała, że przyjrzy się sprawie po tym, jak w mediach pojawił się list pracownika szpitala w Puszczykowa. Wskazywał na poważne zaniedbania przy udzielaniu pomocy pacjentce zakażonej koronawirusem, która po kilku dniach zmarła w poznańskim szpitalu. Zapowiedź prokuratury pojawiła się krótko po informacji, że zakażona pacjentka zmarła.

Sprawdź też:

We wtorek portal epoznan.pl opublikował list, którego autorem ma być pracownik szpitala w Puszczykowie. To właśnie tam 6 marca trafiła mieszkanka podpoznańskich Czapur, która zmarła w czwartek. Była ona pierwszą w Wielkopolsce osobą, u której potwierdzono koronawirusa. Z listu wynika, że początkowo zbagatelizowano objawy jej choroby i odmówiono przyjęcia na oddział zakaźny w Poznaniu.

Zobacz też: Zmarła miała 57 lat. Zakażeni koronawirusem są także jej mąż i córka

- Owa pacjentka przyjęta była do Szpitala w Puszczykowie w piątek dnia 6 marca, po tym jak nie przyjęto jej do Szpitala Zakaźnego w Poznaniu. Lekarz dyżurny tej placówki, w godzinach dopołudniowych, jedynie konsultował z nią telefonicznie, a w zasadzie przeprowadził wywiad, gdzie był poinformowany, że faktycznie nie przebywała ona poza granicami kraju, jednakże miała kontakt z osobą, która przyjechała z nart z Włoch. (...) ten stwierdził, że upłynęło zbyt dużo czasu od kontaktu z tą osobą, odsyłając pacjentkę gdzie...do szpitala w Puszczykowie. Podczas przyjmowania pacjentki do szpitala w Puszczykowie występowały u niej pierwsze objawy wskazujące na możliwość zarażenia koronawirusem. Mimo tego decyzją lekarzy dyżurnych SOR i oddziału internistycznego ulokowano ww. na sali wraz z innymi pacjentami. W czasie przyjmowania pacjentki przez SOR, ponownie nastąpiła konsultacja z oddziałem zakaźnym i ponownie odmówiono jej przyjęcia. Przez trzy dni pacjentka leżała na wyizolowanej sali, gdzie wykonywane były przez personel oddziału wewnętrznego wszystkie niezbędne czynności ale...bez jakiegokolwiek SPECJALISTYCZNEGO zabezpieczenia !!! Nadmieniam, że początkowo leżała na sali z innymi chorymi, gdzie wstęp miał również personel sprzątający i osoby odwiedzające innych chorych!!! (pisownia oryginalna - przyp.) - wynika z listu przesłanego do portalu epoznan.pl.

SPRAWDŹ
Pacjentka z Czapur zmarła. Rozmawialiśmy z lekarzem rodzinnym, do którego najpierw przyjechała z objawami infekcji górnych dróg oddechowych

Na anonimowy list zareagowała w czwartek poznańska prokuratura. W czwartek poinformowała nas, że Prokuratura Rejonowa Poznań Nowe Miasto wszczęła czynności w niezbędnym zakresie. Zażądała dokumentacji ze szpitala w Puszczykowie oraz szpitala przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu, gdzie pacjentka zmarła.

1

Potem, jak wskazywał rzecznik prokuratury Łukasz Wawrzyniak, miałoby zostać wszczęte śledztwo z art. 160 kodeksu karnego. Dotyczy on przestępstwa dotyczącego narażania innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tymczasem w piątek rano otrzymaliśmy z prokuratury informację, że śledczy nie będą przeprowadzać sekcji zwłok zmarłej pacjentki. Dlaczego?

- Pojawiły się też informacje, że prokuratura jednak zmieniła zdanie i nie będzie badać tej sprawy, to znaczy anuluje zaplanowane czynności wyjaśniające. W piątek zrobiło się u nas duże zamieszanie

- powiedział nam w piątek przed południem jeden z prokuratorów.

Co na to władze prokuratury? Grzegorz Kantor, szef Prokuratury Rejonowej Poznań Nowe Miasto odesłał nas do rzecznika Prokuratury Okręgowej.

Jeszcze w piątek na stronie Prokuratury Okręgowej pojawił się komunikat, z którego wynika, że prokuratura wycofuje się ze sprawy. Padają nieoficjalne komentarze, że chodzi o nieeskalowanie napięcia.

