Łąki kwietne: Coraz więcej powstaje ich w miastach. Powstaną także w Poznaniu? Chcą tego społecznicy

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Czy da się zasiać w Poznaniu łąki kwietne? Zdaniem Zarządu Zieleni Miejskiej jest to możliwe, ale tylko w miejscach, które nie są jeszcze zagospodarowane np. w nowo zakładanych parkach. Jako przykład podaje Skwer Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata czy park Rataje, gdzie łąki kwietne założono w zeszłym roku. Na zdjęciu łąka na skwerze Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Zarząd Zieleni Miejskiej
Coraz więcej łąk kwietnych powstaje w miastach. Decydują się na to Katowice, Rybnik, Gdańsk, Łódź, Słupsk, Kraków, Szczecin. Czy łąki kwietne powstaną także w Poznaniu? Domagają się tego niektórzy społecznicy, zastanawiają się nad tym radni osiedlowi, a także polecają taką formę zieleni architekci krajobrazu i przyrodnicy. - Łąki kwietne zamiast trawników to wspaniały pomysł - przekonują.

Miasta toną w betonie i smogu. Przy panującej suszy i wysokich temperaturach jest nie do wytrzymania. Miejscy przyrodnicy zachęcają więc do tworzenia łąk kwietnych zamiast trawników. Przekonują, że łąki obniżają temperaturę w mieście, zasiane między ruchliwymi ulicami pełnią funkcję antysmogową. Ich utrzymanie jest dużo tańsze niż krótki przystrzyżonych trawników. Łąka musi być koszona raz, lub dwa razy do roku. Nie wymaga codziennej pielęgnacji i dużej ilości wody. Wymaga podlewania tylko w okresach skrajnej suszy. Według specjalistów z Fundacji Łąką w miastach aż 80 proc. trawników można zamienić w kwietne łąki.

Czytaj: Poznań: W czasie 38-stopniowych upałów w mieście koszą trawniki. Społecznicy: To niepoważne!

- Taka naturalna łąka, miejska, z domieszką roślin to nie są duże koszty, a stanowi schronienie dla wielu zwierząt, żyjących w mieście, owadów. Także powoduje znaczne obniżenie się temperatury - przekonuje Aneta Mikołajczyk, architekt krajobrazu z Koalicji ZaZieleń Poznań.

Zobacz

Na jednej łące znaleźć schronienie może nawet 300 gatunków zwierząt: owadów, małych ssaków, ptaków, gadów i płazów.

Dlatego też osiedlowi radni z Jeżyc czy łazarza zastanawiają się czy można by takie łąki stworzyć na ich fyrtlach. Pytają o to też poznańscy społecznicy, m.in Franek Sterczewski.

Czy da się zasiać w Poznaniu łąki kwietne? Zdaniem Zarządu Zieleni Miejskiej jest to możliwe, ale tylko w miejscach, które nie są jeszcze zagospodarowane np. w nowo zakładanych parkach. Jako przykład podaje Skwer Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata czy park Rataje, gdzie łąki kwietne założono w zeszłym roku.

- Zakładanie łąk kwietnych zastępujących istniejące trawniki wiąże się ze zmianą sposoby użytkowania terenów, a także ze zniszczeniem naturalnych siedlisk. Ze względu na specyfikę pielęgnacji duże połacie łąki kwietnej nie sprawdzają się w intensywnie użytkowanych parkach miejskich - tłumaczy ZZM. - Łąka będzie trudna do sprzątania, zanieczyszczona psimi odchodami, śmieciami itd.

Sprawdź też:

Zarząd Zieleni Miejskiej podkreśla też, że łąka kwietna w pełnej krasie prezentuje się zaledwie kilka tygodni, po ścięciu pojawia się "ściernisko". - Efekt estetyczny nie jest zadowalający przez cały sezon. Ponadto, z informacji od osób doświadczonych w zakładaniu łąk kwietnych wynika, że nawet najlepiej dobrana do danego stanowiska mieszanka łąkowa powinna być przez pierwsze lata dodatkowo pielęgnowana (odchwaszczana), aby ekspensywne chwasty nie zdominowały i nie wyparły roślin - mówi ZZM.

Jako przykład nieudanego eksperymentu przy zakładaniu łąki kwietnej ZZM podaje tą w parku ekologicznym w Kiekrzu. - Niestety, po dwóch latach efekt nie był już zadowalający, na co uwagę zwracali mieszkańcy. Dlatego łąki najlepiej zakładać w miejscach, które z założenia koszone są 1-2 razy do roku - wzdłuż torów czy dróg - tłumaczy ZZM.

Gdzie w Poznaniu powstały już łąki kwietne?

Łąki kwietne: Coraz więcej powstaje ich w miastach. Powstaną...

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Łąka w mieście to dobry pomysł, ważne by zastosować odpowiednie rośliny, najlepiej bez traw i obcych gatunków. W Polsce nadal nie wiele osób się na tym zna, jedni z pierwszych i najlepszych specjalistów otwierają sklep na www.panilaka.pl polecam zapoznać się z mieszankami nasion i wysiać choćby w ogrodzie czy na balkonie.

A
Artur

To będą łąki śmietne znając kulturę polaków

r
różenek

w składzie łąk kwietnych sa gatunki obce naszej florze - nie mą co się przyczyniac do rozprzetrzeneiania obcych gatunków roślin. wystarczy przestac kosić te trawniki. za kilka miesięcy pojawia się różne kaiwaty. ewentualnie dosiac maku czy chabru.

G
Gość

Trudno zmienić utarte od 20 lat standardy w pielęgnacji terenów zieleni i wyzwolić się od tzw "porzundku poznańskiego"...zmienia się klimat, zmieniają się czasy, zmienia się sposób postrzebania terenów zieleni - muszą zmienić się standardy w utrzymywaniu i pielęgnowaniu zieleni miejskiej

G
Gość

A jakie siedliska są w krótko strzyżonych trawach?

Teraz wyglądają jak zużyte szczotki ryżowe.

A mnie się podobają dzikie łąki z tzw. "chwastami".

Mam nadzieję , że Poznaniu będzie co raz więcej kwietnych łąk albo i niekoniecznie kwietnych.

Potrzebna jest też akcja edukacyjna bo wielu mieszkańcom "podoba się" krótka trawa i jak już wyrośnie na więcej niż kilka centymetrów to biadolą.

P
Poznaniak

Niech się zajmą tym aby rowery nie jeździły po chodnikach. Tzw "społecznicy" to w większości za nic nie odpowiadające grupy wydrwigroszy i szkodników..

Dodaj ogłoszenie