- Prokuratura Rejonowa Poznań Nowe Miasto w Poznaniu odmówiła wszczęcia postępowania z anonimowego zawiadomienia dotyczącego sytuacji rzekomo zaistniałej w wielkopolskim szpitalu. Decyzja ta została podjęta w wyniku analizy złożonego zawiadomienia opartego na informacjach, którym nie można przypisać cechy wiarygodności, co jest niezbędne do wszczęcia i prowadzenia postępowania karnego. W środkach masowego przekazu w związku z epidemią koronawirusa pojawia się wiele emocjonalnych i zdarza się też, że nieprawdziwych informacji - czytamy w komunikacie poznańskiej prokuratury.

Sprawdź też:

Czapury pod Poznaniem - tu mieszkała pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce. Czy mieszkańcy nie obawiają się epidemii?

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

J
Jk

Odwaga jest jedną z cech składowych predyspozycji do wykonywania zawodu prokuratora. Brak odwagi rodzi pytanie o kompetencje osób które mają ustawowe zadanie stać na straży interesów zwykłego obywatela. O ich społeczną użyteczność w każdej sytuacji.

J
Jk

Bardzo niebezpieczny precedens otwierający lekarzom drogę do dalszych bezkarnych zaniedbań. Czy Prokuratura jawnie nie dopuszcza się tu przestępstwa zaniechania? Skandal jakich mało!

G
Gość
16 marca, 17:09, Paweł:

Jak to prokuratura. Sterowana. Raz tak, raz tak.

Udawali przez moment, że coś robią a później stwierdzili, że w tym bałaganie i tak się nikt nie połapie. Będzie tyle informacji i zgonów, że nie trzeba robić sekcji.

P
Paweł

Jak to prokuratura. Sterowana. Raz tak, raz tak.

G
Gość

Skandal

G
Gość

To jest skandal !

G
Gość

Gnojki chcą wykorzystać zamieszanie i zamieść sprawę pod dywan. Jeśli list pracowników zawierał prawdziwe informacje, to ci ludzi powinni się siedzieć.

G
Gość
12 marca, 15:34, Gość:

No to teraz lekarz pojda na l4 a szpital zakazny sie zapcha! Czy ktos tam mysli w prokuraturze?!

Myślą o sobie. Chciałbyś się babrać w papierach przywiezionych prosto z siedliska zarazy?

G
Gość

Najlepiej sprawe zamiesc pod dywan...,gdyz to nie dotyczy tego prokuratora,ani jego rodziny... Jest to decyzja kompromitujaca ten organ...

a
asddas
12 marca, 17:36, Obserwator:

W szpitalach chory to normalny gość jak każdy i kto by zaraz biegał na wyższych obrotach ? Wszystko swoim torem się toczy.

A no nie wiem, może dlatego że mamy wirusa ktorego nie potrafimy leczyć? Może uważasz że to Cię nie dotyczy? To się zdziwisz jak zachorujesz lub zachoruje ktoś z Twojego bliskiego otoczenia. Ciekawe czy bedizesz tak wyrozumiały.

a
asddas

Pech bycia pierwszym, czy niedouczenie personelu, a może brak przeszkolenia... a może żyjemy w kraju w którym służba zdrowia to abstrakcja za to 500 się należy... jestem wkurzony.

Ciesze się za to że zamykają co się da, zdają sobie sprawę że nie mamy służby zdrowia, wojska za mało, kraj 3 świata.

Wiem że to kontrowersyjne ale domagam się zamknięcia miast.

O
Obserwator

W szpitalach chory to normalny gość jak każdy i kto by zaraz biegał na wyższych obrotach ? Wszystko swoim torem się toczy.

S
Sik
12 marca, 15:58, Gosc:

Szkoda że ten pracownik nie zgłosił tego że ta pacjentka przebywała na zwykłej sali i że przychodzili tam odwiedzające osoby czy personel sprzątający itd.Tylko teraz jak zmarła to napisał.To trzeba było to wcześniej zglosic .Że nie są przeszczegane procedury bezpieczeństwa.

Po polskiemu naucz się pisać. A po drugie jego apele i tak na nic by się nie zdały. Zostałby olany ciepłym moczem.

G
Gosc

Szkoda że ten pracownik nie zgłosił tego że ta pacjentka przebywała na zwykłej sali i że przychodzili tam odwiedzające osoby czy personel sprzątający itd.Tylko teraz jak zmarła to napisał.To trzeba było to wcześniej zglosic .Że nie są przeszczegane procedury bezpieczeństwa.

G
Gość

No to teraz lekarz pojda na l4 a szpital zakazny sie zapcha! Czy ktos tam mysli w prokuraturze?!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3